<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758</id><updated>2012-02-02T20:47:11.701+01:00</updated><category term='Kroniki'/><category term='Stolica'/><category term='Rakowiec'/><category term='2009'/><category term='1938'/><category term='Budy'/><category term='gtwb'/><category term='1875'/><category term='Górczewska'/><category term='1932'/><category term='Cyfrowe Archiwum Woli'/><category term='ludzie'/><category term='Żoliborz'/><category term='Kurjer Warszawski'/><category term='B.O.S.'/><category term='rzeźnia'/><category term='XIX w.'/><category term='Grzesiuk'/><category term='komunikacja'/><category term='Praga'/><category term='Zawiszy'/><category term='morderstwo'/><category term='wycieczki'/><category term='glinianki'/><category term='osiedla warszawskie'/><category term='wystawa'/><category term='1929'/><category term='dom oświaty i kultury'/><category term='linki'/><category term='2008'/><category term='Jan Dąbrowski'/><category term='Piknik Podwórkowy'/><category term='Osiedla Robotnicze'/><category term='Skierniewicka'/><category term='stan wojenny'/><category term='konkurs rysunkowy'/><category term='muzyka'/><category term='umundurowanie'/><category term='ścieki'/><category term='leyland'/><category term='milicja'/><category term='remont'/><category term='policja'/><category term='zima'/><category term='Minorski'/><category term='Żemis'/><category term='Grochów'/><category term='Towarzystwo Przyjaciół dzielnicy Koło'/><category term='2007'/><category term='bieżące'/><category term='1974'/><category term='Grzybowska'/><category term='Księcia Janusza'/><category term='Jaroszewicz'/><category term='Żmichowska'/><category term='Park Szymańskiego'/><category term='chodniki'/><category term='cmentarz ewangelicko-augsburski'/><category term='BGK'/><category term='Obozowa'/><category term='tłusty czwartek'/><category term='Gazeta Polska'/><category term='Leszno'/><category term='Pokolenie'/><category term='Bank Gospodarstwa Krajowego'/><category term='Feniks'/><category term='Bolesław Prus'/><category term='Towarzystwo Osiedli Robotniczych'/><category term='1946'/><category term='1976'/><category term='folklor'/><category term='2011'/><category term='zieleniec'/><category term='Gentleman'/><category term='zagadki'/><category term='16'/><category term='Młynarska'/><category term='Narodowe Archiwum Cyfrowe'/><category term='Koło'/><category term='Déjà vu'/><category term='Wystawa BGK'/><category term='Wola'/><category term='Gazeta ludowa'/><category term='Związek stowarzyszeń Przyjaciół Wielkiej Warszawy'/><category term='WSM'/><category term='Droga'/><category term='okupacja'/><category term='pętlica tramwajowa'/><category term='literatura'/><category term='Mirów'/><category term='święta'/><category term='1935'/><category term='Piłsudski'/><category term='kamień polny'/><category term='Warszawa'/><category term='Osiedle Żeromskiego'/><category term='bazar'/><category term='T.O.R.'/><category term='rewitalizacja'/><category term='1948'/><category term='Niwa'/><category term='gwara'/><category term='wydarzenia'/><category term='1930'/><category term='Płocka'/><category term='Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa'/><category term='1911'/><category term='Biuro Odbudowy Stolicy'/><category term='włamania'/><category term='dzielnice'/><category term='2010'/><category term='Dworska'/><category term='1918'/><category term='Ożarowska'/><category term='blog'/><category term='1937'/><category term='architektura'/><category term='targowisko jednodniowe'/><category term='Bluszcz'/><category term='lampy'/><category term='Wiech'/><category term='Robotnik'/><category term='Czeszko'/><category term='Wiadomości Literackie'/><category term='Gazeta Warszawska'/><category term='1936'/><category term='Wawrzyszewska'/><category term='film'/><category term='Kercelak'/><category term='1941'/><title type='text'>Czas Przeszły</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>70</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2729958482560052327</id><published>2012-01-10T23:36:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T23:36:47.633+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeźnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1911'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Górczewska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>O rzeźniach miejskich</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6rrLsY6Bl8w/Twy6h7Ui7OI/AAAAAAAABFw/hF0V-DyFn30/s1600/PIC_2-7455.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="273" src="http://4.bp.blogspot.com/-6rrLsY6Bl8w/Twy6h7Ui7OI/AAAAAAAABFw/hF0V-DyFn30/s400/PIC_2-7455.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzisiaj definitywny koniec noworocznego rozrzewnienia. Poniżej fragmenty artykułu inżyniera Dubeltowicza, w którym autor opisuje stan faktyczny rzeźni warszawskich na rok 1911 oraz ujawnia kulisy powstania (a właściwie niepowstania) rzeźni miejskiej na Kole.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;[…]&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ktokolwiek bądź słyszał w najfantastyczniejszych opowieściach o istnieniu jakichś tawern ciemnych i nor tajemniczych, do których światło dzienne przedostać się nie może, a oświetlenie na tyle jest przyciemnione wyziewami i parami, że niedozwala odróżnić przedmiotów, najbliżej położonych, to obraz taki jeszcze będzie wesołym w porównaniu z widokiem, jaki przedstawiają rzeźnie warszawskie. Dodawszy do tego brud, błoto, przeciągi i brak światła, otrzymamy dopiero słabe pojęcie o prawdziwym obrazie tej nędzy i rozpaczy. Czy w takich warunkach może być mowa o zastosowaniu najelementarniejszych przepisów hygieny, czy służba lekarska przy nędznej świeczce lub lampce rzeczywiście może dojrzeć cośkolwiek w oglądanych sztukach? Oględziny w takich warunkach są czczą formą zadośćuczynienia obowiązującym przepisom – tak chce mieć forma, bo jeże1i jest służba weterynaryjna i hygieniści, to wszystko jest w porządku: mieszkańcy mogą być spokojni, że z tej strony nic im nie grozi. Trudna jest doprawdy pozycya panów weterynarzy, stojących na czele oddziałów rzeźni: jako ludzie wykształceni, wiedzą dobrze, co jest możliwe, a co nie, i tu znajdują się w warunkach absolutnej niemocy do przeprowadzenia choćby najskromniejszych wymagań porządku i czystości. Czy utyskiwania na niedostateczną służbę weterynaryjną są uzasadnione, co pomoże powiększenie personelu, jeśli ten personel nie jest w stanie absolutnie nic pomódz w zmniejszeniu nieporządków? Szkoda pieniędzy na najmniejsze poprawki w tym względzie, bo do niczego absolutnie nie doprowadzą.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wyobraźmy sobie w tych ciemnościach szereg zabitych zwierząt, leżących ściśle przy sobie, a nad niektóremi z nich rzeźnika, również brudnego, jak całe otoczenie, ze świeczką na patyku w zębach, operującego zwierzę, a będziemy mieli obraz do podziwiania. Świnie, przeznaczone do zabicia, rozbiegają się po wszystkich kątach i tam, gdzie je dosięgnie pałka, padają, czy to między gromadę ludzi, czy zabitych zwierząt, a przywleczone po gnoju i brudach podłogi, wrzucane są do kotła, gdzie setki ich poprzedniczek używało kąpieli w tej samej wodzie. Jamy nawozowe mają w niektórych rzeźniach jedyne w swym rodzaju urządzenia, bo przez otwór, znajdujący się w ścianie, wyrzucany jest gnój na zewnątrz, ale ścieki z jamy wracają z powrotem do rzeźni, aby przepływać przez rynsztok w środku rzeźni. Stół, przeznaczony do sekcyi zwierząt podejrzanych, stoi na dworze, zapewne dla światła: jakież to sekcye delikatne mogą się wykonywać na kilkostopniowym mrozie, lub w czasie zawiei i wogóle niepogody? Na to wszystko trzeba patrzeć obojętnie i wmawiać w siebie, że tak jest od niepamiętnych czasów i było dobrze, zatem i nadal będzie takoż, bo są specyaliści, którzy mają nadzór nad zachowaniem przepisów hygieny.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W takim stanie rzeczy. czy mamy zastanawiać się nad koniecznością budowy rzeźni, któraby odpowiadała wszelkim wymaganiom czystości i hygieny?- sądzę, że to jest zbytecznem, mamy bowiem wszyscy wyrobioną pod tym względem opinią.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dlaczegóż więc rzeźnia nie buduje się?  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pieniądze są, plany, jakkolwiek przygotowane przed blisko 20 laty, są także, a chociaż przerobienie takowych będzie niezbędnem, to jednak okoliczność ta nie mogłaby być przecie powodem do wstrzymania roboty? Plac jest, t. j. najważniejszy punkt, który był przedmiotem bardzo ciekawych polemik przed 4-a laty, a i bardzo pouczający, bo dowiedzieliśmy się, że każdy z placów będący przedmiotem obrad i dyskusyi, jest jedynym i jakby wskazanym do budowy rzeźni, odpowiadając wszelkim warunkom sanitarnym, położenia względem miasta, najtańszy i najdogodniejszy.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś jest więc plac w miejscowości Koło, t. j. ten sam, który od początku projektu budowy rzeźni był na widoku, i o kupno którego magistrat najwcześniej zaczął się starać. Historya tego placu jest taka: Gdy w swoim czasie kwestya rzeźni została w zasadzie zdecydowaną, ś. p. mecenas Wrotnowski podał propozycyą magistratowi podjęcia się kupna placu w Kole, w rozmiarze, jaki będzie potrzebnym, po 30 kop. za łokieć kwadratowy. Magistrat zgodził się na tę propozycyą i wydał upoważnienie Wrotnowskiemu do skupowania częściowych działek na rachunek magistratu. Wrotnowski zajął się tem kupnem i już nabył przeszło połowę placu do chwili, kiedy z Petersburga przyszła urzędowa wiadomość, że zarząd wojskowy nie pozwoli na budowę rzeźni w tem miejscu. Ponieważ właściciele zaczęli się drożyć, Wrotnowski nie mógł po umówionej cenie kupować więcej placów, a z nadejściem wiadomości z Petersburga nieprzychylnych, magistrat polecił wstrzymać kupno placów, poczyniwszy jednocześnie starania o wyjednanie Najwyższego Ukazu o wywłaszczenie gruntów. Ukaz został wyjednanym, a wtedy magistrat, chcąc się zabezpieczyć, wniósł ostrzeżenia hypoteczne na wszystkie place, będące na widoku, i chociaż te ostrzeżenia niedługo istniały, przysporzyły jednak magistratowi wiele kłopotów, jeszcze zresztą nieuregulowanych. Po śmierci Wrotnowskiego, kupno placów zostało prowadzone w dalszym ciągu, chociaż już nie po 30 kop., ale po różnych, znacznie wyższych cenach, tak że dziś plac jest w całości kupiony, wraz z drogą dojazdową od strony drogi Górczewskiej. Ogólny koszt tego placu wynosi blisko 900 tysięcy rubli. Magistrat robił jednocześnie starania w ministeryum spraw wewnętrznych o uchylenie zakazu ministeryum wojny, co do niezgodzenia się tego ostatniego na budowę rzeźni na Kole, i rzeczywiście starania zostały uwieńczone pożądaną odezwą ministeryum spraw wewnętrznych, które oświadcza, że, pomimo zakazu ministeryum wojny, rzeźnia na Kole może się budować i żadne przeszkody nie zachodzą.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zdawałoby się więc, że wszystko załatwione, ale, wobec niecofnięcia przez ministeryum wojny swego veto, czy magistrat, czy też przedsiębiorca, któryby podjął się budowy rzeźni, może się odważyć na pokazanie się na placu z robotnikami? Ministeryum spraw wewnętrznych-daleko, a ministeryum wojny ma swe bagnety na miejscu!  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kwestya więc stanęła i, dopóki magistrat nie poczym nowych starań, dotąd rezultatu żadnego być nie może.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W roku zeszłym, z polecenia byłego prezydenta miasta p. Litwińskiego, miałem zaproponowane zajęcie się zebraniem wszelkich danych, mających służyć do sprawdzenia, o ile dane, służące do opracowanego projektu rzeźni, mają swe usprawiedliwienie, oraz na zasadzie tych danych do oznaczenia wielkości i ilości odpowiednich budynków i placów. Zająłem się więc tą kwestyą zasadniczą wraz z inżynierem miejskim, p. Miłkowskim, i pracowaliśmy przez miesiąc jeden. W końcu miesiąca oświadczono mi, abym zaniechał pracy, z powodu braku funduszów na ten cel.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;[…]&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na zakończenie powrócę do rzeźni w Warszawie. Czy możemy mieć nadzieję, że marzenia urzeczywistnienia budowy rzeźni mają perspektywę pomyślną? Nie. Czy czekać mamy? &lt;/span&gt;To chyba musimy z konieczności, bo czas upływa bez naszego współdziałania, a jeżeli się zdarzy coś pomyślnego w tym przedmiocie, będzie tem przyjemniejsze, że będzie niespodzianką!  &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tu muszę nadmienić, że w czasie nadejścia wiadomości nieprzychylnych dla placu na Kole, nie zważając na wydatek już poniesiony na kupno placów, a wynoszący około pół miliona rubli, magistrat wyraził chęć kupna placu na Pradze; złożone więc zostały różne oferty, i wszczęła się znana z pism polemika, która szczęściem nie doprowadziła do żadnego konkretnego rezultatu, oprócz postanowienia, zapadłego na pełnem posiedzeniu magistratu w dniu 9 stycznia 1906 r., aby rzeźnię budować na Kamionku! Jednocześnie kupno placów na Woli szło w dalszym ciągu w przekonaniu, że place, kupione na Kole, są tak świetnym interesem, że w każdej chwili, gdyby tylko magistrat chciał, może sprzedać nabyte place po potrójnej cenie! Czy ten interes rzeczywiście jest tak świetnym, mogą o tem sądzić osoby, znające położenie rzeczy na miejscu i warunki, w jakich się te place znajdują. Ponieważ te place dziś są już nabyte w komplecie pod budowę rzeźni, niech więc pozostaną na ten cel, a stanie się zadość życzeniom, wyrażonym niejednokrotnie, nawet gremialnie przez osoby już to interesowane, już mogące z tego powodu ciągnąć odpowiednie zyski. Prawie jednocześnie z postanowieniem magistratu o budowie rzeźni na Kamionku, został opracowany przez inżynieryą miejską projekt przyszłej nowej dzielnicy miasta, która ma się pobudować w bardzo krótkim czasie na terytoryum łąk Skaryszewskich, Kamionka i Saskiej Kępy, po obu stronach głównej drogi, idącej od nowego mostu do rogatki Grochowskiej. Ciekawy to jest projekt, niezawodnie unikat w swoim rodzaju i zapewne starannie przechowywany. W nowo zakładanych dzielnicach, które mają stanowić ozdobę miasta, zwykle miasto stara się o uwydatnienie tej dzielnicy czy to jakąś budową monumentalną pod postacią jakiegoś gmachu użyteczności publicznej, zresztą pomnika, lub ogrodu publicznego, a wreszcie placu, który kiedyś na ten cel może być użytym, u nas jest lepiej – jako punkt atrakcyjny dla nowej dzielnicy, mającej zasłynąć z piękności budowli, projektuje się w samym środku rzeźnię miejską.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jakkolwiek dawno już rzeźnie przestały być temi nieczystemi zakładami, które prawo wypędziło po za granice miasta (jakkolwiek prawo to u nas nie zostało dotychczas cofnięte), to jednak, jak się zapatrywać na projekt umieszczenia rzeźni w środku nowej dzielnicy, około której mają się grupować gmachy wykwintne, a choćby nawet najskromniejsze, niech każdy wyrobi sobie zdanie.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wobec jednak sprawy, która nie toczy się równomiernie, ale od lat 20-u wybucha od czasu do czasu, jak fajerwerk, aby olśniony na chwilę zapaść znów w mrok długotrwały, me mogę ani jednem słowem budzić nadziei urzeczywistnienia pragnień ogółu posiadania rzeźni miejskiej, któraby odpowiadała wszelkim wymaganiom sanitarnym czystości i porządku. Co dalej będzie, przewidzieć niepodobna. Poruszając więc kwestyą rzeźni, stoimy najwyraźniej przed godłem piekła Dantejskiego „Lasciate ogni speranza”.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;W. Dubeltowicz, &lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;O rzeźniach miejskich. [w:] &lt;/span&gt;Sprawy miejskie: pamiętnik Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości m. Warszawy, 1911 &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/span&gt; &lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;Fotografia: Wystawa rolnicza w Tarnowie. &lt;/span&gt;Świnia, 1943, NAC&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2729958482560052327?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2729958482560052327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2012/01/o-rzezniach-miejskich.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2729958482560052327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2729958482560052327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2012/01/o-rzezniach-miejskich.html' title='O rzeźniach miejskich'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6rrLsY6Bl8w/Twy6h7Ui7OI/AAAAAAAABFw/hF0V-DyFn30/s72-c/PIC_2-7455.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6845815599056325050</id><published>2011-12-30T16:04:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T16:04:19.939+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><title type='text'>Wolska opowieść wigilijna</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RVaD1CspndE/Tv3PYPdbf9I/AAAAAAAABFo/j8CMRyhLqyQ/s1600/choinki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-RVaD1CspndE/Tv3PYPdbf9I/AAAAAAAABFo/j8CMRyhLqyQ/s400/choinki.jpg" width="373" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Na koniec roku, ku pokrzepieniu serc, prezentuję wolską opowieść wigilijną na faktach tak zwanych autentycznych opartą. Żeby i nasi włodarze, skrudże warszawskie, podobną przemianą zostali dotknięci, połówki nie pożałuję.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Działo się to w wigilię wigilii 2011 roku na serku wolskim, który zwyczajowo w tym czasie porasta  gęstym lasem iglastym. W lesie, jak to w lesie – pełno drzew, a drzew pilnują strażnicy przyrody. Strzegą nie tylko drzew ale i każdej drobnej gałązki, igiełki każdej, żeby jakiś cwany warszawiak nie podniósł z ziemi, nie zabrał i nie zapachnił sobie świątecznie domu za bezdurno. Nieświadomy starszy pan długo przebiera w gałęziach, w końcu z pełnym naręczem chce się oddalić. Nagle – trach! Bum! Łapią go twarde dłonie strażnika. Co jest! Oddawaj to! To koszty są! Nie ma darmo! Przestraszony starszy pan uiszcza odpowiednią opłatę. Ale strażnik musi już interweniować w innym miejscu – facet kupuje choinkę i prosi o odcięcie dolnych gałęzi, a na te dolne gałęzie już ktoś się łasi. Więc znowu przepychanka i info krótkie, że nie ma darmo, że piła kosztuje, benzyna kosztuje i w ogóle wszystko kosztuje, a jak kto chce gałęzi, to niech przyjdzie wieczorem i posprząta, to dostanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wieczorem przyszło kilku, żeby posprzątać i gałęzi dostać. Cicho było i ciemno, tylko prostokąt światła z przyczepy świadczył o obecności strażników. Po chwili objawili się między drzewami, zmęczeni, zataczali się od całodziennej pracy. Młody chłopak, najwyraźniej miejscowy, dramatycznie domagał się oddania dwóch dych, które musiał wydać na alko.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Strażnicy chwiejnie dociekali:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- A skąd ty właściwie miałeś na  połówkę, jak cię na choinkę nie było stać?&lt;/div&gt;- No, dwie dychy jeszcze miałem.&lt;br /&gt;- A na piwo?&lt;br /&gt;- Matka normalnie pracuje, dała mi.&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Widząc, że szanse na odzyskanie kasy marnieją, młodzieniec użył ostatecznego argumentu:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- Nie chcecie mi oddać? To w ogóle  mnie zajebcie i zakopcie w tych choinkach!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Strażnicy umilkli. Zdawało się, że poważnie rozważają propozycję, kiedy nagle ich wzrok skoncentrował się na stojących od jakiegoś czasu postaciach, które wcześniej wzięli za  niesprzedane choinki.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- W czym szanownemu państwu możemy  pomóc? - odezwał się pierwszy.&lt;/div&gt;- My do tego sprzątania, żeby  gałęzi dostać.&lt;br /&gt;- Gałęzi? Kochanieńcy, ja wam  drzewek dam całych, żeby wam się w nowym roku szczęściło! -  zaproponował drugi.&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A trzeci nazbierał całą górę najpiękniejszych gałęzi – sosnowych, świerkowych i jodłowych, zgrabnym łukiem zbliżył się do przybyłych i obdarował każdego. Ani chybi duch świąt w niego wstąpił lub też inny spiritus.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Obrazek: Mucha, nr 51, Warszawa, 7 (19) Grudnia 1884&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6845815599056325050?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6845815599056325050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/12/wolska-opowiesc-wigilijna.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6845815599056325050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6845815599056325050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/12/wolska-opowiesc-wigilijna.html' title='Wolska opowieść wigilijna'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-RVaD1CspndE/Tv3PYPdbf9I/AAAAAAAABFo/j8CMRyhLqyQ/s72-c/choinki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6906594970115456011</id><published>2011-03-27T22:13:00.000+02:00</published><updated>2011-03-27T22:13:37.542+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gentleman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='linki'/><title type='text'>O obrazie</title><content type='html'>Każdy internetowy kronikarz, autor najmniej poczytnego i najbardziej niszowego bloga, otrzymuje w którymś momencie karcący komentarz. Luźne użycie sformułowania "żołnierze wyklęci", czy też napisanie w poście "murzyn" może kogoś niespodziewanie urazić. Taki niespodziewanie urażony czytelnik gniewnie poinformuje o obrazie, co z kolei nas może doprowadzić do obrazy odwetowej. Ale czy słusznie? Lepiej sprawdzić i z podręcznikiem w ręku upewnić się, w jakim stopniu nasze uczucia są stosowne. Pomoże nam w tym podręcznik &lt;a href="http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=2154&amp;amp;from=&amp;amp;from=generalsearch&amp;amp;dirids=1&amp;amp;lang=pl"&gt;"Kodeks honorowy i zasady pojedynku"&lt;/a&gt;, z którego mały cytat poniżej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7ar8ta8umCI/TY-Z5xzX3YI/AAAAAAAABFg/MAUhDpXOAdo/s1600/obraza.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="145" src="http://1.bp.blogspot.com/-7ar8ta8umCI/TY-Z5xzX3YI/AAAAAAAABFg/MAUhDpXOAdo/s400/obraza.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I w ogóle warto być gentlemanem, choćby w edycji wolskiej. A każdy gentleman powinien przeczytać &lt;a href="http://czasgentlemanow.wordpress.com/"&gt;blog Łukasza Kielbana&lt;/a&gt;. O pojedynkach, oficerach, prawdziwych kobietach i prawdziwych mężczyznach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6906594970115456011?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6906594970115456011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/03/o-obrazie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6906594970115456011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6906594970115456011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/03/o-obrazie.html' title='O obrazie'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7ar8ta8umCI/TY-Z5xzX3YI/AAAAAAAABFg/MAUhDpXOAdo/s72-c/obraza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6151896118152950862</id><published>2011-03-05T12:58:00.004+01:00</published><updated>2011-03-05T13:00:18.789+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tłusty czwartek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Górczewska'/><title type='text'>Czwartek: tłusty, zimny, wystany</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-1o0YnJX4XDU/TXIiOV9eJFI/AAAAAAAABFc/ENJcUBuUhbc/s1600/Kolejka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh6.googleusercontent.com/-1o0YnJX4XDU/TXIiOV9eJFI/AAAAAAAABFc/ENJcUBuUhbc/s400/Kolejka.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy publika wolska wie, gdzie są najlepsze pączki na dzielni? Sądząc z długości kolejki, która ustawiła się do Pracowni Cukierniczej w Tłusty Czwartek, publika jest dobrze poinformowana. Poziom determinacji - wysoki - od zajęcia ostatniej pozycji w wężyku do upragnionego kęsa ciepłego pączka mija około pięciu godzin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od Działdowskiej do rogu budynku o adresie Górczewska 17 b (z budynkiem owym włącznie) ludzie spokojnie falują, ktoś się na chwilkę oddala po bułki, ktoś inny wbija się do szmateksu na parterze. Przytupywanie, stawanie na zewnętrznych stronach stóp, drobne obroty i skręty tułowia. Jest zimno. Z obliczeń kolejkowych rachmistrzów wynika, że przesunięcie się w kolejce o długość bloku zajmuje około godziny. "Trzeba być wariatem" - kwituje całą sytuację przechodząca obok starsza pani, ale w jej głosie słychać niepewność z nutką zazdrości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-HlcTU54WCzI/TXIiGpcMWyI/AAAAAAAABFY/3jKeCmMaljM/s1600/Paczki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="166" src="https://lh5.googleusercontent.com/-HlcTU54WCzI/TXIiGpcMWyI/AAAAAAAABFY/3jKeCmMaljM/s400/Paczki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zjawia się konkurencja i nęci do zmiany planów. "U nas taniej, u nas bez kolejki" - uśmiecha się sympatyczny pan, rozdając zaimprowizowane ulotki z odręcznym napisem "PĄCZEK Z RÓŻĄ. ul. Górczewska 6" na małych papierowych torebkach. Ale ludność obserwuje zaistniałą sytuację z politowaniem. Zapach pączków dociera bez przeszkód i nie pozwala na rezygnację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co pięć minut z cukierni wypada wesoły klient z pączkiem w zębach, zaopatrzony w pakunki z firmowym, czerwonym stempelkiem. Kolejka zgodnie przełyka ślinę i docieka: "Pyszne?". "Mmmm", "Yhy" - podają jednoznaczne odpowiedzi. Robi się nerwowo. Nastrój rozładowuje spontaniczna degustacja kiełby i szynki zorganizowana przez właścicielkę pobliskiego sklepu wędliniarskiego. "Szynka po 22", "Zapraszam do nas - można coś zjeść i się ogrzać" - część kolejki skwapliwie korzysta z propozycji. Ale miłe chwile nie trwają długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atmosfera gęstnie, gdy do kolejki zaczynają dołączać "siostry" i inni "znajomi". Pani w lokach trzęsie się z oburzenia: "To ma być w porządku? Miała pani stanąć ZAMIAST, a nie OBOK! No sami Państwo widzą - stoją obie!". Niezorientowani dopytują się, w czym problem. "W limicie, proszę pana! W limicie!". Rzeczywiście kartka na drzwiach informuje bezlitośnie, że jednej osobie przysługuje tylko dwadzieścia pączków. Panikę, smutek i niedowierzanie przerywa nagły huk petardy, którą młodzież z wawelberga spontanicznie funduje kolejce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy dym się rozprasza, interesujący nas segment kolejki ląduje w cukierni. Robi się ciepło i słodko. Opadają ostatnie emocje. Ludzie naradzają się, ile wziąć bez lukru i zamówienie idzie na produkcję. Po kilku minutach tace z ciepłymi pączkami lądują na ladzie i następuje parcelacja. Przy okazji sprzedawczyni przyznaje, że to przedostatnia lub ostatnia porcja ciasta. "Muszę zacząć informować ludzi w kolejce...".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dworze jest już ciemno. Wolacy stoją niewzruszenie. Odchodzimy z pączkami w zębach, zastanawiając się, czy wiadomość o zakończeniu produkcji zostanie przyjęta ze zrozumieniem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6151896118152950862?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6151896118152950862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/03/czwartek-tusty-zimny-wystany.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6151896118152950862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6151896118152950862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/03/czwartek-tusty-zimny-wystany.html' title='Czwartek: tłusty, zimny, wystany'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-1o0YnJX4XDU/TXIiOV9eJFI/AAAAAAAABFc/ENJcUBuUhbc/s72-c/Kolejka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2193987100882167763</id><published>2011-03-03T12:17:00.002+01:00</published><updated>2011-03-03T20:00:51.860+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stan wojenny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Nieudana rozbrajanka w linii 24</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-x1tmjOQVPgY/TW9wHBStZyI/AAAAAAAABFQ/6CcwCHadKU4/s1600/Karos_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="https://lh5.googleusercontent.com/-x1tmjOQVPgY/TW9wHBStZyI/AAAAAAAABFQ/6CcwCHadKU4/s400/Karos_2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;h4&gt;&lt;br /&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h4 style="font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Zarzut:&lt;/b&gt; Oskarżony o to, że biorąc udział w związku zbrojnym "w dniu 18 lutego 1982 r. około godz. 12,30 w tramwaju linii "24" na ulicy Obozowej w Warszawie działając wspólnie i w porozumieniu z Tomaszem Andrzejem Łupanowem, posługując się bronią palną [...] usiłował dokonać rozboju na osobie st. sierż. MO Zdzisława Karosa w ten sposób, że grożąc użyciem broni chciał zabrać w/w w celu przywłaszczenia pistolet, a gdy st. sierż. MO Zdzisław Karos nie wydał broni i zbliżył się do Roberta Chechłacza z zamiarem odebrania mu broni, Robert Chechłacz oddał jeden strzał [...], powodując u pokrzywdzonego obrażenia narządów wewnętrznych ciała, w następstwie których wymieniony Zdzisław Karos zmarł w dniu 23 lutego 1982 r. w szpitalu w Warszawie."&lt;/h4&gt;&lt;h4 style="font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Kwalifikacja:&lt;/b&gt; Przestępstwo z art. 148 § 1 kk w zb. z art. 11 § 1 kk w zw. art. 210 § 2 kk&lt;/h4&gt;&lt;h4 style="font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Skazany: &lt;/b&gt;TAK&lt;/h4&gt;&lt;h4 style="font-weight: normal;"&gt;Wydarzyło się to sześćdziesiątego ósmego dnia stanu wojennego. Teatr TV w ramach SCENY FAKTU zrobił w 2007 r. spektakl, który oczywiście polecamy, ze względu na lokalizację części akcji. Chłopaki nie kwalifikują się pewnie na żołnierzy wyklętych, ale czemu ich nie przypomnieć?&lt;/h4&gt;&lt;h4 style="font-weight: normal;"&gt;&lt;i&gt;Źródło: &lt;a href="http://www.13grudnia81.pl/sip/index.php?opt=3&amp;amp;n=%C5%81&amp;amp;sprawa=1544&amp;amp;idO=1371"&gt;www.13grudnia81.pl&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h4 style="font-weight: normal;"&gt;&lt;i&gt;Zdjęcia z teatru TV: "Oskarżeni. Śmierć sierżanta Karosa&lt;/i&gt;"&lt;/h4&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2193987100882167763?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2193987100882167763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/03/nieudana-rozbrajanka-w-linii-24.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2193987100882167763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2193987100882167763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/03/nieudana-rozbrajanka-w-linii-24.html' title='Nieudana rozbrajanka w linii 24'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-x1tmjOQVPgY/TW9wHBStZyI/AAAAAAAABFQ/6CcwCHadKU4/s72-c/Karos_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2260476854745640844</id><published>2011-02-28T22:07:00.001+01:00</published><updated>2011-03-01T12:15:59.739+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rewitalizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Park Szymańskiego'/><title type='text'>Mostek za milion</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-zZSZBdU1l74/TWwNodJ8CDI/AAAAAAAABFE/SYOxny4gqx4/s1600/MostekZaMilon.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh6.googleusercontent.com/-zZSZBdU1l74/TWwNodJ8CDI/AAAAAAAABFE/SYOxny4gqx4/s400/MostekZaMilon.jpg" width="393" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Wie Pan ile kosztował ten mostek?! No? Jak Pan myśli? Milion... milion euro! No bo skoro całość to czterdzieści milionów, to ile tu tych mostków jest raptem..." - argumentował, sarkając pewien wolak podczas niedzielnego spaceru w Parku Szymańskiego. Prawdopodobnie do wyliczeń można byłoby się przyczepić, ale nie bądźmy drobiazgowi. W ten piękny zimowy dzień wiele osób szlajało się po zrewitalizowanym terenie, kręcąc z niezadowoleniem głowami. Doczekaliśmy się Cricolandu, teraz tylko wypada dotrwać do okresu wiosenno-letniego, kiedy sztuczna rzeka popłynie i poruszy nas dogłębnie. Do smętnych myśli, smętne zdjęcie, fotki ładne i ostre na &lt;a href="http://www.panoramio.com/photo/48037825"&gt;Panoramio&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2260476854745640844?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2260476854745640844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/02/mostek-za-milion.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2260476854745640844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2260476854745640844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/02/mostek-za-milion.html' title='Mostek za milion'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-zZSZBdU1l74/TWwNodJ8CDI/AAAAAAAABFE/SYOxny4gqx4/s72-c/MostekZaMilon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-793514321018457121</id><published>2011-02-20T12:06:00.003+01:00</published><updated>2011-02-20T12:08:04.835+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gtwb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XIX w.'/><title type='text'>Się rozglądam, a tu nagle...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mOjbG8huEmc/TWD0S7SpdUI/AAAAAAAABFA/1jZGqN2O_xA/s1600/mizeria.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="185" src="http://2.bp.blogspot.com/-mOjbG8huEmc/TWD0S7SpdUI/AAAAAAAABFA/1jZGqN2O_xA/s400/mizeria.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;...20 lutego. Cholera człowieka bierze, że tak szybko ten czas leci. W związku z tym, kilka praktycznych porad odnośnie zapobiegania i leczenia z pożytecznej publikacji pt. &lt;a href="http://europeana.eu/portal/record/09404/8E6C6F0ED408FD5F814F8FC48F5DCC2D2626FED1.html?query=O+%C5%9Brodkach+zaradczych+w+epidemii&amp;amp;start=1&amp;amp;startPage=1&amp;amp;view=table&amp;amp;pageId=brd#"&gt;"O środkach zaradczych w epidemii cholery w r. 1852, w Królestwie Polskiem przedsiębranych, z dołączeniem wiadomości lekarskich i statystycznych"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[w m. Warszawie, str. 13]&lt;br /&gt;"10. Zawieszono sprzedaż cząstkową i roznaszaną ogórków, tudzież niedojrzałych owoców; a przy wzmożeniu sie epidemii i wszelkich owoców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11. W traktyerniach zabroniono dawać sałatę i ogórki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12. W pismach publicznych ponawiają się ogłoszenia: że prawie wszystkie wypadki zapadania na cholerę nastąpiły z powodu użycia na pokarm ogórków, surowizn i niedojrzałych owoców, a także oziębienia żołądka nieostrożnem piciem wody, piwa i nie wystałych trunków, i że zatem każdy się strzedz powinien. Przyczem zwracana była uwaga, iż przy pierwszych oznakach cholery konieczną jest rzeczą szukać ratunku u najbliższego lekarza cywilnego lub wojskowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13. Za pośrednictwem władz policyjnych zobowiązani zostali właściciele fabryk i rękodzielni, aby przestrzegali pracujących u nich robotników co do nieużywania pokarmów szkodliwych, i aby im przypominali każdodziennie czego wystrzegać się mają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;18. W więzieniach, w których okazała się cholera, usunięte zostały potrawy z kapusty i grochu, a natomiast wydawanym jest krupnik z roztartemi kartoflami i grubo tłuczonym pieprzem, tudzież po miarce wódki. Oprócz tego odbywa się kadzenie chlorem i prochem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do przypadłości, autopsji, przyczyn powodowych i innych drastycznych detali każdy zainteresowany sam sobie doczyta. Na koniec przytoczę jeden ze sposobów leczenia "w okresie zziębnienia i zsinienia ciała, oraz niknienia pulsu" stosowany "mniej więcej z pomyślnym skutkiem": "kawa czarna gorąca, dawana co pół godziny po filiżance".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótko mówiąc, kawę pić, mizerii unikać, a cholera nie weźmie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-793514321018457121?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/793514321018457121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/02/sie-rozgladam-tu-nagle.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/793514321018457121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/793514321018457121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2011/02/sie-rozgladam-tu-nagle.html' title='Się rozglądam, a tu nagle...'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-mOjbG8huEmc/TWD0S7SpdUI/AAAAAAAABFA/1jZGqN2O_xA/s72-c/mizeria.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-4475661647235180126</id><published>2010-12-23T12:42:00.000+01:00</published><updated>2010-12-23T12:42:21.114+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czeszko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Skierniewicka'/><title type='text'>Jeszcze o Czeszce</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TRM1VZHD37I/AAAAAAAABE0/S7H43xGHUSM/s1600/Czeszko.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TRM1VZHD37I/AAAAAAAABE0/S7H43xGHUSM/s640/Czeszko.jpg" width="376" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;„Bohdan Czeszko urodził się 1 kwietnia 1923 roku w Warszawie, w rodzinie inteligenckiej. Stereotypowa informacja z ankiety personalnej: «pochodzenie inteligenckie» w przypadku tego pisarza ma sens istotny, ponieważ w wielu późniejszych książkach Czeszki odnajdziemy obraz «edukacji» inteligenta na drodze do światopoglądu komunistycznego. W rodzinie pisarza, w domu Leonarda i Marii Czeszków przy ulicy Skierniewickiej na Woli, tradycje lewicowe były zresztą dość wyraźne, co bez wątpienia nie pozostało bez wpływu na późniejszą biografię pisarza.&lt;br /&gt;Wojna zastała Bohdana Czeszkę na progu dojrzałości życiowej. Tuż przed jej wybuchem w maju 1939 zdał tzw. «małą maturę» w jednym z warszawskich gimnazjów ogólnokształcących. Okupacja wraz z przyniesionym przez nią pogorszeniem sytuacji materialnej rodziny zmuszała do rezygnacji z dalszej nauki. Czeszko rozpoczął pracę jako robotnik w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Leopold_Daab"&gt;stolarni na Woli&lt;/a&gt;, przechodząc tu kolejne stopnie wtajemniczenia rzemieślniczego – od praktykanta do czeladnika”.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czeszko, Andrzej Makowiecki, Agencja Autorska i Zjednoczenie Księgarstwa, Warszawa 1972, s. 5-6&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując wątek kontynuowany przez &lt;a href="http://frontwola.blogspot.com/2010/12/przygoda-z-czeszka.html"&gt;Front&lt;/a&gt;, dokładamy swoją cegiełkę, zaprawę, punkt zaczepienia. &lt;b&gt;Ulica Skierniewicka&lt;/b&gt; - czy ostały się jakieś ślady? Dom, sąsiedzi, stolarnia, czy tylko „Wióry"? A gdyby ktoś nie zajrzał na wyżej wspomnianego wikilinka, to stolarnia podobno mieściła się pod numerem &lt;b&gt;6/8&lt;/b&gt; również na Skierniewickiej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-4475661647235180126?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/4475661647235180126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/12/jeszcze-o-czeszce.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4475661647235180126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4475661647235180126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/12/jeszcze-o-czeszce.html' title='Jeszcze o Czeszce'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TRM1VZHD37I/AAAAAAAABE0/S7H43xGHUSM/s72-c/Czeszko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-8613421143406578463</id><published>2010-10-31T11:52:00.006+01:00</published><updated>2010-10-31T14:45:55.463+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='T.O.R.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzie'/><title type='text'>Kochana Mamo - Ocenzurowano</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TM1KDbywfeI/AAAAAAAABEo/I9kEKZe-VzY/s1600/KartkiZWiezienia_03.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TM1KDbywfeI/AAAAAAAABEo/I9kEKZe-VzY/s400/KartkiZWiezienia_03.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TM1KEHVsclI/AAAAAAAABEs/2c9WPTHee8Q/s1600/KartkiZWiezienia_04.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TM1KEHVsclI/AAAAAAAABEs/2c9WPTHee8Q/s400/KartkiZWiezienia_04.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Kochana Mamo&lt;br /&gt;W dniu Twych imienin składam Ci moc najserdeczniejszych życzeń. Życzę Ci dużo zdrowia, pomyślności i spełnienia marzeń jak również beztroskich dni w życiu.&lt;br /&gt;Z zagubionej okolicy życzy Ci Twój kochający Cie syn Wojtek.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Warszawa Mokotów dn. 15.05.1964 r.&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś prezentujemy fragment kolekcji wzruszających pamiątek  po byłych lokatorach jednego z mieszkań Osiedla T.O.R. Z niepozornych kartek pocztowych nadgryzionych zębem czasu oraz innych piwnicznych gryzoni odczytać możemy historię wolskiej rodziny. Troskliwi synowie dużo podróżowali po Polsce a czasem tylko po dzielnicach (np. &lt;i&gt;zagubiona okolica&lt;/i&gt; = Warszawa Mokotów), zasyłając rodzicom pozdrowienia i życzenia. Przy okazji prosili o różne drobne przysługi np.:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TM1KQ6rxT8I/AAAAAAAABEw/tEJMeLML-hM/s1600/KartkiZWiezienia_wypiska.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TM1KQ6rxT8I/AAAAAAAABEw/tEJMeLML-hM/s1600/KartkiZWiezienia_wypiska.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"[...]P.S. Proszę bardzo mamusie o przysłanie mi pieniędzy na wypiskie. Dziękuję Markowi za widokówke. Za pieniądzie z góry bardzo serdecznie dziękuje. Jacek" (zachowana pisownia oryginalna).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwie legendy krążą po bloku odnośnie zniknięcia pana Henia (tj. ojca podróżujących synów - Jacka i Wojtka). Pierwsza - biznesowa - głosi, że Henio wraz z małżonką wybuchli podczas pędzenia bimbru, mieszkanie uległo częściowej rozwałce a lokatorzy - całkowitej, że strach ich było sanitariuszom na nosze przełożyć. Według drugiej wersji - romantycznej - Henio małżonkę oblał benzyną i podpalił w afekcie, gdyż wiarołomstwo mu uczyniła i zdradę. A potem sam się dla niepoznaki podpalił, że niby to wszystko przypadek był tragiczny. Ale czy tak było? I czy rzeczywiście Henio? Tego chyba już nigdy się nie dowiemy, chyba że z najnowszego numeru Zeszytów Wolskich...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-8613421143406578463?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/8613421143406578463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/10/kochana-mamo-ocenzurowano.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8613421143406578463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8613421143406578463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/10/kochana-mamo-ocenzurowano.html' title='Kochana Mamo - Ocenzurowano'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TM1KDbywfeI/AAAAAAAABEo/I9kEKZe-VzY/s72-c/KartkiZWiezienia_03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-485989183474596664</id><published>2010-10-20T22:27:00.001+02:00</published><updated>2010-10-20T22:32:24.362+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pokolenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budy'/><title type='text'>Mosty, mostki, kładki... a właściwie wiadukt</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W związku z akcją "pomostową" Grupy przypomnieliśmy sobie o pewnym dawno znalezionym poście na &lt;a href="http://frontwola.blogspot.com/2009/12/pokolenie-pierwsze-pierwsze-2-minuty.html"&gt;Froncie Wola&lt;/a&gt;. W poście tym można przeczytać o "Pokoleniu" Wajdy, a dokładniej o pierwszych dwóch minutach tego filmu, z przepiękną wolską panoramą. Post ten skłonił nas nie tylko do obejrzenia filmu ale i do sięgnięcia po książkę Bohdana Czeszki i przeczesania tejże książki wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu znajomych miejsc na Woli i na Kole. Dużo się tego znalazło - wolski przewodnik "pokoleniowy" można by zrobić. Póki co - dalsze kilka minut filmu - napad na pociąg z widokiem na wiadukt przy Górczewskiej, czyli tematycznie w zgodzie z dzisiejszą akcją GTWB. Film na &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=uqz4sIKTgQo"&gt;youtube&lt;/a&gt;, a poniżej fragment z książki.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;„Stacho Kowalik, Zyzio i Kostek gadali jeden przez drugiego, sapali przez nos, zgrzytali zębami, przerywali sobie nawzajem. Stacho także rozgadał się, głowa jego stała się pusta i leciały przez nią myśli nieważkie, a olśniewające. Teraz i on sapał i zgrzytał zębami.&lt;br /&gt;Siedzieli potem na zewnątrz, opierając plecy o nagrzaną słońcem ścianę pieca. Niebo nad ich głowami wisiało wysoko, było lśniące i miękkie jak futro czarnego kota. Kostek grał najbardziej tęskne melodie.&lt;br /&gt;Pili, a Kostek pochylając nisko twarz nad Stachem pytał: «...No jak, idziesz z nami, terminatorze?»&lt;br /&gt;– Zostaw, on teraz majstrowi dziecko bawi. Koszyk z kartoflami nosi za majstrową – dogadywał Zyzio i gęgał śmiejąc się do rozpuku.&lt;br /&gt;Stacho zamknął mu gębę, powiedział, że idzie. Zapragnął jeszcze ten ostatni raz skoczyć na pociąg dudniący w mroku, uczepić się pazurami byle czego, przypłaszczyć się do desek aby pęd nie oderwał, i wyrzucać później na pole, co popadnie pod rękę: skrzynie, worki, grudy węgla.&lt;br /&gt;– Bogate transporty idą na wschód dla armii: tłuszcze, cukier, buty... a ty co? Za nędzne fenigi jak kto głupi. – Kostek odepchnął głowę Stacha gestem obrzydzenia.&lt;br /&gt;Później czołgali się bruzdami ogrodów. Mokra od rosy nać chlastała po twarzy. Dusili brzuchami badyle i owoce pomidorów wydzielające zapach tak mocny, że prawie dawał się smakować.&lt;br /&gt;Dalej jest gładki, porośnięty krótką trawą stok kolejowego plantu. Dudni pociąg gnający na wschód po obwodowej linii. Lokomotywa świeci przymrużonymi reflektorami.&lt;br /&gt;«Parowóz patrzy jak koza. Koza ma prostokątne źrenice pionowo, a to na płask» – myśli Stacho i zwilża co chwila śliną zasychające gardło. Parowóz przeleciał i teraz łomoczą wagony kołami po spojeniach szyn.&lt;br /&gt;Pierwszy skoczył Zyzio. Poderwał się, w długich susach biegł za wagonem. Widzieli jego czarną sylwetkę w szarej poświacie gwiazd.&lt;br /&gt;Następny, Kostek, uniósł się na rękach i wtedy właśnie klasnął strzał, wydawało się – tuż nad ich głowami. Jęknęła kula i w tym samym momencie Zyzio krzyknął: A, a, a! Nie było ratunku. Posypały się z plantu drobne kamienie. Szurnęli w kartofle jak szczury. Niemcy klęli, świecili latarkami. Jeden z nich warczał: Raketen – das brauche ist jetzt. Zrozumieli słowo Raketen i poczołgali się szybciej.&lt;br /&gt;Kiedy charczeli ze zmęczenia, łapiąc oddech w ciepłej, pełnej znajomych woni klatce schodowej domu, Kostek mówił:&lt;br /&gt;– Poznałem po głosie, to był «panenka» – banszuc. Dobrze, że psa nie mieli. Widziałeś, jak polują łobuzy... (zabrzmiała nutka podziwu) ...ale ten «panenka» to on się na mnie nadzieje, ja jemu jeszcze w swoim życiu kozikiem dogodzę. Teraz trzeba zniknąć na parę dni, bo Zyzio sypnie, jak go zaczną maglować.&lt;br /&gt;Obawy okazały się płonne. Pocisk oderwał Zyzia od stopnia wagonu, a koła całego długiego pociągu rozniosły jego ciało na strzępy”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bohdan Czeszko, Pokolenie, str. 28-29&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-485989183474596664?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/485989183474596664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/10/mosty-mostki-kadki-wasciwie-wiadukt.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/485989183474596664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/485989183474596664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/10/mosty-mostki-kadki-wasciwie-wiadukt.html' title='Mosty, mostki, kładki... a właściwie wiadukt'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2422231343342039671</id><published>2010-10-19T17:37:00.001+02:00</published><updated>2010-10-19T17:39:57.466+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osiedla warszawskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Osiedli Robotniczych'/><title type='text'>Mapa Warszawskich Osiedli</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TL2563s5IsI/AAAAAAAABEg/y3ivf6EL8a8/s1600/Odblokuj.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="253" src="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TL2563s5IsI/AAAAAAAABEg/y3ivf6EL8a8/s400/Odblokuj.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dziś, dosłownie przed chwilą, trafiliśmy na ciekawy internetowy projekt Stowarzyszenia ODBLOKUJ (&lt;a href="http://odblokuj.org/"&gt;odblokuj.org&lt;/a&gt;). Na stronie stowarzyszenia można obejrzeć &lt;a href="http://www.odblokuj.org/?page_id=40"&gt;Mapę Osiedli&lt;/a&gt;, która jest na bieżąco uzupełniana. Najciekawsza rzecz - kolory oznaczają dekady powstania poszczególnych osiedli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy opisie inicjatywy - drobny apel autorów, który pozwalamy sobie powtórzyć: "Jeżeli zauważyłeś błąd albo masz dodatkowe informacje o którymś z  opisanych lub nieopisanych osiedli bardzo prosimy o kontakt pod adresem  &lt;a href="mailto:stowarzyszenie@odblokuj.org"&gt;stowarzyszenie@odblokuj.org&lt;/a&gt; Zbieramy także zdjęcia z poszczególnych  osiedli i w przyszłości zamierzamy dołączyć je do bazy informacji."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachęcamy - piszcie, zgłaszajcie, współtwórzcie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2422231343342039671?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2422231343342039671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/10/mapa-warszawskich-osiedli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2422231343342039671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2422231343342039671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/10/mapa-warszawskich-osiedli.html' title='Mapa Warszawskich Osiedli'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TL2563s5IsI/AAAAAAAABEg/y3ivf6EL8a8/s72-c/Odblokuj.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6215333239374402557</id><published>2010-08-21T15:59:00.001+02:00</published><updated>2010-08-25T13:48:33.684+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gtwb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Droga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>W drodze... czyli gdzieś między Warszawą a...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TG_bqSdlUWI/AAAAAAAABEQ/KXbqZXHN8Tw/s1600/Droga_serial.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="218" src="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TG_bqSdlUWI/AAAAAAAABEQ/KXbqZXHN8Tw/s400/Droga_serial.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji akcji GTWB przypomnieć chcielibyśmy serial polski "Droga" i piosenkę z tegoż serialu śpiewaną przez Wojciecha Młynarskiego. Tekst poniżej, a posłuchać można choćby &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZSfSxu8E11I"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spokojnego nie znam dnia, &lt;br /&gt;na czczo spalam pety dwa&lt;br /&gt;I herbaty tak jak trza &lt;br /&gt;nie posłodzę,&lt;br /&gt;Po asfalcie czy przez piach, &lt;br /&gt;gładko czy po kocich łbach,&lt;br /&gt;Taki mi się trafił fach, &lt;br /&gt;życie w drodze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uciekają rzędy drzew, &lt;br /&gt;twarz mi chłodzi wiatru wiew,&lt;br /&gt;Świat uśmiecha się, psiakrew, &lt;br /&gt;bałamutnie,&lt;br /&gt;A ja biorę gaz pod but, &lt;br /&gt;raz na objazd, raz na skrót,&lt;br /&gt;Byle dalej, byle w przód, &lt;br /&gt;absolutnie, absolutnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No a gdyby kiedy kto &lt;br /&gt;zadał mi pytanie to,&lt;br /&gt;Co mnie nocą razy sto &lt;br /&gt;ze snu budzi,&lt;br /&gt;Gdybym miał powiedzieć wam, &lt;br /&gt;dokąd gonię, dokąd gnam,&lt;br /&gt;Ja odpowiedź jedną mam: &lt;br /&gt;gnam do ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz na objazd, raz na skrót, &lt;br /&gt;bo chodź się trafiają wśród&lt;br /&gt;Ludzi często nieźli trut- &lt;br /&gt;nieźli trutnie,&lt;br /&gt;Choć mnie nieraz wkurzą i &lt;br /&gt;zdrowo mi napsują krwi,&lt;br /&gt;W sumie fajnie z nimi mi, &lt;br /&gt;absolutnie, absolutnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6215333239374402557?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6215333239374402557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/08/w-drodze-czyli-gdzies-miedzy-warszawa.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6215333239374402557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6215333239374402557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/08/w-drodze-czyli-gdzies-miedzy-warszawa.html' title='W drodze... czyli gdzieś między Warszawą a...'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TG_bqSdlUWI/AAAAAAAABEQ/KXbqZXHN8Tw/s72-c/Droga_serial.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2821271018982375763</id><published>2010-08-21T13:40:00.001+02:00</published><updated>2010-08-21T14:05:39.491+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czeszko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='okupacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dworska'/><title type='text'>Robotnik gite ładuje kitę</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TG-7AgS7_CI/AAAAAAAABEI/ZG4u0di8sWE/s1600/Stolarnia_Pokolenie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="280" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TG-7AgS7_CI/AAAAAAAABEI/ZG4u0di8sWE/s400/Stolarnia_Pokolenie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;„[...] Pamiętam, jak pracując wspólnie przy pasowaniu okien w nowowybudowanym skrzydle fabryki Wedla kradliśmy kakao i czekoladowe wyroby. Kradliśmy nie po partacku, lecz dorabialiśmy klucze do precyzyjnych zamków cuhaltowych, a kakao wywoziliśmy nawet samochodem naszej firmy przywożącym nam materiał. Portierowi, w zamian za przymrużenie oka, zrobiliśmy solidna pakę na węgiel, wybitą kradziona blachą, a także złożyliśmy mu beznadziejnie rozsypaną balię. Po tej dziwaczejącej już wówczas fabryce krążył jeszcze stary Wedel – szczupły, dystyngowany pan, konkurujący na rynkach światowych z Suchardem, chodził i wściekał się, ponieważ działy się rzeczy niepojęte: Kradną... Kradną w JEGO fabryce, w tym wzorcu fabryk cukierniczych, w tym latami pielęgnowanym precyzyjnym mechanizmie... Biedny...&lt;br /&gt;Zazwyczaj kradliśmy na mieście. Nie gnębiły nas żadne skrupuły, ponieważ okradaliśmy wroga. Kakao, które wyprowadziliśmy od Wedla, zasiliłoby kaloriami jedynie przemarzających pod Stalingradem esesmanów i lotników Luftwaffe. W ten sposób kilkakrotnie wcale nieźle podreperowaliśmy się.&lt;br /&gt;Kradzież materiałów w takiej fabryce jak nasza nie mogła przynosić większego dochodu, ponieważ jest trudno ukraść drzewo posiadające wartość przemysłową. Niekiedy, bardzo rzadko, trafia się sposobność spławienia kilku desek w czasie transportu do fabryki. Nigdy nie gardziłem taką sposobnością. Inne materiały, takie jak: politura, barwniki, klej, gwoździe, śruby i okucia, kradliśmy w takich ilościach, jakie potrzebne nam były przy wykonywaniu fuszerek i partanin. Trzeba wyjaśnić te pojęcia. Wykonywanie fuszerek i partanin było drugą drogą wiodącą do powiększenia dochodu. Fuszerka oznacza wykonanie w czasie należącym do pracodawcy, w czasie godzin fabrycznych, drobnych robót z materiału fabrykanta, oczywista, na własny rachunek. Fuszerkę, lub jak chcą inni, „fuchę”, można niekiedy ukryć w normalnym toku produkcji tak, że nikt tego nie zauważy. Bywa jednak, że przedmiot wykonywany odbiega wyglądem od tego, co w danej chwili produkuje fabryka, wówczas trzeba albo zblatować majstra, albo poprosić kolegów o kapowanie na niego, kiedy samemu w pocie czoła pracuje się na chleb. Pierwszy sposób jest skuteczniejszy, ludzie są ludźmi. Gotowe owoce fuszerki lub części przygotowane do montażu wynosiliśmy, pamiętam, w workach z wiórami lub w fałdach odzienia.&lt;br /&gt;Partanina jest to robota wykonywana poza godzinami&amp;nbsp; pracy. „Złapać partaninę na mieście” oznacza: otrzymać zamówienia na wykonanie usługi. Niekiedy wymagało to przerwania pracy w fabryce na jeden lub kilka dni, stwarzało konieczność przyjęcia wspólnika, a nawet zorganizowania brygady wówczas, kiedy zlecenia miało charakter poważniejszy i było pilne. Pracowało się także po fajrancie na partaninach. Niewielu wykonywało te roboty solidnie. Brak materiałów i narzędzi, fatalne niekiedy stanowisko robocze, wreszcie chęć pospiesznego zarobienia pieniędzy, idąca w parze z niefachowością odbiorcy, to wszystko na równi pozwalało, jak i zmuszało „puścić” robotę. Stąd może i nazwa: partanina, oznaczająca przecież robotę marną, partacką.&lt;br /&gt;Reszta jest już legalnością.&lt;br /&gt;Sprzedawaliśmy przydzielaną nam po sztywnych cenach odzież roboczą. To jednak nie opłacało się. Za te marne łachy dostawało się nędzne grosiwo, a i my z biegiem lat wydzieraliśmy się z ze wszystkiego. Jeden chyba Zygmunt nieuchronnie niósł każdy nowy kombinezon do „Mietka”, który miał w „Czerwoniaku” na Dworskiej knajpę z wyszynkiem gwarantowanego bimbru w różnych gatunkach (cukrowy, żytni, z melasy, z buraków cukrowych i t. d., po tym z buraków odbijało się piwnicą).&lt;br /&gt;W domowym budżecie każdego z nas kłopotliwą pozycję stanowił opał. Likwidowaliśmy tę pozycję gromadząc w ciągu lata w komórkach i składzikach zapas wiórów na zimę. Zimą, bezustannie uzupełniając zapas, paliliśmy tymi wiórami w specjalnie do tego celu przygotowanych piecykach. Wióry płonęły niesłychanie szybko i dawały niewiele ciepła, dlatego braliśmy także kitę.&lt;br /&gt;Kita – to przycięte odpowiednio klocki drewna, kawałki desek, odpady... Jeśli brakło odpadów, nawet nam ręka nie drgnęła, kiedy rżnęliśmy tłusty, smolny ramiak drzwiowy lub nogę stołu. Byli wśród nas utalentowani kiciarze, którzy nie zadowalali się byle czym. Przygotowywali sobie ładunek w ciągu całego dnia, pilnie bacząc na smolistość drzewa sosnowego, węsząc za twardym dębem lub tak&amp;nbsp; pięknie płonącą brzeziną. Klocki przycinali sobie „do winkla” układając paczkę jak skomplikowaną łamigłówkę. Wynoszenie drzewa pod wszelka postacią było zabronione, ale kitę ładowaliśmy do worków z wiórami, które można było zabierać w dowolnych ilościach. Na budowie, na mieście, rzecz była daleko prostsza, bowiem nikt nas nie kontrolował. Na budowie zawijaliśmy kitę w papier, by w tramwaju nie pobrudzić współpasażerów. Jedynie łopaciarze i pomoc murarska wozili swoje nabite gwoździami i byle jak połupane dechy na nic w tłoku nie bacząc. W nas jednak – wykwalifikowanych robotnikach – kołatały się resztki godności i ogłady. Zgrabnie sporządzona i owinięta papierem paczka mogła zawierać cokolwiek innego, a nie koniecznie te właśnie żałosne skrawki drewna.&lt;br /&gt;Kita to nie był wynalazek wojenny. Kiciarzy namnożyła już przed wojną kryzysowa bieda. Przed tym jedynie chyba sezonowi robotnicy – chłopi, którym natura nie pozwalała przejść spokojnie obok walającego się bez opieki kawałka drewna, uprawiali kiciarstwo. Naśladować ich później poczęli wszyscy, którzy mieli do czynienia z drewnem: stolarze, cieśle, parkieciarze, okuwacze... W czasie wojny kita stała się powszechna. Ostatecznie trzeba na czymś ugotować tego kartofla z postem. «Robotnik gite ładuje kitę» – takim powiedzonkiem okraszaliśmy sobie tę czynność ubogich. Poniżająca była i kradzież i fuszerka, ale działania te zawierały w sobie element męskiego ryzyka, kita natomiast trąciła żebractwem. [...]&lt;br /&gt;Panowało powszechne przekonanie, oparte na historycznym doświadczeniu (starsi pamiętali pierwszą wojnę światową i okres prosperity, jaki później nastąpił), że po wojnie, kiedy minie okres stabilizacji rozjątrzonego życia, nadejdą dobre czasy.&lt;br /&gt;«Roboty nie przerobisz... Zaraz po wojnie położę się na trawie i na zelówkach kredą napiszę moją cenę, aby mnie po próżnicy nie budzili» – tak mawiali buńczuczni. Okres kryzysu gospodarczego z lat trzydziestych wraził się w pamięć ludzką bardzo boleśnie i nie tylko za biedę szukali zadośćuczynienia w czasach, które miały nadejść, lecz także za wszystkie upokorzenia. «Kto przeżyje, będzie żył po ludzku». Nie będzie fuszerek i kiciarstwa – żebraczej pogoni za kawałkiem smolnego drewna, powróci duma zawodowa, godność ludzi umiejących wytwarzać.&lt;br /&gt;Przed rokiem przyszedł do mnie Ele. Wszedł i postawił pod drzwiami teczkę. Nic się nie zmienił zewnętrznie. Musiał być młodszy, niż sądziłem wówczas. Potoczyły się opowieści. [...]&lt;br /&gt;Przy pożegnaniu podając mu teczkę zważyłem ją w ręku.&lt;br /&gt;- Graty taszczysz, Ele? Załapałeś partaninę na mieście?&lt;br /&gt;- Nie – powiedział. – to kita”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bohdan Czeszko, Edukacja niesentymentalna, Naukowa rozprawa o kicie, Warszawa 1958, s. 163-169.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zdjęcie: Pokolenie (1954), reż. Andrzej Wajda, scen. Bohdan Czeszko&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2821271018982375763?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2821271018982375763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/08/robotnik-gite-aduje-kite.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2821271018982375763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2821271018982375763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/08/robotnik-gite-aduje-kite.html' title='Robotnik gite ładuje kitę'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TG-7AgS7_CI/AAAAAAAABEI/ZG4u0di8sWE/s72-c/Stolarnia_Pokolenie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-1766527167346619435</id><published>2010-08-11T13:10:00.000+02:00</published><updated>2010-08-11T13:10:04.296+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rewitalizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Rewitalizacja nieparzystej Obozowej</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TGKETyaqZhI/AAAAAAAABBM/LYuAc7XX4pA/s1600/PICT0022.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TGKETyaqZhI/AAAAAAAABBM/LYuAc7XX4pA/s400/PICT0022.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się w lipcu. Czas Przeszły był tak zszokowany, że tylko fotki pstrykał i kisił, na blogu nie zamieszczał. Czynnikiem niewątpliwie potęgującym wrażenie był fakt, że rewitalizacja rozpoczęła się, jak na nasze polskie standardy, dość nietypowo - od wymiany infrastruktury podziemnej. Przypomnieć należy, że jeszcze w zeszłym roku parzysta Obozowa odnawiana była w stylu klasycznym tj. najpierw zieleń i nasadzenia, a następnie megawykopki. Wykonawcy udało się też zasypać studzienki kanalizacyjne, do tej pory nie wszystkie odnaleziono... Ale wróćmy do roku bieżącego. Miesiące mijają - rewitalizacja trwa. Zapraszamy do galerii &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/Rewitalizacja_2010?authkey=Gv1sRgCMP4qarh46CkUw&amp;amp;feat=email#"&gt;lipcowej&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/Rewitalizacja_sierpien2010?authkey=Gv1sRgCJ-F3se9nbO2xwE&amp;amp;feat=email#"&gt;sierpniowej&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-1766527167346619435?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/1766527167346619435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/08/rewitalizacja-nieparzystej-obozowej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1766527167346619435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1766527167346619435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/08/rewitalizacja-nieparzystej-obozowej.html' title='Rewitalizacja nieparzystej Obozowej'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TGKETyaqZhI/AAAAAAAABBM/LYuAc7XX4pA/s72-c/PICT0022.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3148136032730493083</id><published>2010-08-11T09:51:00.001+02:00</published><updated>2010-08-11T13:11:13.715+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>U Małgosi na imieninach...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TGJWJWeuxBI/AAAAAAAAA6I/j7hl05ViINo/s1600/PICT0239.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TGJWJWeuxBI/AAAAAAAAA6I/j7hl05ViINo/s400/PICT0239.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu podczas przechadzki po Woli natknęliśmy się na kapelę ani chybi warszawską. Zespół z racji ulokowania garażowy, dedykował występ niejakiej pani Małgosi, która obserwowała całe zajście z okna pobliskiego budynku. Usłyszeć można było między innymi &lt;a href="https://docs.google.com/leaf?id=0B2vP7WSChWiJYjVlMDg5NjItOWI0MS00YzVkLTk4M2ItNzQ5MTZjNjQwMzRl&amp;amp;hl=en&amp;amp;authkey=CJDzktcG"&gt;"U cioci (a właściwie u Małgosi) na imieninach"&lt;/a&gt; i &lt;a href="https://docs.google.com/leaf?id=0B2vP7WSChWiJNGFhM2QzOGItMzEzYi00YzdhLTg5ZTYtMjZiOTRlMWY3YzYy&amp;amp;hl=en&amp;amp;authkey=CPubqDY"&gt;"Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka"&lt;/a&gt;. Wersje podwórkowe pozwoliliśmy sobie utrwalić i podlinkować do odsłuchu. A tak dla przypomnienia - wersje&amp;nbsp; klasyczne &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=uMtjwGmFLpo"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZLtocKqUq_E"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3148136032730493083?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3148136032730493083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/08/u-magosi-na-imieninach.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3148136032730493083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3148136032730493083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/08/u-magosi-na-imieninach.html' title='U Małgosi na imieninach...'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/TGJWJWeuxBI/AAAAAAAAA6I/j7hl05ViINo/s72-c/PICT0239.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-8432012945798968196</id><published>2010-05-07T08:00:00.003+02:00</published><updated>2010-05-07T10:04:56.499+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wycieczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Płocka'/><title type='text'>Wolskie ulice - Płocka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S-K_rEtGwsI/AAAAAAAAA5g/EOa2LTjQTw0/s1600/1040_01062_p_o_plocka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="281" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S-K_rEtGwsI/AAAAAAAAA5g/EOa2LTjQTw0/s400/1040_01062_p_o_plocka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.fundacja-hereditas.pl/"&gt;Fundacja Hereditas&lt;/a&gt; oraz Urząd Dzielnica Wola  m.st. Warszawy zapraszają na wycieczkę z cyklu Wolskie ulice. W sobotę,  8 maja po ulicy Płockiej oprowadzą nas Ewa Andrzejewska i Basia Kujawa. Spotkanie: róg ul. Płockiej i Obozowej o godz. 11. Zapisy pod nr telefonu 22/5048332.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zdjęcie: &lt;a href="http://archiwumwoli.waw.pl/"&gt;Cyfrowe Archiwum Woli&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-8432012945798968196?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/8432012945798968196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/05/wolskie-ulice-pocka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8432012945798968196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8432012945798968196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/05/wolskie-ulice-pocka.html' title='Wolskie ulice - Płocka'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S-K_rEtGwsI/AAAAAAAAA5g/EOa2LTjQTw0/s72-c/1040_01062_p_o_plocka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-7549912486466085314</id><published>2010-05-06T14:31:00.009+02:00</published><updated>2010-05-06T15:12:11.367+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzesiuk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1918'/><title type='text'>92. rocznica urodzin Stanisława Grzesiuka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S-K2AIxFhxI/AAAAAAAAA5Y/YDVqjMZnsuI/s1600/Grzesiuk.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S-K2AIxFhxI/AAAAAAAAA5Y/YDVqjMZnsuI/s320/Grzesiuk.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;92 lata temu, 6 maja 1918 roku, w Małkowie urodził się dla Warszawy Stanisław Grzesiuk. Elektromechanik, więzień hitlerowskich obozów koncentracyjnych, działacz społeczny, pisarz, ale przede wszystkim pieśniarz - bard Warszawy, związany z Czerniakowem, piewca warszawskiego folkloru.&lt;br /&gt;Zostawił biograficzną trylogię, opisującą młodość w przedwojennej Warszawie ("Boso, ale w ostrogach"), lata walki o życie w obozie ("Pięć lat kacetu") i z gruźlicą, przegraną w 1963 roku ("Na marginesie życia"), audycje radiowe i wywiady w prasie, ale przede wszystkim nagrania warszawskich piosenek na bandżoli kupionej w obozie za kilkadziesiąt papierosów. Wykonania te stanowią głos "tamtego" Miasta, którego już nie ma, a które jest nam tak bliskie.&lt;br /&gt;Zachęcamy do sięgnięcia po Jego książki, które czyta się jednym tchem, posłuchania starych nagrań ilustrowanych zdjęciami, wspomnienia dawnej Warszawy. Pamięć o Niej będzie najlepszym prezentem urodzinowym dla naszego Barda.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie pochodzi z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=D5s0Q_XlmhM"&gt;kompilacji autorstwa jusy5&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-7549912486466085314?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/7549912486466085314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/05/92-rocznica-urodzin-stanisawa-grzesiuka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7549912486466085314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7549912486466085314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/05/92-rocznica-urodzin-stanisawa-grzesiuka.html' title='92. rocznica urodzin Stanisława Grzesiuka'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S-K2AIxFhxI/AAAAAAAAA5Y/YDVqjMZnsuI/s72-c/Grzesiuk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3258272878556893383</id><published>2010-05-05T13:08:00.001+02:00</published><updated>2010-05-05T15:18:17.158+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Mieszkańcy o "Dziesiątkach" - Alicja Kubecka</title><content type='html'>Zapytaliśmy mieszkańców, jak wyglądało ich przedwojenne życie na Kole. Na nasze&amp;nbsp; &lt;a href="https://docs.google.com/fileview?id=0B2vP7WSChWiJNmRiZDFlODktMDBiZC00ZjVhLWIyMTktZjRiNWVkNWM5ZjQ4&amp;amp;hl=en"&gt;pytania&lt;/a&gt; odpowiedziała m. in. p. Alicja Kubecka&lt;i&gt; &lt;/i&gt;(adres przed wojną i potem do połowy lat pięćdziesiątych: Obozowa 73 m  37). Zapraszamy do historii!&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I. Wygląd Osiedla&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Nie pamiętam dozorcy. Wydaje mi się, że przed wojną mieszkał w każdym bloku na I klatce. Sprzątał teren i klatki schodowe.&lt;br /&gt;Ogrodzenia, furtki i bramy pochodzą sprzed wojny. Samochodów na terenie Osiedla nie było przed wojną. Po wojnie mogły jakieś stać.&lt;br /&gt;Teren był zadrzewiony, zadbane trawniki, krzewy. Po wojnie zaczęto trochę grodzić, przede wszystkim dla ozdoby. Nie pamiętam żadnych konkursów [kwiatowych].&lt;br /&gt;Z trzepaków korzystano ciągle. Bawiły się na nich także dzieci. Dużych spotkań sąsiedzkich raczej na podwórzach nie było.&lt;br /&gt;Śmieci usuwano w sposób tradycyjny. Wywożone były regularnie. Otoczenie budynków było bardzo czyste.&lt;br /&gt;Psy i koty.&lt;br /&gt;Bloki były piaskowe, piony i przyziemie z czerwonej cegły. Drzwi na klatkach schodowych zawsze były białe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;II. Wnętrze bloku i mieszkania&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ściany klatek schodowych były chyba kremowe, płytki są te same. Były skrzynki na listy. W gablotkach kompletne listy lokatorów. Podział był umowny. Piwnice były przypisane do każdego mieszkania, na strychach każde mieszkanie miało wyznaczoną część boksu. Bardzo pilnowano wykonywania zaleceń ppoż. Na strychach zawsze był piach w skrzyni.&lt;br /&gt;Gotowano na gazie, były tez kuchnie węglowe. Osiedle było nowoczesne – miało elektryczność.&lt;br /&gt;Wystrój wnętrz zależał wyłącznie od użytkowników. Meble także. W wielu mieszkaniach były radioodbiorniki. Na balkonach starano się hodować kwiaty. Na oknach także. Przed wojną mieszkania były kontrolowane pod względem czystości, porządku itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;III. Życie codzienne&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Posiłki – jak dziś. Często skromniej. Zdarzała się smażona cebula, kapuśniak, placki ziemniaczane. Uroczystości rodzinne przebiegały zwyczajnie, spotykało się nawet piętnaście osób.&lt;br /&gt;Do prania wystarczała tara i balia. I wyżymaczka. Stosowano bielidło, farbkę, szare mydło (do gotowania) i krochmal. Pralki były później!&lt;br /&gt;Ręczniki były różne. Mydło w kostkach, proszek do mycia zębów.&lt;br /&gt;Pracował głównie mężczyzna. Kobiety pracowały rzadziej, wtedy domem zajmowały się babcie.&lt;br /&gt;Radio, spacer, gazety, kino (także objazdowe).&lt;br /&gt;Dzieci grały w piłkę, bawiły się skakanką, grały w klasy, przewijały się na trzepaku.&lt;br /&gt;Dla dzieci często szyto ubrania w domu.&lt;br /&gt;Administracja mieściła się w 20 bloku. W Domu Kultury była biblioteka, odbywały się koncerty, zabawy, spotkania. Akcji „Kropla Mleka” nie pamiętam. Wykłady pamiętam. Drużyny harcerskiej – nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;IV. Sąsiedzi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Osiedle było bardzo spokojne, przestrzegano obowiązujących regulaminów (groźba wyprowadzenia się z bloków w przypadkach łamania przepisów). Sąsiedzi znali się dobrze ale wspólnych imprez raczej nie było. Część sąsiadów nadal pamiętam. Wprowadzano się sukcesywnie. Rodziny liczyły 3 – 7 osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;V. Własna historia&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Przeprowadziliśmy się z ul. Obozowej 20. Mieszkania były częściowo wykupione z Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;VI. Za ogrodzeniem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Autobusów nie pamiętam. Tramwaje: 1, 13, 16, 20, 24.&lt;br /&gt;Bilety sprzedawał konduktor.&lt;br /&gt;Pamiętam tylko pociągi towarowe, np. z węglem. Żadnej stacji kolejowej nie było.&lt;br /&gt;Po zakupy: do sklepu w 10 bloku (art. spożywcze – WSM), w 1 bloku też był sklep spożywczy. Były też prywatne sklepiki (mięsny, pieczywo, apteka, warzywny), przy ul. Bolecha.&lt;br /&gt;Szkoła przy Ożarowskiej, po wojnie – duża przy Obozowej (dziś Norwid).&lt;br /&gt;Parkiem był lasek. Ciekawy był malutki Domek Kultury za Ożarowską. W czasie Powstania Warszawskiego zginęła tam cała polska załoga.&lt;br /&gt;W gliniankach często się kąpano. Były wypadki utonięć. Kawiarni nie pamiętam.&lt;br /&gt;Nazwa Dom Ludowy mogła dotyczyć tego małego domku za Ożarowską.&lt;br /&gt;Budy – slumsy w lasku, bliżej torów kolejowych (wiadukt).&lt;br /&gt;Drewniane Koło – domy przy obecnej pętli tramwajowej (parterowe, drewniane, z ogródkami, po 2-3 lokale w każdym).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3258272878556893383?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3258272878556893383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/05/mieszkancy-o-dziesiatkach-alicja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3258272878556893383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3258272878556893383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/05/mieszkancy-o-dziesiatkach-alicja.html' title='Mieszkańcy o &quot;Dziesiątkach&quot; - Alicja Kubecka'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6044201122683925722</id><published>2010-04-28T16:03:00.002+02:00</published><updated>2010-04-28T16:06:57.303+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wycieczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzybowska'/><title type='text'>Wolskie ulice - Grzybowska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S9hAO9v6wQI/AAAAAAAAA5U/xYNZlBKEjCU/s1600/77_m_070_p_k_grzybowska.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S9hAO9v6wQI/AAAAAAAAA5U/xYNZlBKEjCU/s400/77_m_070_p_k_grzybowska.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.fundacja-hereditas.pl/"&gt;Fundacja Hereditas&lt;/a&gt; oraz Urząd Dzielnica Wola  m.st. Warszawy zapraszają na wycieczkę z cyklu Wolskie ulice. W  czwartek, 29 kwietnia po ulicy Grzybowskiej oprowadzi nas Ola  Brzozowska. Spotkanie: ul. Karolkowa przed kościołem św. Klemensa Dworzaka -  redemptorystów, godz. 11. Zapisy pod nr telefonu 22 504 83 32.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zdjęcie: &lt;a href="http://archiwumwoli.waw.pl/"&gt;Cyfrowe Archiwum Woli&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6044201122683925722?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6044201122683925722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/04/wolskie-ulice-grzybowska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6044201122683925722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6044201122683925722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/04/wolskie-ulice-grzybowska.html' title='Wolskie ulice - Grzybowska'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S9hAO9v6wQI/AAAAAAAAA5U/xYNZlBKEjCU/s72-c/77_m_070_p_k_grzybowska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-4756494980433310531</id><published>2010-04-25T14:29:00.004+02:00</published><updated>2010-04-27T11:53:38.058+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wystawa BGK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Wernisaż wystawy „Historia Kołem się toczy”</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S9Q1_H1zJeI/AAAAAAAAA2E/PSG_8X5cxnQ/s1600/HistoriaKolemSieToczy_otwar.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S9Q1_H1zJeI/AAAAAAAAA2E/PSG_8X5cxnQ/s400/HistoriaKolemSieToczy_otwar.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W sobotę, 24 kwietnia o godzinie 12, w wiosennej aurze odbył się plenerowy wernisaż wystawy „Historia Kołem się toczy”. Wystawę otworzył prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego „Warszawa w Europie” Leszek Lachowiecki, a towarzyszyły mu osoby zaangażowane w realizację tego projektu: Barbara Wieczorek, Barbara Brzozowska i Katarzyna Kościńska. Urząd Dzielnicy Wola reprezentował m.in. Paweł Pawlak, zastępca burmistrza ds. kultury, a Obywatelską Radę Koła – Andrzej Obalski. Był również proboszcz miejscowej parafii, ks. Zbigniew Godlewski. Na spotkanie przyszło wielu mieszkańców Koła, których, po przywitaniu i kilku oficjalnych słowach, prezes Lachowiecki zabrał w fascynującą wyprawę w przeszłość, omawiając każdą planszę z osobna. Słuchacze chętnie dzielili się swoimi wspomnieniami, odnajdywali na zdjęciach dawnych znajomych i nieistniejące już miejsca. Widoczne było, że wystawa powstała dzięki ich zaangażowaniu. Do końca dnia, korzystając z pięknej pogody, spacerowicze przystawali przy fotografiach i z ożywieniem dyskutowali o starym Kole.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas Przeszły również wymienił opinie o wystawie z jej twórcami. Przedstawiliśmy pomysły naszego stowarzyszenia i mamy nadzieję na współpracę przy innych wystawach i projektach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem, parafrazując tekst znanej warśaskiej piosenki: Wsiadaj w dryndę Warśawiaku, wystawę znajdziesz na... Obozowej. Dojazd tramwajami: 13, 23, 24, przystanek „Deotymy”. Zapraszamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Można znaleźć ją także w internecie na stronie &lt;a href="http://www.wystawa-wola.pl/"&gt;www.wystawa-wola.pl&lt;/a&gt;, ale chyba lepiej obejrzeć historyczne zdjęcia, odnajdując wokół te same miejsca, kilkadziesiąt lat później).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy też do &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/WernisazWystawyHistoriaKoEmSieToczy#"&gt;galerii zdjęć&lt;/a&gt; z wernisażu wystawy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-4756494980433310531?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/4756494980433310531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/04/wernisaz-wystawy-historia-koem-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4756494980433310531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4756494980433310531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/04/wernisaz-wystawy-historia-koem-sie.html' title='Wernisaż wystawy „Historia Kołem się toczy”'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S9Q1_H1zJeI/AAAAAAAAA2E/PSG_8X5cxnQ/s72-c/HistoriaKolemSieToczy_otwar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2721093182848164120</id><published>2010-04-21T23:44:00.000+02:00</published><updated>2010-04-21T23:44:55.786+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='T.O.R.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Osiedli Robotniczych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wystawa BGK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Historia Kołem się toczy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S89xy-6I79I/AAAAAAAAA18/c7wxH1HoJII/s1600/HistoriaKolemSieToczy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="316" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S89xy-6I79I/AAAAAAAAA18/c7wxH1HoJII/s400/HistoriaKolemSieToczy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Już niedługo, bo 24 kwietnia 2010 r., przespacerować się będzie można na przepiękną plenerową wystawę o historii warszawskiego Koła. Na zrewitalizowanym w zeszłym roku terenie Osiedla TOR, po parzystej stronie ulicy Obozowej, będzie można obejrzeć 36 planszy przedstawiających "pozornie zwyczajne dzieje tego zakątka Woli od lat 30-tych do 50-tych XX wieku – wzniesienie domów, zagospodarowanie, styl mieszkania, sposób rekreacji, wojenne i polityczne kataklizmy – rytm życia tyleż specyficzny, co właściwy dla całej Warszawy". Już teraz wystawę można obejrzeć w internecie na stronie &lt;a href="http://www.wystawa-wola.pl/"&gt;www.wystawa-wola.pl&lt;/a&gt;. Wystawa została zorganizowana przez &lt;a href="http://www.waweuropie.pl/Wystawa-Historia-KOEM-sie-toczy.html"&gt;Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne WARSZAWA W EUROPIE&lt;/a&gt;. Zapraszamy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2721093182848164120?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2721093182848164120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/04/historia-koem-sie-toczy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2721093182848164120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2721093182848164120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/04/historia-koem-sie-toczy.html' title='Historia Kołem się toczy'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S89xy-6I79I/AAAAAAAAA18/c7wxH1HoJII/s72-c/HistoriaKolemSieToczy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3363194413363349394</id><published>2010-04-21T13:38:00.002+02:00</published><updated>2010-04-21T13:38:58.974+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cyfrowe Archiwum Woli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='linki'/><title type='text'>Cyfrowe Archiwum Woli</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S87idIfDJbI/AAAAAAAAA10/fAfeMQoJv_g/s1600/728_0732_n_k.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S87idIfDJbI/AAAAAAAAA10/fAfeMQoJv_g/s400/728_0732_n_k.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W marcu tego roku &lt;a href="http://www.norblin.waw.pl/"&gt;Stowarzyszenie Nasz Norblin&lt;/a&gt; uruchomiło Cyfrowe Archiwum Woli. Na początek zdigitalizowane zostały zbiory Muzeum Woli. Wkrótce do archiwum dołączone zostaną zbiory osób prywatnych związanych z dziejami dzielnicy Wola. Do zdjęć można dodawać własne informacje. Zapraszamy do odwiedzania stron archiwum i dzielenia się swoją wiedzą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie: &lt;a href="http://archiwumwoli.waw.pl/tag/5-zycie_codzienne/728-0732_n_k.htm?s=5"&gt;Dzieci z osiedla TOR na Kole&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3363194413363349394?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3363194413363349394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/04/cyfrowe-archiwum-woli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3363194413363349394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3363194413363349394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/04/cyfrowe-archiwum-woli.html' title='Cyfrowe Archiwum Woli'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S87idIfDJbI/AAAAAAAAA10/fAfeMQoJv_g/s72-c/728_0732_n_k.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2020116607100448236</id><published>2010-03-26T21:48:00.002+01:00</published><updated>2010-03-26T21:53:14.625+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1974'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kercelak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stolica'/><title type='text'>Na Kercelaku można było kupić ojca...</title><content type='html'>„Lubię długie, samotne wędrówki po Kercelaku” – pisał Wiech.&lt;br /&gt;Skąd taka nazwa? Łatwo się domyślić, że od nazwiska byłego właściciela – ale dlaczego właśnie jego zarząd miejski uwiecznił w oficjalnej nazwie? Otóż gdy w r. 1867 władze miejskie zwróciły się do kilku posiadaczy gruntów w sprawie kupna terenu na targowisko, tylko ten jeden odstąpił swoją posesję nieodpłatnie. Nie znamy motywów tego kroku – dość, że gdy innych posesorów trzeba wyszukiwać w archiwach, tabliczki z napisem „Plac Kercelego” tkwiły jeszcze po ostatniej wojnie na gruzach domów.&lt;br /&gt;Kercelak stanowił teren na wskroś egzotyczny. Było to coś w rodzaju miasteczka, żyjącego własnym życiem. Gdy się tylko weszło między nieprzeliczone obskurne stragany, porozdzielane szachownicą wąskich uliczek, ogarniała od razu atmosfera transakcji handlowych, widziało się tylko obfitość towaru, różnych typów i w różnym gatunku. Ruch i hałas. Brodaci kupcy wybiegali z kramów i ciągnęli przechodniów wołając:&lt;br /&gt;- Chodź pan, chodź pan! - bez względu na to, czy zaatakowany w ogóle miał zamiar kupić coś z towarów, znajdujących się w danej dzielnicy. Każda branża miała swój rejon: w jednej okolicy placu można było kupić ubranie, w innej buty, gdzie indziej gołębie, książki, garnki, mięso – dosłownie wszystko, co kto chciał. Gramofony z trąbami same się hałaśliwie reklamowały – a ówdzie, w prymitywnej i brudnej garkuchni i podjeść można było.&lt;br /&gt;Moja matka nie miała awersji do targowisk, przeciwnie: umiała wyszukać odpowiedni towar, sprawdzić jego jakość, wytargować się. Na Kercelak chodziłem z nią głównie kupować ubranie. Stamtąd miałem wszystko: od ubranek dziecięcych do mundurków szkolnych i pierwszych cywilnych garniturów. Zawsze można było dobrać odzienie wygodne, które się dobrze i długo nosiło – a kosztowało o połowę taniej, niż w śródmieściu, gdzie przeważnie płaciło się za firmę.&lt;br /&gt;Ceremonia targowania zaczynała się zawsze od kwestionowania jakości materiału. Handlarze nie lubili, gdy się o materiale ich ubrań mówiło „cajg”.&lt;br /&gt;- Co, to jest cajg? To kangar, prawdziwy kangar!&lt;br /&gt;Kiedy nie znałem niemieckiego, to słowo usposabiało mnie groteskowo: kojarzyło mi się z kangurem – a tymczasem jest to zniekształcone słowo „Kammgarn” – czesanka.&lt;br /&gt;W późniejszych latach przychodziłem na Kercelak przeglądać i kupować nuty, które były nawet znacznie tańsze, niż w podrzędnych księgarenkach na Świętojerskiej. Osobliwością było, że niektóre nuty sprzedawano na wagę, przy czym cena była zależna od stopnia wybitności kompozytora: na przykład kilogram Mozarta kosztował 3 złote, kilogram Spohra – 2.&lt;br /&gt;Sprawy handlowe nie były jedynym motywem moich wypraw w tamtą dzielnicę. Częściej przychodziłem do matki, która przez szereg lat – aż do wojny – uczyła w szkole powszechnej przy ul. Leszno 109, róg placu Kercelego. Czteropietrowy gmach był brzydki, prostacki, nie odbiegał wyglądem od przeciętnych czynszówek, mimo to wnętrze było dobrze rozplanowane, pomieszczenia widne, wyposażone w doskonałe pomoce naukowe. W dużej sali widowiskowej odbywały się różne akademie, choinki, a także przedstawienia amatorskie, na które mnie matka zabierała jako dziecko.&lt;br /&gt;Publiczne szkoły powszechne podlegały rejonizacji, tak jak obecnie, toteż wszyscy uczniowie wymienionej szkoły mieli większy lub mniejszy związek z elementem działającym na Kercelaku. Większość rodziców, pochłonięta sprawami handlowymi, rozmaitymi nielegalnymi praktykami, bądź też konsumpcją alkoholu, nie zawsze miała czas na takie dodatkowe zajęcia, jak wychowanie dzieci, wpływ na ich zachowanie w szkole, na ulicy itp. Ucząca się dziatwa często korzystała z nadmiernej samodzielności, która doprowadzała do rozbisurmanienia.&lt;br /&gt;Na Kercelaku można było kupić absolutnie wszystko. Jeżeli jakiegoś towaru nie było na straganach, mieli go wędrujący handlarze, z koszami lub bez. Jedni z nich płacili policjantowi „placowe”(złotówkę na dzień), inni nie – zwłaszcza ci, którzy sprzedawali przedmioty kradzione. Jeden z moich kolegów, któremu ukradziono rower, natychmiast, jeszcze przed zawiadomieniem policji, pojechał na Kercelak i zajął tam stanowisko obserwacyjne. W niecałe pół godziny później zjawił się złodziej z ukradzionym rowerem i wpadł w ręce poszkodowanego, który zdążył chyłkiem sprowadzić policjanta.&lt;br /&gt;Ubrania, rowery, nuty – to wszystko przedmioty pospolite, które można nabyć wszędzie. Ale jeden z uczniów szkoły powszechnej nr 100 swoją przedsiębiorczością osiągnął chyba szczyt.&lt;br /&gt;Chłopak zachowywał się skandalicznie i moja matka wezwała jego ojca. Przyszedł szczupły, wysoki osobnik; wysłuchał skarg matki, obiecał ukarać syna i wpłynąć na zmianę jego postępowania w szkole.&lt;br /&gt;Mimo to zachowanie chłopca wcale się nie zmieniło i matka zmuszona była ponownie wezwać ojca. Ku jej zdumieniu tym razem zjawił się człowiek niski i gruby. Matka wzięła jego i chłopca w krzyżowy ogień pytań i bez trudu dowiedziała się całej prawdy.&lt;br /&gt;Łobuzujący się uczeń miał ojca bardzo srogiego i był pewien, że gdy ojciec dowie się o jego zachowaniu, zareaguje gwałtownie, w domu skończy się bolesna rozprawą. Poszedł więc na Kercelak i wśród licznych obiboków, kombinujących tylko, jakby najtańszym kosztem „rozbić ćwiartkę”, znalazł takiego, który za parę złotych zgodził się odegrać rolę jego ojca. Gdy się sytuacja powtórzyła, zrobił to samo, tylko nie zwrócił uwagi na powierzchowność indywiduum. Na jego nieszczęście moja matka miała pamięć do twarzy i wyglądu ludzi. Gdyby to przewidział, dobrałby ojca bardziej odpowiedniego. Na pewno by mu się to udało – na Kercelaku można było wszystko kupić i to w każdym gatunku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jan Miller&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Stolica, 19.05.1974, Nr 20, s. 16&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2020116607100448236?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2020116607100448236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/03/na-kercelaku-mozna-byo-kupic-ojca.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2020116607100448236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2020116607100448236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/03/na-kercelaku-mozna-byo-kupic-ojca.html' title='Na Kercelaku można było kupić ojca...'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-984410579429439861</id><published>2010-03-20T10:09:00.001+01:00</published><updated>2010-03-20T10:10:44.170+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gtwb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Feniks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stolica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1976'/><title type='text'>Czekając na polskie „Corridori”</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S6SQXzeOXsI/AAAAAAAAAt8/qTdXVQSxLo8/s1600-h/9h26jw32od82472s.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S6SQXzeOXsI/AAAAAAAAAt8/qTdXVQSxLo8/s400/9h26jw32od82472s.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Żelazna nie należy do najefektowniejszych ulic Śródmieścia. Między zabudową starych kamienic tkwią, niczym rodzynki w cieście, pojedyncze obiekty nowej architektury, bądź stare, ale odrestaurowane i zmodernizowane kamienice. W spokojnym nurcie życia tej ulicy, nawet społemowski „Feniks” nie stał się większym handlowym wabikiem dla warszawiaków z odleglejszego sąsiedztwa.&lt;br /&gt;Ale nie tak dawno wokół „Feniksa” wzmógł się ruch. Wystarczyła bowiem jaka taka reklama, iż w tym to domu handlowym będzie sprzedaż rozmaitych artykułów dziecięcych włoskiej firmy „Corridori”. Wiadomo, dla swego dziecka – nie ma granic poświęcenia! Więc też wielu rodziców gotowych jest wojażować kilometry z odległych osiedli Stegny bądź Wawrzyszewska na ulicę Żelazną, do włoskiego dziecięcego raju.&lt;br /&gt;Przechodziłem koło „Feniksa”, jak każdego dnia, swą normalną „ścieżką do pracy”. Uwagę moją zwrócił niewielki tłumek przed witrynami i gablotą. Podszedłem. Ahaaa, to „Corridori” – przypomniałem sobie.&lt;br /&gt;Rzecz szczególna, że o ile przed witrynami tłoczyło się wiele osób, o tyle w samym sklepie dostrzegało się niezbyt duży ruch. Był to zapewne efekt karteczek z cenami przy każdym artykule. Jeszcze przed wejściem do sklepu ta wstępna „przymiarka do kieszeni” działała niczym zimny prysznic na niektórych zapaleńców – potencjalnych klientów. Trudno było bowiem dostrzec karteczki z niższego rzędu trzycyfrową ceną.&lt;br /&gt;Wiele wyrobów rzeczywiście mogło zafrapować użytecznością, prostotą, efektownym wyglądem, doborem pogodnych kolorów, przez to cała ekspozycja w witrynach była żywa, atakowała patrzących mnóstwem barw, przyciągała.&lt;br /&gt;Lalki, zabawne zwierzęta – foteliki, wózki, kojce, łóżeczka, wysokie foteliki, nosidła, a nawet podgłówek samochodowy itp. Wiele tu plastyku w kombinacji z konstrukcją z lekkich rurek metalowych. Czasem zamiast skayu – jako pokrycie – brezent. Ale wszystko porządnie, starannie wykończone, wszystko też dobrane z rozmysłem, zastanowieniem – czemu, komu, jak ma służyć.&lt;br /&gt;To oczywiście pierwszy rzut oka, spoza witryny. Albowiem trudno powiedzieć, jak wszystkie te zabawki i sprzęty służyć będą w codziennym użytkowaniu. Ładne, barwne, funkcjonalne – nie znaczy jeszcze, że trwałe, że z tych śliczności nie wyjdą na jaw rozczarowujące mankamenty. No, ale to tylko&amp;nbsp; b y ć&amp;nbsp;&amp;nbsp; m o ż e, natomiast efekt pierwszego zetknięcia z wyrobami „Corridori” jest niewątpliwie dodatni.&lt;br /&gt;Więc obejrzałem sobie, tak jak inni, feniksową włoszczyznę i już zmierzałem przed siebie, poglądając jeszcze na mijane witryny, gdy tuż za wystawami „Corridori”, jakby dla kontrastu, wystawa reklamująca nasze, rodzimej produkcji zabawki. Pozostała tu jedna, gdy inne sąsiednie oddano na rzecz prezentacji włoskich wyrobów. Stanąłem jak urzeczony. Przede mną, wśród innych pluszowych zwierzaków, dość pokaźnych rozmiarów, tkwił przyczepiony w kolorze buraczkowym zając, trzymający w łapie rakietę badmintonową. Patrzył na mnie swym zajęczym zezem, chyba tak, jak patrzy jego żywy brat na myśliwego, gdy mierzy doń z dwururki. Miał być to zapewne zając wesołek, z charakterem, bez obsesji na punkcie swej barwy. Zapewne nie załamał go też ciemnofioletowy kubraczek, w który wystroili go twórcy. Obok niego drugi zając w pozie kopiącego piłkę. Ten dla odmiany koloru czekoladowego...&lt;br /&gt;Oczywiście można zrobić szaroczarną papugę, granatową małpę, fioletową żyrafę itd., itp. ale po co? dlaczego? Dlaczego naszym najmłodszym, boć dla nich te zabawki, stwarzać otoczenie w kolorach ciemnych, smutnych, mimo że pierwowzory zabawek – słowem żywe zwierzęta – mają znacznie pogodniejsze barwy, maść, kolory, są ładniejsze, choć może mniej fascynują, szokują niż buraczkowy zając. Bądź co bądź zmusił mnie do paru minut medytacji i szukania odpowiedzi na pytanie, skąd u diabła wziął się taki kolor?&lt;br /&gt;Zając powstał zapewne w myśl realizacji szczytnej skądinąd zasady – wykorzystania odpadów materiałów. Może...&lt;br /&gt;Albo twórca kojarzył zająca rzeczywiście z buraczkami! Słowem zadziałała tu wyobraźnia rzec by gastronomiczna. Bądź co bądź nie tak rzadko comber na talerzu w sąsiedztwie buraczków, przybiera barwę zająca z witryny.&lt;br /&gt;I jeszcze jedna myśl mnie naszła. Wszystkie sprzęty dziecięce pokazane przez „Corridori”, są tak proste, co więcej z surowców, które mamy. Wszystko bardzo użyteczne i potrzebne. Więc dlaczego nie ma na naszym rynku ich krajowych odpowiedników? Zwłaszcza, gdy tyle się mówi i pisze o wręcz konieczności wzbogacania półek sklepowych w nowe, użyteczne i poszukiwane artykuły. Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że jeden z prezentowanych wyrobów jest już u nas – dziecięcy składany, spacerowy wózek-leżak. Lekki, poręczny, coraz częściej widziany na ulicach. Chętnie jest kupowany dla swych oczywistych zalet. Można przypuszczać, że pozostałe wyroby, nie mniej przydatne i potrzebne, ani chybi znalazłyby w przypadku krajowej produkcji, wielu nabywców.&lt;br /&gt;Więc cóż, pozostaje nam czekać na polskie „Corridori”, byle nie za długo i nie... buraczkowe. (C.K.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Stolica, 28.03.1976, Nr 13, s. 2-3&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zdjęcie z portalu &lt;a href="http://piotrkowefotki.blogspot.com/2009/04/jak-feniks-z-popioow-czyli-dzieje-sdh.html"&gt;Piotrkowe fotki&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-984410579429439861?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/984410579429439861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/03/czekajac-na-polskie-corridori.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/984410579429439861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/984410579429439861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/03/czekajac-na-polskie-corridori.html' title='Czekając na polskie „Corridori”'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S6SQXzeOXsI/AAAAAAAAAt8/qTdXVQSxLo8/s72-c/9h26jw32od82472s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-8753645336734177819</id><published>2010-03-10T15:33:00.000+01:00</published><updated>2010-03-10T15:33:15.472+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta Warszawska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1932'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='morderstwo'/><title type='text'>Tajemniczy mord na Woli</title><content type='html'>&lt;b&gt;23-letni bezrobotny padł ofiarą politycznego terroru&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Olbrzymi plac po zasypanych gliniankach na Woli przy ul. Płockiej pomiędzy Wolską a Dworską, popularnie zwany „Sadurką” był już niejednokrotnie terenem zabójstw i morderstw. Pomimo, że na placu tym jest już kilka domów, brak tam oświetlenia i bruku, oraz chodników. Wczoraj około godz. 4 właściciel zakładu garbarskiego przy ul. Płockiej 9/11, Emil Kowalski, oraz dozorca nocny usłyszeli kilka strzałów rewolwerowych. Po pewnym czasie dwaj robotnicy powracający z pracy z zakładów gazowych natknęli się w ciemności na leżącego pod parkanem człowieka. Robotnicy zaalarmowali dozorcę, ten zaś obudził właściciela garbarni. Kowalski zawiadomił policję 22 komis. Na miejsce przybył komisarz oraz przedstawiciele urzędu śledczego. Dopiero w dwie godziny od chwili znalezienia trupa wezwano Pogotowie Ratunkowe, którego lekarz skonstatował śmierć wskutek ran postrzałowych w prawą skroń i tylną część głowy. Denat leżał twarzą do ziemi.&lt;br /&gt;Ze znalezionych listów i notatek przypuszczać należy, że zabójstwo dokonane zostało na tle politycznem. Denatem okazał się 23-letni Idzi Koprowski, syn wyrobnika (Ś-to-Jańska Nr. 15), b. urzędnik zakładów wojsk łączności (Chmielna 53a), ostatnio bez pracy. Przy denacie znaleziono zegarek na ręku, 20 zł i paczkę papierosów rosyjskich bez banderoli.&lt;br /&gt;Policja śledcza, która znalazła na miejscu 5 gilz rewolwerowych, prowadzi dochodzenie, celem ujęcia zabójców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Gazeta Warszawska, 4 kwietnia 1932, Nr 101, s. 4&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-8753645336734177819?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/8753645336734177819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/03/tajemniczy-mord-na-woli.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8753645336734177819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8753645336734177819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/03/tajemniczy-mord-na-woli.html' title='Tajemniczy mord na Woli'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-5329053306673270217</id><published>2010-03-02T10:31:00.001+01:00</published><updated>2010-03-02T10:31:21.285+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeźnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leszno'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bolesław Prus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1875'/><title type='text'>Jeszcze o warszawskich rzeźnikach...</title><content type='html'>&lt;i&gt;Jezdem sobie, panie, rzeźnik, panie, rzeźnik,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kapie ze mnie sadło, sadło...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Siedzem sobie w kieszeni u Moszka,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Aż się robi mdło...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Handlujem se kiszeczkami, serdelkami, kiełbaskami,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tyż sprzedaję sadło, sadło...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A kłócem się z kucharkami, z lokajami, z gosposiami,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Aż się robi mdło...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tyż wyglądam se pociesznie, se pociesznie,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kapie ze mnie sadło, sadło...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Lecz schudnem za to na Lesznie, to na Lesznie,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Aż się robi mdło...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taką to niezbyt poprawną politycznie piosnkę odnaleźliśmy ostatnio w Kronikach Prusa. Kończy ona wywód na temat drożyzny mięsa wołowego. Warto może przypomnieć, że na Lesznie znajdowało się więzienie, w którym osadzano niewypłacalnych dłużników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bolesław Prus, Kroniki, T. II, Kroniki Tygodniowe, Kurier Warszawski, 1875 r., Nr 153 i 154; dn. 15 i 16 lipca, s. 128&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-5329053306673270217?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/5329053306673270217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/03/jeszcze-o-warszawskich-rzeznikach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/5329053306673270217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/5329053306673270217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/03/jeszcze-o-warszawskich-rzeznikach.html' title='Jeszcze o warszawskich rzeźnikach...'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-8848318038683240875</id><published>2010-02-20T08:47:00.005+01:00</published><updated>2010-02-20T08:50:46.454+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta Warszawska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1932'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeźnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praga'/><title type='text'>Mord w rzeźni miejskiej</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S36YQB90kiI/AAAAAAAAAto/srUql_BF0zo/s1600-h/PIC_1-G-2048-1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S36YQB90kiI/AAAAAAAAAto/srUql_BF0zo/s400/PIC_1-G-2048-1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Kupiec E. Getter zastrzelony przez bojówkarzy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swego czasu donosiliśmy o niesłychanych stosunkach, jakie panują na terenie rzeźni miejskiej, gdzie zatrudnieni przy uboju robotnicy potworzyli bojówki, terroryzując przeciwstawiających się im właścicieli jatek. W „obronie swoich praw” bojówkarze niejednokrotnie używają noża, rewolweru i kastetu. Ostatnio krwawe zajścia na terenie rzeźni stały się zjawiskiem dość częstym.&lt;br /&gt;Wczoraj w godzinach popołudniowych, bojowcy dali ponownie znać o sobie. Oto na wychodzącego z rzeźni (&lt;a href="http://warszawa.wikia.com/wiki/Sierakowskiego_%28ulica%29"&gt;Namiestnikowska 2-4&lt;/a&gt;) 35-letniego Eugeniusza Gettera (ulica Reya 4), dokonano zbrodniczego napadu. Robotnik mięsny Stefan Sobieraj, idący w towarzystwie robotnika Szmidta, wyjął rewolwer i wystrzelił 4 razy do Gettera. 3 kule trafiły G. w klatkę piersiową i brzuch. Ranny zdążył dojść do herbaciarni żydowskiej (&lt;a href="http://warszawa.wikia.com/wiki/Sierakowskiego_%28ulica%29"&gt;Namiestnikowska 3&lt;/a&gt;), gdzie upadł. Na miejsce przybyło Pogotowie i policja 15-komisariatu, oraz żona Gettera. Lekarz udzielił pierwszej pomocy i przewiózł G. w stanie ciężkim do Szpitala Przemienienia Pańskiego, gdzie o godzinie 6-tej minut 35 zmarł. Policja aresztowała Sobieraja i Szmidta, a nadto 8 mężczyzn z robotników i tragarzy mięsnych. - G. Był wiceprezesem chrześcijańskiego związku kupców przemysłu mięsnego, oraz kierownikiem spółdzielni robotniczej przemysłu mięsnego. G. od dłuższego czasu walczył z kartelem robotników, dążąc do obniżki płacy. Przed dwoma miesiącami założył wspomnianą spółdzielnię, biorąc do pracy swoich zaufanych ludzi. Przed 6 tygodniami G. dostał wyrok śmierci, o czem zawiadomił prokuratora i komisarza.&lt;br /&gt;Zaznaczyć należy, iż w ciągu ostatnich 5 lat jest to trzecie krwawe zajście w rzeźni z tragicznym epilogiem. W 1927 roku został zbity śp. Mieczysław Latawiec, prezes chrz. związku kupców przemysłu mięsnego, w dwa lata później padł kupiec flaczarz Puterman, a ostatnio wczoraj ofiarą zatargów padł Getter. Czas najwyższy, by władze bezpieczeństwa zajęły się bliżej „krwawą działalnością” bojówek, zorganizowanych przez robotników rzeźni i przystąpiły do ich likwidacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Gazeta Warszawska, Nr 190A, 26 czerwca 1932 r., s. 6&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://img.audiovis.nac.gov.pl/PIC/PIC_1-G-2048-1.jpg"&gt;&lt;i&gt;Zdjęcie: NAC, 1936-01, Rzeźnia Miejska w Warszawie - obdzieranie wołu ze skóry.&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-8848318038683240875?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/8848318038683240875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/mord-w-rzezni-miejskiej.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8848318038683240875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8848318038683240875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/mord-w-rzezni-miejskiej.html' title='Mord w rzeźni miejskiej'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S36YQB90kiI/AAAAAAAAAto/srUql_BF0zo/s72-c/PIC_1-G-2048-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2032277206951864902</id><published>2010-02-20T08:00:00.009+01:00</published><updated>2010-02-20T08:00:00.104+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1932'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeźnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta Polska'/><title type='text'>„Flaczarze” - zabójcami</title><content type='html'>Sprawa groteskowo-tragiczna. Chodziło o flaki. A skończyło się na ławie oskarżonych pod zarzutem morderstwa. Bo w danym wypadku rozgrywka się odbyła nie między ludźmi, dla których flaki stanowią przysmak czwartkowy, – tylko działo się to wśród ludzi, dla których flaczarstwo jest zawodem i jedynym kawałkiem chleba.&lt;br /&gt;A że zatarg sekcji flaczarskiej robotników przemysły spożywczego w Warszawie z braćmi Kolniczańskimi, którzy do sekcji nie należeli, stwarzając jako samodzielni kupcy szkodliwą dla sekcji konkurencję na rynku miejskim – został zaogniony iście wschodnim temperamentem i z zajadłością, więc krew się polała.&lt;br /&gt;Główni aktorzy tej tragikomedii byli przy tem lekko ranni, ale w tym całym harmidrze, jaki się we flaczarni na Pradze wytworzył, w tej atmosferze przepojonej parą, zza której człowiek człowieka na krok nie widział – padł trupem niewinny, sześćdziesięcioletni robotnik, Abram Puterman.&lt;br /&gt;Odbywał się to wszystko akurat dwa lata temu. Przez ten czas sprawa była w przygotowaniu, aż dopiero wczoraj zasiadło przed sądem na Miodowej czterech oskarżonych: Leonard Jędryszek, Chaim Świcarz, Juljan Pawłowski i Aleksander Fortuna. Właściwym sprawcą zabójstwa Putermana jest Jędryszek, od którego kuli rewolwerowej zginął stary robotnik.&lt;br /&gt;Na Świcarzu ciąży zarzut usiłowania zabójstwa jednego z czterech braci Kolniczańskich, mianowicie Joska. Dwaj pozostali oskarżeni odpowiadają za udział w śmiertelnej bójce.&lt;br /&gt;Pierwszego z oskarżonych broni mec. Leon Berenson, drugiego mec. Kaz. Sterling z aplikantką Kryształówną, dwóch ostatnich – mec. Juljusz Dreszer. W imieniu rodziny pozostałej po zamordowanym Putermanie powództwo cywilne wysokości 75 tys. zł wnosi mec. Jan Ruff.&lt;br /&gt;Rozprawie przewodniczy sędzia Kozakowski, oskarżenie popiera pprok. Kowuczak.&lt;br /&gt;W ciągu dnia wczorajszego przewinął się przed stołem sędziowskim korowód świadków, z których większość stanowili starozakonni. Zeznania ich, aczkolwiek składane pod przysięgą, przyczyniły się jednak raczej do zaciemnienia sprawy. Wyświetliło nieco przebieg samego zajścia dopiero zeznanie st. Posterunkowego Bernarda Górskiego.&lt;br /&gt;Jako biegli występowali wczoraj: dr Karpiński, składający ekspertyzę chirurgiczną i st. przodownik Mackiewicz, biegły w zakresie rusznikarstwa. W chwili oddawania do druku niniejszego sprawozdania – skończyło się właśnie badanie świadków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Gazeta Polska, Nr 72, 14 marca 1930, s. 6&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2032277206951864902?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2032277206951864902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/flaczarze-zabojcami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2032277206951864902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2032277206951864902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/flaczarze-zabojcami.html' title='„Flaczarze” - zabójcami'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2602484160681169954</id><published>2010-02-18T20:59:00.003+01:00</published><updated>2010-02-18T21:02:29.312+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1930'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta Polska'/><title type='text'>Nowy kolor dorożek samochodowych</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S32b8gi4rDI/AAAAAAAAAtg/jzmqu9t_KLE/s1600-h/1930_NowyKolorDorozek.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S32b8gi4rDI/AAAAAAAAAtg/jzmqu9t_KLE/s400/1930_NowyKolorDorozek.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2602484160681169954?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2602484160681169954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/nowy-kolor-dorozek-samochodowych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2602484160681169954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2602484160681169954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/nowy-kolor-dorozek-samochodowych.html' title='Nowy kolor dorożek samochodowych'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S32b8gi4rDI/AAAAAAAAAtg/jzmqu9t_KLE/s72-c/1930_NowyKolorDorozek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-5607356220835767081</id><published>2010-02-10T23:27:00.004+01:00</published><updated>2010-02-10T23:40:29.745+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='targowisko jednodniowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazar'/><title type='text'>Targowisko jednodniowe - co mówią sprzedawcy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3Mx2xlQ5KI/AAAAAAAAAtI/1l0ChWVb6Zk/s1600-h/DrugiSprzedawca.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3Mx2xlQ5KI/AAAAAAAAAtI/1l0ChWVb6Zk/s320/DrugiSprzedawca.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Targowisko Jednodniowe, Drugi Sprzedawca &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3MyOzMYhmI/AAAAAAAAAtQ/fFTLcipBwW0/s1600-h/StoiskoDrugiegoSprzedawcy.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3MyOzMYhmI/AAAAAAAAAtQ/fFTLcipBwW0/s320/StoiskoDrugiegoSprzedawcy.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Targowisko Jednodniowe, Stoisko Drugiego Sprzedawcy&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3MyjhUpsyI/AAAAAAAAAtY/cmZaCX4-y64/s1600-h/StoiskoPierwszegoSprzedawcy.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3MyjhUpsyI/AAAAAAAAAtY/cmZaCX4-y64/s320/StoiskoPierwszegoSprzedawcy.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Targowisko Jednodniowe, Stoisko Pierwszego Sprzedawcy ("Antyki")&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Kolejna odsłona jednodniowego targowiska na Woli i... miłe zaskoczenie. Chociaż godzina już późna - blisko 14.00 - są sprzedawcy! Do kompletu brakuje niestety kupujących. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Korzystając z braku ruchu w interesie, udało nam się przeprowadzić drobny wywiad i dowiedzieć się, co handlujący sądzą o pomysłach urzędników dotyczących bazarku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej spisana, nieco skrócona, relacja.&lt;br /&gt;A &lt;a href="https://docs.google.com/leaf?id=0B2vP7WSChWiJMWRkMDM2ZTMtZjE4ZC00NzdlLWExMzMtMGZhNDI5NTUyMjU2&amp;amp;hl=en"&gt;tutaj &lt;/a&gt;można ściągnąć plik z wywiadem i sobie posłuchać. Z kolei ten &lt;a href="https://docs.google.com/leaf?id=0B2vP7WSChWiJMjA1OGM3YTYtM2ZiMC00OTNmLWIwMjUtYWNkMzU3NzVjNjZk&amp;amp;hl=en"&gt;link &lt;/a&gt;to dość nietypowa reklama (również z wuzetowskiej jednodniówki). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;- Jak się Panu tutaj handluje? Jak to wygląda?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Nie handluje się zupełnie, wcale. Nie ma tutaj żadnego handlu. Nie wiem, czym to jest spowodowane – brakiem informacji właściwych organów, że tutaj odbywa się handel czy porą roku. Nie wiem. Jestem tu może szósty raz, od godziny nieraz od siódmej do pierwszej, no i będąc tyle zarobiłem tutaj dosłownie pięć czy sześć złotych i zupełnym idiotyzmem jest, że tutaj ewentualna opłata ma wynosić osiem złotych. Kto zapłaci? Przecież chyba nie chodzi o to, żeby uciąć ten handel, bo naprawdę jesteśmy państwem biednym i wzorem krajów arabskich, wiele ludzi, żeby żyć, zajmuje się handlem. Chcemy podcinać ten handel, no to go podcinajmy, ale nie tutaj, nie tu trzeba szukać pieniędzy. Opłata osiem złotych jest zupełnym idiotyzmem. Ja proponuję, żeby, nieważne, czy to jest urzędnik miasta, czy burmistrz, czy jego zastępca, czy urzędnik w dwudziestej kolejności, niech przyjdzie, niech zobaczy, ile ja tu stoję i co ja zarobiłem. W związku z tym, jak przyjdzie, może zacznie myśleć. Jak nie zacznie myśleć, to mózg mu zamrozi i natychmiast wtedy powinien tą opłatę zwiększyć do osiemdziesięciu złotych, dziesięciokrotnie, wtedy będzie zadowolony. Przecież jeśli ten kontakt między urzędnikami a potencjalnymi handlującymi ma być właściwy, niech przyjdzie, i niech zobaczy i niech stwierdzi. Być może, jeśli ta opłata już być musi, czemu ona nie może być dwa złote, tym bardziej, że będą i przychodzą tutaj ludzie, którzy, z jakichś tam przyczyn chcą parę groszy zarobić. To jest dosłownie kilka złotych. Najśmieszniejsze jest to, że chce się nawet to podciąć. Może trzeba podciąć jakieś domy towarowe duże, zagraniczne, które działają na zasadzie chyba, się nie boję tego powiedzieć, bo to chyba jest prawda, wręczanych łapówek odpowiednim urzędnikom, może tamten handel trzeba troszeczkę... oczywiście nie jestem przeciwnikiem żadnego handlu przez jakieś tam markety... ale niech to wszystko istnieje, niech to ma sens, bo na razie, w ten sposób to się utnie to, tym bardziej że też nie boję się tego powiedzieć, nie należę do takich, ale wielu ludzi, nie wiem, czy to jest mądre, czy niemądre, wiele ludzi przyjdzie po to, żeby zarobić te pięć, czy dziesięć, czy dwadzieścia złotych. Smutne to, ale część ludzi przyjdzie, i przychodzi, żeby zarobić te dwadzieścia złotych, bo on musi mieć na jedzenie, niektórzy, jest to smutne, na wypicie. No a jak nie przyjdzie i nie zarobi, najlepiej będzie mu wtedy zabrać komuś. Dobrze by było, żeby zabierał tym, którzy wymyślają utrudnianie tego handlu, tamtym, w pierwszej kolejności.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- [...] Jak ta informacja była podana, że zwiększy się opłata?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Jest informacja, że to z urzędu miasta, że wymyślili taką opłatę, niech wymyślają dalej, tylko zanim wymyśli urzędnik tą opłatę, niech przyjdzie i zobaczy to, bo jeśli nie przyjdzie i nie zobaczy, tylko będzie przy biurku długopisikiem wymyślał, no to jego myślenie jest szkodliwe dla ludzi.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- A widzę, że pan ma stoisko w kolorze écru, za takie stoiska miała być zmniejszona opłata targowa? Chyba dwa złote za kolor écru, a od trzech złotych za zwykłe stoisko?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Nic nie słyszałem. Ale szczerze mówiąc, uważam, że pomysł ten, żeby zrobić stoiska w kolorze écru, to wymyślił ktoś, kto nigdy się nie zajmował handlem. Bo prawda wygląda tak, że po dwóch trzech wyjazdach, to robi się nie écru, tylko jakieś szaro-brudne i nie da się żadnym ochraniaczem, czy jakąś folią tego okryć, do transportowania, bo kurz wszędzie jest i do samochodu dwa razy się wrzuci i to wygląda bardzo brudno. No ale cóż, urzędnicy widocznie wiedzą lepiej.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- A ktoś się z państwem w ogóle kontaktuje, przychodzi, rozmawia z wami?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Przychodzą z Urzędu Woli i sprawdzają.&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Tak, bardzo sympatycznie, informują. To są właściwi ludzie, tylko żeby jeszcze ci ludzie mogli decydować. Żeby ten przekaz, który im nieraz mówimy, trafiał do właściwych ludzi, a najlepiej jak ci właściwi ludzie, decydenci, tu sami przyjdą i zobaczą. Ale to musi przyjść wierchuszka tak zwana.&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Jeżeli pani chce, troszeczkę inne zdanie, to ja uważam tak, że jeżeli ktoś się zajmuje handlem, no tu trzeba mieć indywidualne podejście, bo jeżeli jest tak jak tutaj, jest prowadzona działalność, człowiek się zajmuje handlem, ja nie uważam, że osiem złotych, to jest wygórowana opłata. Dobrze. Dzisiaj mniej, jutro więcej uhandluję. Jeżeli ktoś przychodzi i sprzedaje takie rzeczy jak antyki, jakieś używane rzeczy, no to wiadomo, że on o wiele mniej zarobi, i do nich trzeba się dostosować.&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: A co pan nazywa antykiem, tak à propos?&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Nie no...&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Ale nie, nie, nie, nie, nie. Bo to idzie, bo to jest nagrywane. Co pan nazywa antykiem? Możemy podejść, to pan wskaże. Co tu jest antykiem? Proszę mi wskazać, co tu jest antykiem? Dyskusja między handlującymi, co tu jest antykiem?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Jest trochę rzeczy, takich starych, których nie ma normalnie w sprzedaży...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Ale które, które?&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Talerze te, starsze...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: No talerz to zwykła rzecz, przecież to jest talerz, wiadomo.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- Trochę książek starszych jest...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Ale nie, nie, nie, nie. Ale talerz, to jest zwykły włocławek i to nie jest żaden antyk.&lt;br /&gt;- Dla pana to jest zwykły włocławek, ale on już jakąś tam historię swoją ma.&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Ale teraz tak – wejdziemy do każdego sklepu, na którym napisano „Antyki”, których rzeczy z tych nie będzie miał tamten sklep? Pokaże mi pan?&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Ale nie, no proszę powiedzieć, nazwać którąś rzecz antykiem.&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Każda rzecz będzie w sklepie, na którym napisano „Antyki”.&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: A nieeee.... no...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- [...] A jak z godzinami, bo to jest chyba tylko do czternastej czynne?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: No do czternastej trzydzieści chyba. [...] Generalnie jest to zły pomysł, bo jeśli ktoś ma w przyszłości tutaj kupować, to być może, że ludzie wracający z pracy. No kto wraca o czternastej trzydzieści z pracy?&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Akurat z tym ja się zgadzam.&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: A do której godziny to powinno być czynne?&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Przynajmniej do osiemnastej, dziewiętnastej.&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Oczywiście.&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Przed świętami podobno do dziewiętnastej było, ale ja tutaj wtedy jeszcze nie handlowałem.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- A pan był przed świętami tutaj? Coś się działo?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- Pierwszy Sprzedawca: Byłem. Nic się nie działo. Nie wiem dlaczego.&lt;br /&gt;- Drugi Sprzedawca: Ja osobiście uważam, że to jest kwestia pory roku. Jak będzie cieplej, będzie ludzi więcej chodziło, ktoś na spacer przyjdzie, coś zobaczy... Bo teraz ludzie idą i szybko biegną do sklepu, wracają do domu, nawet nie chcą rozejrzeć się tutaj po bazarku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-5607356220835767081?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/5607356220835767081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/targowisko-jednodniowe-co-mowia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/5607356220835767081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/5607356220835767081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/targowisko-jednodniowe-co-mowia.html' title='Targowisko jednodniowe - co mówią sprzedawcy'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3Mx2xlQ5KI/AAAAAAAAAtI/1l0ChWVb6Zk/s72-c/DrugiSprzedawca.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-7747361872850914469</id><published>2010-02-10T17:02:00.004+01:00</published><updated>2010-02-10T17:07:21.452+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2009'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><title type='text'>Bajkowy Front Wola</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3LY9dUP7LI/AAAAAAAAAtA/2G4A14aXOPc/s1600-h/xP1130752_.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3LY9dUP7LI/AAAAAAAAAtA/2G4A14aXOPc/s320/xP1130752_.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dziś natrafiliśmy na blog o Woli (i nie tylko), a właściwie na bajkowy notatnik. &lt;a href="http://frontwola.blogspot.com/"&gt;Front Wola&lt;/a&gt; pokaże Wam historię miasta uwięzioną w czasie między budynkami, detalami i ulicami. Możecie tam również śledzić fascynujące i mrożące krew w żyłach przygody &lt;a href="http://frontwola.blogspot.com/2009/12/zamrazarko-chodziareczka-pogrom.html"&gt;lodóweczki&lt;/a&gt; (&lt;i&gt;zdjęcie: Front Wola&lt;/i&gt;).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-7747361872850914469?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/7747361872850914469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/bajkowy-front-wola.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7747361872850914469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7747361872850914469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/bajkowy-front-wola.html' title='Bajkowy Front Wola'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S3LY9dUP7LI/AAAAAAAAAtA/2G4A14aXOPc/s72-c/xP1130752_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-835994383235251350</id><published>2010-02-06T08:41:00.005+01:00</published><updated>2010-02-06T10:52:27.125+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='leyland'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1948'/><title type='text'>Nowoczesne garaże na Wolipomieszczą 200 autobusów P.K.S.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S2xomQ7ZARI/AAAAAAAAAs4/mfFuk-FZ6Zw/s1600-h/titan-4.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S2xomQ7ZARI/AAAAAAAAAs4/mfFuk-FZ6Zw/s400/titan-4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434833856917733650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;200 autobusów PKS-u, które dotychczas parkowane są pod gołym niebem, znajdzie pomieszczenie w nowopowstających garażach przy ul. Wolskiej 64. Dwie pierwsze ogrzewane hale o łącznej powierzchni 5000 metrów kwadratowych zostaną oddane do użytku w końcu stycznia br. Pozwoli to już na zabezpieczenie pierwszych 100 autobusów, przede wszystkim zaś nowych Leylandów, które są szczególnie wrażliwe na zmiany atmosferyczne. Po wykończeniu dalszych trzech hal, garaże będą w stanie pomieścić w najbliższych miesiącach 200 autobusów. Wystarczy to w zupełności na potrzeby warszawskiego oddziału PKS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Budowa zespołu dużych hal-garażów trwa pomimo niepomyślnych warunków atmosferycznych. Wczorajszy deszcz nie przeszkodził w pracy robotnikom zatrudnionym na budowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Za dwa tygodnie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Roboty przy dwóch największych halach, które za dwa tygodnie mają być gotowe, zbliżają się ku końcowi. Blacharze kładą ostatnie arkusze blachy falistej, kończąc krycie dachu. Jednocześnie prowadzi się roboty hydrauliczne, szkli okna, dokonuje ostatnich poprawek murarskich.&lt;br /&gt;Nie przerywa się również robót przy budowie ostatnich hal, z których jedna przeznaczona została na nowocześnie urządzoną stację obsługi. Projektuje się wyposażyć ją w szereg urządzeń, które pozwolą na bardzo szybki przegląd i „toaletę” wozów. M. in. zainstalowany tu będzie specjalny system pryszniców (pod wysokim ciśnieniem), które umożliwią automatyczne mycie autobusów.&lt;br /&gt;W dalszej fazie prac powstanie budynek administracyjny; wykonane zostaną również drogi dojazdowe. Cały obszar garażów pokryty będzie betonową nawierzchnią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Deszcz nie przeszkadza&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Blacharz Tomasz Zalewski jest widocznie zupełnie odporny na zaziębienie, bo jak widzimy, nie zwraca wcale uwagi na rzęsisty deszcz. Z zupełnym stoicyzmem i imponującą w tej sytuacji precyzją, dopasowuje ciężki arkusze blachy. Jego ruchliwa sylwetka zamazana potokami deszczu góruje nad terenem robót, jako najwidoczniejszy przykład pośpiechu z jakim pracuje.&lt;br /&gt;- Muszę pokryć dziś 25 metrów kwadratowych dachu. Jakbym się oglądał na deszcz, to nie wiadomo kiedy byśmy skończyli te garaże – śmieje się do nas z góry.&lt;br /&gt;W połowie tylko zasłonięty dachem pracuje spawacz zrobiwszy sobie nad oczami prowizoryczny daszek z papieru. Iskry tlenowego aparatu mieszają się z deszczem, rozsypując w powietrzu migotliwą kaskadę światła, malowniczo wyglądającą przez pryzmat ulewy.&lt;br /&gt;- Jak się nazywacie towarzyszu – pytamy głośno, okrywając płaszczem notes.&lt;br /&gt;- Czekanow.&lt;br /&gt;- A na imię?&lt;br /&gt;- Eugeniusz. E- jak Ewa, U – jak...&lt;br /&gt;- Dobrze, dobrze. Słyszałem. Deszcz, jak widzę, nie przeszkadza.&lt;br /&gt;Spawacz odwrócił się do mnie wesołą twarzą, po której pomimo daszku z gazety, spływały strumienie wody.&lt;br /&gt;- Co robić. Termin.&lt;br /&gt;Tak powstają w stolicy nowe budynki, garaże, magazyny. Takim właśnie blacharzom, spawaczom i dziesiątkom im podobnym zawdzięczamy odbudowę Warszawy, która dźwiga się i w zimie i w lecie, i podczas ulewnego deszczu – i w słoneczny dzień. (wk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Robotnik, Nr 4, 2 stycznia 1948, str. 7&lt;br /&gt;Zdjęcie: Leyland Titan TD4c #JY6731, ul. Wolska, ADM&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.przegubowiec.com"&gt;www.przegubowiec.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-835994383235251350?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/835994383235251350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/nowoczesne-garaze-na-woli-pomieszcza.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/835994383235251350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/835994383235251350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/nowoczesne-garaze-na-woli-pomieszcza.html' title='Nowoczesne garaże na Woli&lt;br&gt;pomieszczą 200 autobusów P.K.S.'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S2xomQ7ZARI/AAAAAAAAAs4/mfFuk-FZ6Zw/s72-c/titan-4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3365577844448862939</id><published>2010-02-05T18:05:00.009+01:00</published><updated>2010-02-05T19:00:25.531+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kroniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bolesław Prus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Déjà vu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1875'/><title type='text'>Szkoła chodzenia po Warszawie w czasie zimy</title><content type='html'>Są takie problemy, z którymi w Warszawie nie poradziliśmy sobie od lat. Od naprawdę wielu lat. Czytając o nich w starych gazetach, odczuwamy nieco zawirowane w czasie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;déjà vu&lt;/span&gt;. Poniżej jeden z licznych przykładów - problem zimowego odśnieżania ulic - miejsce i czas akcji: Warszawa, rok 1875.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;Przy okazji uważamy za obowiązek zachęcić którego z panów gimnastyków lub choreografów, aby pomyślał o wydaniu: "Szkoły chodzenia po Warszawie w czasie zimy", czym odda wielkie usługi osobom dbającym o swe zdrowie i życie, sam zaś oprócz nieśmiertelnej sławy może pozyskać brzęczące i szeleszczące dowody uznania. Istotnie, bez wysokiej znajomości sztuki omijania przeszkód trudno się dziś puszczać na miasto, ba! nie ma nawet którędy. Jeżeli idziesz środkiem ulicy, tratują cię konie dorożkarskie - jeżeli idziesz chodnikiem, poślizgujesz się i nogę wykręcasz - a jeżeli idziesz między chodnikiem i ścianami kamienic, wówczas spada ci na głowę fura lodu i śniegu i zabija na miejscu. Po dachach chodzić nie można i nie wypada, podziemnych przejść nie ma, latać trudno, ciekawa zatem rzecz, co robić?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;Zdaje się więc, że tegoroczną zimę popamiętają warszawiacy, choćby się nawet karnawał nie udał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bolesław Prus, Kroniki, T. I. cz. II, s. 141&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(SPRAWY BIEŻĄCE "NIWA" R. 1875)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3365577844448862939?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3365577844448862939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/szkoa-chodzenia-po-warszawie-w-czasie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3365577844448862939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3365577844448862939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/szkoa-chodzenia-po-warszawie-w-czasie.html' title='Szkoła chodzenia po Warszawie w czasie zimy'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-8385838085287300031</id><published>2010-02-05T17:45:00.011+01:00</published><updated>2010-02-05T18:31:24.044+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mirów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2008'/><title type='text'>Ze strony Mirowa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S2xNxrJoNPI/AAAAAAAAAso/vH-p8NamcEw/s1600-h/OldWarsaw5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 350px; height: 239px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S2xNxrJoNPI/AAAAAAAAAso/vH-p8NamcEw/s400/OldWarsaw5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434804366121383154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Strona "z sąsiedztwa" istnieje już prawie trzy lata, a dopiero dziś na niej zagościliśmy. Na portalu &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.mirow.waw.pl/"&gt;"My z Mirowa"&lt;/a&gt;&lt;span&gt; znajdziecie opisy ulic, ciekawe fotografie (m.in. piękne zdjęcie butelki z browaru Haberbusch i Schiele) i artykuły oraz panoramę Mirowa. Zajrzyjcie koniecznie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na zdjęciu: &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hale_Mirowskie_%28Warszawa%29"&gt;Hale Mirowskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Źródło: wikimedia&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-8385838085287300031?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/8385838085287300031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/ze-strony-mirowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8385838085287300031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8385838085287300031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/02/ze-strony-mirowa.html' title='Ze strony Mirowa'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/S2xNxrJoNPI/AAAAAAAAAso/vH-p8NamcEw/s72-c/OldWarsaw5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-5275359762785771587</id><published>2010-01-27T11:31:00.002+01:00</published><updated>2010-01-27T11:34:26.700+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='targowisko jednodniowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bieżące'/><title type='text'>Pustką i chłodem wiejena jednodniowym targowisku</title><content type='html'>Targowisko jednodniowe przy dawnym kinie W-Z, a może lepiej powiedzieć - nieczynnym od fiu-fiu! nie wiem ilu lat, klubie Fugazzi, miało być gwarne, ruchliwe i tanie. Póki co - nie jest. Wiatr zawiewa śniegiem, stoisk brak, tylko pojedynczy sprzedawca majaczy w oddali, kupujących nie widać. Można zrzucić winę na pogodę - zimową i mroźną, ale warto też zastanowić się nad zasadami funkcjonowania bazarku. Czy środa od godziny 8.00 do 14.30, to odpowiedni czas? Czy opłata targowa 8 zł (tak, tak! Miasto już zdecydowało o podniesieniu opłat!) to aby nie za dużo? Z ciekawością będziemy obserwować losy targowiska.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-5275359762785771587?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/5275359762785771587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/01/pustka-i-chodem-wieje-na-jednodniowym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/5275359762785771587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/5275359762785771587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2010/01/pustka-i-chodem-wieje-na-jednodniowym.html' title='Pustką i chłodem wieje&lt;br&gt;na jednodniowym targowisku'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2797984778123438899</id><published>2009-12-15T18:22:00.002+01:00</published><updated>2009-12-15T18:28:13.427+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2007'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Literackie morderstwo na Kole</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SyfGZs9OoqI/AAAAAAAAAsE/vl1e0Y07DnA/s1600-h/PrzystanekSmierc.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 306px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SyfGZs9OoqI/AAAAAAAAAsE/vl1e0Y07DnA/s400/PrzystanekSmierc.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415515221803311778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na pętli Nowe Bemowo, w tramwaju linii 12  motorniczy znajduje martwego pasażera z nożem wbitym w serce. Tak zaczyna się kryminał Tomasza Konatkowskiego „Przystanek śmierć”. Dwunastka co prawda nie jeździ już Obozową, ale książkę nadal warto przeczytać.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;„Nowak wziął od technika jednorazowe rękawiczki i wyjął dokument z plastikowej torebki z hermetycznym zatrzaskiem. Przekartkował stary, nieco podniszczony dowód. Stary dowód dostarcza od razu więcej informacji niż te nowe, plastikowe. Witold Oleszkiewicz. Nauczyciel z zawodu, obecnie emeryt. Lat sześćdziesiąt osiem. Zameldowany na Obozowej na Kole. [...]&lt;br /&gt;Hm, nauczyciel z Obozowej. Pewnie tam mieszka. Jeżeli jechał do domu, zamordowano go jeszcze przed Obozową. Jeżeli zginął gdzieś przy końcu trasy, musiał mieć coś do załatwienia na Bemowie. O tej porze, w niedzielę? Może po prostu zasnął”.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Tomasz Konatkowski, Przystanek śmierć, Warszawa 2007, s. 10-11.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2797984778123438899?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2797984778123438899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/12/literackie-morderstwo-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2797984778123438899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2797984778123438899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/12/literackie-morderstwo-na-kole.html' title='Literackie morderstwo na Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SyfGZs9OoqI/AAAAAAAAAsE/vl1e0Y07DnA/s72-c/PrzystanekSmierc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-7919291071727562263</id><published>2009-12-02T14:26:00.005+01:00</published><updated>2009-12-02T15:23:13.228+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1938'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wiadomości Literackie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Różne bywają dachy nad głową</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SxZrgl8gvXI/AAAAAAAAAqo/Ln7snHYH7gw/s1600-h/5991.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 385px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SxZrgl8gvXI/AAAAAAAAAqo/Ln7snHYH7gw/s400/5991.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410630210018131314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;[...] Weźmy mapę Warszawy i szukajmy w okolicach fabryk.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;Dobrogniewa, Mściwoja, Bożydara, Długomiła, Wojsława, Godzimira... Na labiryncie planu, na północ od wylotowej arterii Wolskiej, gęsta siatka dziwacznych nazw oplotła całą dzielnicę miasta. Jakiś słowiański Ludendorff – radny miejski – chrztem magistrackim utrwalił na rogach ulic pogańską przeszłość tej ziemi. Czy przeszłość? Tak mało wiemy o nieznanych lądach leżących poza zasięgiem biur, sklepów i kawiarni, poza warszawską city! Któż wie, czy w lasku przy ulicy Falisława nie stoją święte dęby, a posąg Światowida nie króluje nad ulicą Chwaliboga?&lt;br /&gt;Natłoczona „szesnastka” za 20 groszy wiezie mnie w świat nieznany, przedhistoryczny. Za placem Mirowskim, za Chłodną zaczynamy się powoli pogrążać w fale czasu, zamyka się nad naszymi głowami niespokojna powierzchnia dwudziestego wieku i zza szyb tramwaju, jak z głębinowego statku, oglądam zdziwiony coraz głębsze i głębsze nawarstwienia czasu.&lt;br /&gt;Tu życie schodzi ku ziemi. Warszawa, wyniesiona w śródmieściu ku górze, zaczyna opadać, kurczyć się, maleć. Jeszcze ciągnie się granicą ulica Wolska, ale coraz częstsze są w niej szczerby i przełęcze, coraz to szerszy, niezasłonięty horyzont otwiera każda przecznica. Parkany zaledwie chlaśnięte opornym pędzlem, niebieskawa ciecz płynie wapnowanymi kanałami, parterowe drewniane domki, przekrzywione, zmurszałe, uginające się pod ciężarem porosłych mchem dachów. Migają przed wielką szybą tramwaju małe okienka zasłonięte od wewnątrz doniczkami kwiatów. Krzywe badyle pelargonii pną się po kratach szyb ku górze, jak jednostajne wykresy statystyczne. Funkcje jakichś wielkich, rosnących liczb.&lt;br /&gt;Szukam tych liczb w pamięci.&lt;br /&gt;W Warszawie mieszka licząc wraz z rodzinami przeszło 600 tysięcy robotników, 55,5% tych ludzi mieszka w lokalach jednoizbowych, a więc w mieszkalnej kuchni, a 29% – w dwuizbowych, a więc w pokoju z kuchnią. Duża liczba osób w rodzinach robotniczych to przyczyna olbrzymiego przeludnienia mieszkań w Warszawie. 79% robotników mieszka w zagęszczeniu większym niż dwie osoby na jedną izbę, a 12% – w większym niż sześć osób. Jeszcze jedna liczba: 140 tysięcy osób w Warszawie, a więc 12% ludności, mieszka „kątem”.&lt;br /&gt;Dane cyfrowe przedstawiające gęstość zaludnienia mieszkań nie dają jeszcze całkowitego obrazu stosunków w tej dziedzinie. Trzeba pamiętać o jakości mieszkań. Trzeba wiedzieć, że tylko 33% lokali w Warszawie posiada ustęp, że większość nie posiada wodociągu, światła elektrycznego, że poddasza i sutereny, wilgotne oficyny, walące się rudery – to jest życiowy wyraz tego, co w tablicach statystycznych figuruje pod nazwą izby.&lt;br /&gt;Na innych stronicach roczników statystycznych obok tablic mieszkaniowych znaleźć można łatwo negatywy mieszkań. Gruźlica i choroby weneryczne, niedorozwój fizyczny i umysłowy, alkoholizm, przestępczość analfabetyzm... – nie pamiętam wszystkich liczb, ale znam ich wagę, ich ogrom i groźbę. Znam wreszcie ich główną, najważniejszą przyczynę: „straszne mieszkania”.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Ażeby zobaczyć wszystkie skutki nędzy mieszkaniowej, nie trzeba jeździć na Annopol, nie trzeba nawet szukać tu – na Obozowej czy Górczewskiej. Bo robotnicza Warszawa ma dwa oblicza. Jedno – to labirynt ulic o nieznanych nazwach, gdzie wśród parkanów i glinianek sterczą tu i owdzie krzywe małe domki, nieraz z wiejska kokietujące przechodnia malwą czy jabłonią, drugie – to niemal śródmieście, to Solec, Nowolipki, Twarda, Stalowa, dzielnice, w których ziemia ginie pod fundamentami, a niebo niknie w kamiennych studniach. Pierwsze oblicze – to obraz zacofania gospodarczego; drugie – to wykwit kapitalizmu i owoc renty gruntowej. [...]&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;F. Lewicki, Różne bywają dachy nad głową [w:] Niepiękne dzielnice. Reportaże o międzywojennej Warszawie, [red.] J. Dąbrowski, J. Koskowski, 1964, s. 54-56&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Foto: Plan wielkiej Warszawy z 1937 r. &lt;br /&gt;Wydawca: Wydawnictwo HAWU.&lt;br /&gt;Mapa pochodzi ze zbiorów P. T. Ściborowskiego.&lt;br /&gt;http://www.trasbus.com/planywarszawy.htm&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-7919291071727562263?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/7919291071727562263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/12/rozne-bywaja-dach-nad-gowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7919291071727562263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7919291071727562263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/12/rozne-bywaja-dach-nad-gowa.html' title='Różne bywają dachy nad głową'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SxZrgl8gvXI/AAAAAAAAAqo/Ln7snHYH7gw/s72-c/5991.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-5507639056321835268</id><published>2009-11-21T20:17:00.003+01:00</published><updated>2009-11-21T22:02:01.233+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='remont'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kamień polny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ożarowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Remont Ożarowskiej cd.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Swg9orE1PpI/AAAAAAAAApI/Xez7Qoh5o00/s1600/IMG_1944.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Swg9orE1PpI/AAAAAAAAApI/Xez7Qoh5o00/s400/IMG_1944.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406639121625333394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jeszcze kilka zdjęć z remontu Ożarowskiej. Teraz kocie łby widoczne są w pełnej okazałości. Do obejrzenia na &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/RemontOzarowskiej2009#"&gt;Picasa&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-5507639056321835268?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/5507639056321835268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/remont-ozarowskiej-cd.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/5507639056321835268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/5507639056321835268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/remont-ozarowskiej-cd.html' title='Remont Ożarowskiej cd.'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Swg9orE1PpI/AAAAAAAAApI/Xez7Qoh5o00/s72-c/IMG_1944.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-7865107809619594897</id><published>2009-11-21T16:11:00.006+01:00</published><updated>2009-12-15T18:29:52.601+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kercelak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan Dąbrowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazar'/><title type='text'>Aux quatre saisons</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;"Pomiędzy brunatno-czerwonymi budami, poprzez wąskie uliczki, nieoczekiwane placyki i kałuże przewala się codziennie tysiące ludzi. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Proza codziennego życia, zaklęta w pietruszkę i pierwszą krzyżową, kalafiory i tartą bułkę, ma i tutaj swą ekspozyturę, niegorszą zresztą niż pierwszy lepszy bazar śródmieścia czy Pragi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Ale nie w tym leży sens i poezja rzeczy, o ile można mówić o poezji np. wyleniałej watoliny i o ile oczywiście godzi się nazwać «rzeczą» znakomity wyczyn urbanistyki – Kercelak.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W sobotę po południu rozkrzyczą się nieraz popularnymi melodiami, od tanga do kujawiaka, gramofony w sąsiadujących budach, i bywa nawet wesoło. Tak wesoło, że można się radośnie przepychać przez tłum, pogryzać podejrzane racuszki i z pożytkiem dla światopoglądu obserwować egzotyzm otoczenia. A przy tym z lekka przyciskać kieszeń, by nie znaleźć w niej ręki o tyle niepożądanej, że... cudzej. Potem dobrze jest kupić «na pamiątkę» chusteczkę do nosa za dziesięć groszy. I materiał do barwnych opowieści krajoznawczych – gotowy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;A jednak wszystko w świecie ma swój sens ukryty dla obcego, niewtajemniczonego oka. I te chusteczki po 10 groszy i miałki cukier w pudełku po Sudorinie z sitkiem, służący do garnirowania wymienionych racuszków na oczach spożywcy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W dni sobotnie, dźwięczące gramofonami, i w inne, zwykłe, lecz mniej gwarne, Kercelakowi oprócz normalnej roli – targowiska tandety, starzyzny i popularnych wiktuałów – przypada w udziale jeszcze jedno zadanie. Bywa on pogotowiem ratunkowym rodzin o mocno i gwałtownie zachwianych finansach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Bywają dni w życiu tysiąca izb, nor i suteren, kiedy nie ma już skąd pożyczyć, nie ma gdzie wziąć na kredyt. Takie zwykłe dni bezrobotnych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Wówczas wzrok ludzi pilnie a ukradkiem biega po różnych przedmiotach inwentarza domowego. Wreszcie – jedno spojrzenie zdecydowane i pytające. Odpowiedź na nie jest wyrokiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Na mocy wyroków takich codziennie pomiędzy straganami Kercelaka, na bezkształtnych placykach zapchanych tłumem ludzkim, stoi cierpliwie długi szereg kobiet i mężczyzn, wystawiających na publiczny widok tak skrzętnie dotąd hodowane skarby.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Sprzedać! Jak najprędzej, jak najkorzystniej... Bo przecież ten gniotący ciężarem ramię kożuch, ta wstydliwie narzucająca się oczom serweta, te koszule, widelce, garnki – to już jedyna, ostatnia nadzieja na zaspokojenie głodu, uciszenie płaczu dzieci.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Stoją więc cierpliwie robotnicze „bezrobocze” żony, wspominają radosne dni zakupów, dokonywanych w tym samym miejscu przy dźwiękach tychże gramofonów. Stoją i życzliwie nadstawiają swój gorzki ciężar uwadze przechodniów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;A stać trzeba nieraz długo...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Bo proszę: wisiał sobie na ścianie zegar. Wyczarowała go jakaś podwyżka, doraźny zarobek czy świadoma, ambitna oszczędność. Wisiał i wskazywał godziny – jak każdy inny zegar.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;I teraz właśnie tenże zegar gniecie ramię, chlebocze się bezradnie wraz z falą ruchliwego tłumu i mówi, krzyczy: muszę... muszę... potrzebuję.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Trzeba więc, by znalazł się wśród przechodniów ktoś, kto: 1) ma pieniądze, 2) pragnie nabyć zegar, 3) jest dość zapobiegliwy, by przyjść tutaj zamiast pójść do pierwszego lepszego zegarmistrza. Jeśli taki osobnik się znajdzie, rozpoczyna się chytra a przemyślna walka zwana targowaniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Wymarzona a niezbędna suma kurczy się błyskawicznie: redukuje się w myśli budżet zamierzonych wydatków. No, to trudno... No, to Józiek nie dostanie pończoch, na obiad pojutrze trzeba będzie skądinąd się wystarać. Niech więc będzie taniej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;I słyszy się wtedy, że to w ogóle grat, że nabywca właściwie nie potrzebuje go, że może wziąć ot tak okazyjnie. Prawie z łaski. Taki zegar i z łaski?!...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;A jeśli nikt inny nie kupi?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W końcu więc z ciężkim westchnieniem i zegar, i pieniądze zmieniają właściciela. Kończy się troska i niepokój oczekiwania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Tak samo, może tylko z cięższym westchnieniem. Może z mozolniejszymi obliczeniami, wymienia się na złotówki mężowski garnitur (tak ci stary w nim wyglądał jak majster...), prześcieradła (mogą dzieciska spać i tak, nalata się to, uśnie i na sienniku), fularowe szale, poduszki czy świąteczne suknie (komu tam dziś, moja pani, fioki i elegancje w głowie). Tak samo wyniesione z domu ze skurczem w sercu przedostatnie koszule, dziecięce ubranka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Wszystko, czego człowiek może używać, co nędza każe wziąć pod pachę i przynieść na «plac», ma tutaj określony popyt, standaryzowana cenę, a nawet specjalne miejsce zbytu. Gdzie indziej zatłuszczony, pracowity fartuch, gdzie indziej porcelanowe solniczki z amorkiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Oprócz sprzedaży wprost, «okazyjnie» – od właściciela do nowonabywcy, istnieją jeszcze inne transakcje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Są tu ludzie, którzy uczynili sobie zawód z kupowania rzeczy od jednych, a sprzedawania drugim. Zawód uciążliwy i krzykliwy, ale popłatny. Duży obrót – duży zysk.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Zwyczajni handlarze starzyzną bez sklepów, budek czy straganów. Znaleźć ich można i gdzie indziej; zalegają zorganizowaną załogą okolice Wołówki, Zielną, Ordynacką czy Kruczą. Ale ci z Kercelaka – to arystokracja branży. Poczciwy «handel-handel», rozdzwaniający echem swych wołań podwórka, drapiący się na piętra w poszukiwaniu towaru, to przy nich proletariusz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Organizację mają pierwszorzędną i węch także. Zaledwie dochodzi się Chłodną do zgiełkliwego placu, odrywa się od muru lub wysuwa z wnęki bramy typ mówiący sam za siebie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Choćby paczka, którą niesie upatrzony sprzedawca, miała najniewinniejszy wygląd, wiedzą już od razu co i jak, od razu pada pytanie, które jest jednocześnie twierdzeniem: «coś na handel?». Nie pomylą się nigdy, nie zaczepią np. młodzieńca niosącego bieliznę do pralni, ale i nie opuszczą niewiasty niosącej na sprzedaż serwetę w paczce nie większej niż tuzin chusteczek do nosa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Ludzie ci mają przedziwny dar rozwiewania iluzji. Rzec można by, że są to demony realizmu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Na przykład, ma sobie ktoś marynarkę. Jest dlań tyle cenniejsza, że jedyna «do ludzi podobna».&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Wobec tego wybacza się jej wiele plam oraz wyświeconych miejsc i wierzy głęboko, że nawet u Hersego lepszej nie dostanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;I ta właśnie marynarka starannie zawinięta tkwi pod pachą, a każdy krok zbliża fatalny plac, chwilę rozstania i błogie poczucie posiadania pieniędzy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Wtem stop!... Marzenia precz!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Po wstępnych półsłówkach sięga ten czy ów handlarz po marynarkę. (Taką marynarkę!...). Już w ruchu tym tkwi taki bezmiar pogardy i obrzydzenia, że myśl szybko redukuje zamierzoną cenę choć o dwa złote. Następują drobiazgowe oględziny, wprawne spojrzenie bada łokcie i kołnierz (dalsze dwa złote zniżki). Wreszcie pełnym rezygnacji ruchem tłamsi w kłębek szacowne odzienie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;- Ile za ten łach?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Nie pomaga protest. Łachem będzie tu nawet nowiutki smoking. A pantofle, choćby od Leszczyńskiego, nazywają się – kapcie. Taka lokalna przenośnia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Pada ważkie słowo ceny. Liczby.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;- Czego? Groszy?... bo nie dosłyszę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Wyjaśnienie, że suma żądana wyraża się w złotych, wywołuje szatański śmiech.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Różne są rzeczy, które później przychodzi wysłuchiwać: ciężkie, bolesne i denerwujące. I nie pomoże tu szukanie innego nabywcy. Każdy następny da o złotówkę mniej. Wiedzą o tym doświadczeni. Organizacja, telegraf bez drutu czy telepatia, omyłki są wykluczone.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;- Ha, trudno, płać pan!...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Jeszcze jedne oględziny, niespokojne poszukiwanie ukrytego podstępu. Wreszcie należność z trudem wypływa z pięciu kieszeni. Indywiduum szatańskie nieszczerze winszuje znakomitego interesu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;A marzenia się rozleciały.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Jednak przychodzą na plac i ludzie, którzy kupują.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Oto na przykład młode małżeństwo. Potrzebne są spodnie dla męża i palto dla żony. Ileż melancholii w spojrzeniach, ślizgających się po lepszych rzeczach. «Coś tańszego! Może być używane!...» Oczy płoną z zachwytu, a trzeźwa ręka zaciska w kieszeni nieliczne złotówki. Targ ma powagę walki o życie. Odchodzą. Jeszcze żałosne spojrzenie. A może? Wreszcie coś się znajduje. Nie takie jak trzeba, niepodobne do wymarzonego, ale... tanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;I tak kupuje się na Kercelaku ubrania płowiejące po tygodniu i luksusowe garnitury trochę «przechodzowane» lub cokolwiek kradzione. I buty zelowane dyktą lub tekturą a przy nich lakierki aktualne do pierwszego deszczu. Wszystko można dostać: i czerkieską burkę, i maszynkę do elektryzowania, gołębia i podgardla na kiszkę. A wszystko tanio: «bo tu, moja pani, nikt pieniędzy nie fabrykuje».&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Przechodzą miesiące. Kolejno cieszą się powodzeniem futra i markizet, kożuchy i «charlestońskie» tenisowe spodnie. Nigdy nie brak tych, co sprzedają, i tych, co kupują. Nędza jest stara jak świat i jak on długowieczna.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Zawsze stać będą tu żony i matki z wydartymi z głębi serca koszulami czy bluzkami. Zawsze wychudłe Żydówki ze skrzywionym kręgosłupem obnosić będą stosy spodni «do roboty – na święto», kleconych przez suchotniczych chałupników po pół złotego od sztuki. Zawsze przyjdą smutni kupujący z błyskiem chciwości w oczach. W letnim skwarze i podczas trzaskających mrozów, w tumanach śniegu i pod strugami deszczu funkcjonuje usłużny Kercelak.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;«Aux quatre saisons»".&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;i&gt;Jan Dąbrowski, &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;i&gt;Na zachód od Zanzibaru, Książka i Wiedza 1985, s. 40-45&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-7865107809619594897?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/7865107809619594897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/aux-quatre-saisons.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7865107809619594897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7865107809619594897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/aux-quatre-saisons.html' title='Aux quatre saisons'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3401704139840865465</id><published>2009-11-20T11:37:00.003+01:00</published><updated>2009-11-20T11:42:13.423+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kercelak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazar'/><title type='text'>Kercelak w necie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SwZyTdAv-FI/AAAAAAAAAnI/kZas3oHjwnw/s1600/5667_16.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SwZyTdAv-FI/AAAAAAAAAnI/kZas3oHjwnw/s400/5667_16.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406134081235712082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zdjęcie ze strony &lt;a href="http://www.fotohistoria.pl/main.php?g2_itemId=198817"&gt;fotohistoria.pl&lt;/a&gt;. [Warszawa, 1949-02. Handel gołębiami na pl. Kercelego]&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ciekawy opis Kercelaka, informacje, gdzie dokładnie ten wolski bazar się znajdował oraz zdjęcia znaleźć można na stronie&lt;a href="http://dintojra.blogspot.com/"&gt; Dintojry&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3401704139840865465?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3401704139840865465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/kercelak-w-necie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3401704139840865465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3401704139840865465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/kercelak-w-necie.html' title='Kercelak w necie'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SwZyTdAv-FI/AAAAAAAAAnI/kZas3oHjwnw/s72-c/5667_16.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-8435144367925161038</id><published>2009-11-18T10:11:00.006+01:00</published><updated>2009-11-18T10:22:41.611+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='remont'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kamień polny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2009'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ożarowska'/><title type='text'>Kamień polny na Ożarowskiej</title><content type='html'>&lt;p&gt;Remont nawierzchni ulicy Ożarowskiej nieprzyjemnie zaskoczył kierowców, o czym w krótkim reportażu informuje &lt;a href="http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1629167,0,,remonty_na_woli_drogowcy_przechytrzyli_gps,wiadomosc.html"&gt;TVN Warszawa&lt;/a&gt;. Ale pod zerwanym asfaltem znajduje się coś dnego uwagi - to chyba przedwojenny jeszcze kamień polny.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SwO6bX3k_2I/AAAAAAAAAm4/KvrGpAsPHvE/s1600/Ozarowska_remont2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SwO6bX3k_2I/AAAAAAAAAm4/KvrGpAsPHvE/s400/Ozarowska_remont2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405368957201088354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SwO6R_eFqpI/AAAAAAAAAmw/u-dVKomkjOM/s1600/Ozarowska_remont1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SwO6R_eFqpI/AAAAAAAAAmw/u-dVKomkjOM/s400/Ozarowska_remont1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405368796032903826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-8435144367925161038?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/8435144367925161038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/kamien-polny-na-ozarowskiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8435144367925161038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8435144367925161038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/kamien-polny-na-ozarowskiej.html' title='Kamień polny na Ożarowskiej'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SwO6bX3k_2I/AAAAAAAAAm4/KvrGpAsPHvE/s72-c/Ozarowska_remont2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3723412039750076480</id><published>2009-11-18T09:57:00.002+01:00</published><updated>2009-11-18T10:02:36.576+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gwara'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wiech'/><title type='text'>Lemoniada na Woli</title><content type='html'>„Przez długie lata za jedną z najniebezpieczniejszych dzielnic Warszawy uchodziła Wola, Wola robotnicza, ognisko wszelkiego rodzaju buntów przeciw przemocy carskiej i wyzyskowi kapitalistycznemu. Ale równocześnie była miejscem przymusowego osiedlania się tzw. Elementu pobytowego, &lt;em&gt;pobytowców&lt;/em&gt;, podobnie jak Mińsk Mazowiecki (byłych kryminalistów i przestępców, żyjących pod stałym dozorem policji, czyli &lt;em&gt;burych&lt;/em&gt;). Na Woli wszelkie towarzyskie i zawodowe spory i kłótnie rozsądzała &lt;em&gt;dintojra&lt;/em&gt;, której wykonawcą nierzadko był &lt;em&gt;majcher&lt;/em&gt;1. &lt;em&gt;Krwawa Wola&lt;/em&gt; – mówiono o tym słynnym z nożownictwa przedmieściu Warszawy. Miała ona również swój język, język robociarski, który ukazał w swej książce pt. &lt;em&gt;Nasz Czas&lt;/em&gt; Stanisław Ryszard Dobrowolski. Istniał jeszcze drugi, dosadny i soczysty język odpowiadający charakterowi jego użytkowników. Spostrzegł to Wiech, skoro w r. 1938 określił go następująco:&lt;br /&gt;«Dziś na eleganckich ulicach Nowej Woli noża używać po prostu nie wypada. Panuje za to 'język'. Język barwny, ostry, złożony ze słów niezwykłych i tak wonnych, że należałoby je niezwłocznie układać na lodzie, aby nie zatruwały powietrza.»2&lt;br /&gt;&lt;p&gt;To co uchodziło za obrazę na Woli, nie miało znaczenia i charakteru obraźliwego w innej dzielnicy. Oczywiście i odwrotnie. Dla przykładu &lt;em&gt;lemoniada&lt;/em&gt; było obrazą na Woli i tylko na Woli, bo: «Takie niewinne słówko: lemoniada, nie oznacza na Woli napoju chłodzącego, ale odpowiada określeniu: tuman, jełop, gamoń itp.» – relacjonuje Wiech.”&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;1 majcher - nóż, nożownik&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;2 „Kurier Czerwony” 1938, nr 62.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Bronisław Wieczorkiewicz, Gwara warszawska dawniej i dziś, PIW 1966, s. 90&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3723412039750076480?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3723412039750076480/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/lemoniada-na-woli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3723412039750076480'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3723412039750076480'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/lemoniada-na-woli.html' title='Lemoniada na Woli'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3595502826334866872</id><published>2009-11-16T07:38:00.004+01:00</published><updated>2009-11-16T09:32:19.200+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Robotnik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1948'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='włamania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='milicja'/><title type='text'>Kilka praktycznych wskazówek  dla wyjeżdżających na urlop</title><content type='html'>&lt;i&gt;Jak do opuszczonych mieszkań dostaje się złodziej „klawisznik”.&lt;br /&gt;W związku z wyjazdami na letniska zanotowano dużą ilość włamań do opuszczonych mieszkań. Dzięki szybkiej i energicznej akcji Milicji Obywatelskiej zdołano schwytać wielu sprawców kradzieży.&lt;br /&gt;Wychodząc z założenia, że zasadniczym systemem samoobrony przed włamywaczami jest znajomość „metod” ich postępowania przytaczamy poniżej garść informacji o sposobach stosowanych przez złodziei mieszkaniowych.&lt;/i&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;Ludzie uczciwi żywią zwykle bezgraniczne zaufanie do wszelkiego rodzaju zamków, kłódek, zasuw itp. Uważają je za przeszkody nie do pokonania dla włamywacza. Tym przykrzejsze bywa potem rozczarowanie, jeśli mieszkanie zostało okradzione mimo zamknięcia go „na siedem spustów”.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kłódka nie zabezpiecza&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Zwykła kłódka zawieszona przy drzwiach jest pewnego rodzaju zawiadomieniem, że „państwa nie ma w domu”. Dla rutynowanego przestępcy nie stanowi żadnej właściwie przeszkody. Złodziej z łatwością wyrywa skobel łomem albo, o ile kłódka jest słaba, po prostu ją ukręca. Zwykły zamek nie jest także żadnym zabezpieczeniem i można go otworzyć wytrychem lub po prostu prowizorycznym hakiem z drutu.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Znacznie większą gwarancję bezpieczeństwa daje tzw. zamek zapadkowy albo zuhaltowy. W zamku tego rodzaju umieszczone są specjalne płytki różnego kształtu, oparte na sprężynach różnej długości i wymiaru. Nacięcia płytek czyli zapadek dostosowane są ściśle do zębów klucza. Takiego zamku zapadkowego nie można otworzyć wytrychem, nie mniej jednak złoczyńcy dają sobie radę w ten sposób, że sporządzają dokładną kopię klucza, z miękkiego metalu, najczęściej cyny. W języku przestępców, taki fałszywy klucz nazywa się „pasówką”.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Zamek systemu „Yale” jest bardziej skomplikowany i posiada bębenek kluczowy o specjalnej konstrukcji. Ani wytrych ani pasówka nie otwiera takiego zamku i włamywacz atakuje wtedy bezpośrednio drzwi.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;„Pięta Achillesowa” drzwi&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Rozpowszechnione obecnie drzwi dwuskrzydłowe są bardzo słabe. Na styku dwóch skrzydeł powstaje zawsze szczelina, zwłaszcza w górnej i dolnej części drzwi.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Złodziej wkłada w szczelinę ostrze siekiery albo długi łom żelazny i następnie przesuwa go w kierunku zamku, aż do chwili, gdy zamek zostanie wyrwany. W podobny sposób można drzwi wyważyć albo wyrwać z zawiasów. „Piętą Achillesową” drzwi są również filungi, czyli tafle z cienkich desek lub dykty, osadzone w głównej ramie. Włamywacze z łatwością wycinają filungi i dostają się do wnętrza.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Zabezpieczenia okien wszelkiego rodzaju jak np. okiennice, kraty, żaluzje itp. spełniają dość dobrze swoje zadania, o ile umieszczone są od wewnątrz, a nie z zewnętrznej części okna, gdzie łatwo można je przeciąć lub wyrwać.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Z powyższego, pobieżnego przeglądu wynikałoby, że nie ma właściwie zamknięć dających 100 procentową gwarancję bezpieczeństwa. Należy jednak stwierdzić, że mieszkanie słabo zabezpieczone, o tandetnych drzwiach i oknach, zamknięte na prymitywny zamek stanowi zawsze dużą pokusę dla złodzieja, natomiast rzadko ryzykuje on włamanie, które połączone jest z dużymi trudnościami i niebezpieczeństwem. Lokal stojący pustkami, nawet gdy zaopatrzony jest w solidne zamknięcie, staje się łatwym łupem „klawiszników” (złodziei mieszkaniowych). Ze wszystkich bowiem przeszkód, najgroźniejszą dla przestępców jest człowiek, czujny odważny i znający metody ich „roboty”.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wywiad przestępców&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Należy przy tym przyjąć jedną zasadę: nie wpuszczać do mieszkania nieznanych osób. Każda akcja włamywaczy poprzedzona jest wywiadem. Złodziej nigdy nie idzie na „nie pewne”, lecz posiada dokładne informacje o rozkładzie mieszkania, systemie zamków itp. Pod postacią żebraków, domokrążców, handlarzy kryją się często wywiadowcy złodziei, którzy przeglądając lokal, robią na mydle odciski kluczy itd. Świadomym lub nieświadomym pomocnikiem przestępców jest często służba domowa.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Wyjeżdżając na urlop należy mieszkanie zostawić pod opieką pewnej solidnej i inteligentnej osoby. Inaczej istnieje zawsze prawdopodobieństwo, że wrócimy do pustych ścian.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W przypadku włamania należy bezzwłocznie zawiadomić MO, i przed przybyciem milicjanta nie wolno nikogo wpuszczać do mieszkania. Nie można także porządkować pokoju, przesuwać przedmiotów, naprawiać uszkodzeń itp. Gdyż w ten sposób zaciera się ślady pozostawione przez przestępców, co utrudnia pracę milicji. (Ks)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Robotnik, nr 214, 5 sierpnia 1948, s. 5&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3595502826334866872?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3595502826334866872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/kilka-praktycznych-wskazowek-dla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3595502826334866872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3595502826334866872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/kilka-praktycznych-wskazowek-dla.html' title='Kilka praktycznych wskazówek &lt;br&gt; dla wyjeżdżających na urlop'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-1512559355322398236</id><published>2009-11-15T11:48:00.004+01:00</published><updated>2009-11-15T11:56:11.611+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kercelak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1929'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sv_dVOeZUwI/AAAAAAAAAmo/YQRG_hnv2N8/s1600-h/NaKercelaku_napis.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 163px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sv_dVOeZUwI/AAAAAAAAAmo/YQRG_hnv2N8/s400/NaKercelaku_napis.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404281434600461058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Warszawa... To ponad milion ludzkich egzystencji, które nietylko pracują i bawią się, ale także jedzą. To ponad miljon nietylko ludzkich dusz, ale i ciał, które trzeba – ubrać. Zaledwie część ogółu mieszkańców stolicy czerpie żywność ze składów i sklepów w śródmieściu i ubiera się w magazynach na Marszałkowskiej, Bielańskiej, Długiej...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;Znaczna część jada produkt, kupiony na straganie, ubiera odzież, nabytą na targowisku.&lt;br /&gt;Jeźdźmy na  –„Kercelak”.&lt;br /&gt;Niegdyś był  –„sławny”. Jeszcze za czasów okupacji niemieckiej wrzał od życia, roił się od tłumów sprzedawców, kipiał tumultem – nabywców. Dziś „Kercelak”  – umiera. Powoli. Stopniowo. Lecz z każdym miesiącem traci „swój charakter” i „swą indywidualność”. Dawniej, przed laty „na Kercelaku”, bywała nietylko „granda”, lecz i ci, których zmuszała iść tam bieda.&lt;br /&gt;Między Lesznem i Wolską, wciśnięty pomiędzy Okopową  – „marnieje” dawny „bazar” na świnki morskie i gołębie, jak i na zużyte obuwie i wycerowane marynarki.&lt;br /&gt;- Na „Kercelaku” wszystkiego można dostać!&lt;br /&gt;Jednakże? - nic nowego... Nie wszystko z... „najuczciwszego źródła”... Tu sprzedający, zarówno jak i kupiec, nie zawsze lubią „policji prosto w oczy spojrzeć”. Przeciwnie w miejscowym „handlu” obowiązuje jako „dobry ton”  – „poufność”!&lt;br /&gt;Ledwieś dostał się tutaj, gdy patrzysz? Cień sunie chyłkiem obok i zbliżywszy się nagle, szepce kusząco:&lt;br /&gt;- Platery, proszę ja dziedzica!... Dwa tuziny „nożów” i tyleż „łyżków”... Taniutko! Po cenie kosztu...&lt;br /&gt;- To znaczy?&lt;br /&gt;Z głębi z pod powiek tryskają dwie płochliwe źrenice:&lt;br /&gt;- A jakieś frajer chciał? Wiadomo że... Dlatego – za pół darmno!&lt;br /&gt;„Oficjalnie” sprzedawane są tu – stare trzewiki i – kiszone (jak na teraz!) ogórki. Poza tem: „skarpetki najmodniejsze po złotemu za parę”, ograne płyty gramofonowe, nieco połatane „ineksprymable”, kapelusze męskie i damskie (mało używane!), sztuczny „kwiat pomarańczowy” na ślubne wianki...&lt;br /&gt;Na wstępie na „Kercelak”  – wita cię wzrok zdumiony tych ludzi, którzy jakby „w ten bruk wrośli od lat” i dziwuje się:&lt;br /&gt;- Po co tu wlazł? Na pewniaka – ajent!&lt;br /&gt;Stosunek „tutejszych” do intruza, który ośmielił się wtargnąć na „Kercelak”, jest jakby muśnięcie aksamitu układności, pod którym wyczuwasz to, co w gwarze przedmieścia zwykło zwać się „majchrem!”&lt;br /&gt;Jeden gest nieostrożny a...? Obyś nie żałował wędrówki na Wolę, która mimo „kultury”, kroczącej od śródmieścia, jest jak drapieżny zwierz, w każdej chwili gotów do skoku, do żywego – gardła!&lt;br /&gt;- Te... facet! Gołąbki se kup – pan! Śliczne!&lt;br /&gt;Kupisz? Nie radzę! Te ptaszęta Boże, wyćwiczone są przedziwnie. Dziś je nabyłeś, nakarmiłeś, uchuchałeś, wreszcie po tygodniu czy dwuch wypuściłeś na świat.&lt;br /&gt;- No, chyba teraz nie uciekną!&lt;br /&gt;Djabła tam! „Zwiały”! Gdzie ich szukać? Oczywiście na „Kercelaku”. Ptaszyny przemiłe znowu gruchają sobie w klatkach sprzedawców i, niewdzięczne, ani spojrzą na ciebie!&lt;br /&gt;- Panie! Panie, wszak to moje „cipulki”!&lt;br /&gt;Ściśnięte pięści suną pod twoje „powonienie” a ktoś tam od niechcenia:&lt;br /&gt;- Pańskie? To spróbuj je odebrać! Jeśli ci – cała głowa miła!&lt;br /&gt;Naturalnie? Rezygnujesz. Z tyłu za tobą niejeden głos „rechocze” radośnie.&lt;br /&gt;Na drugi raz nie bądź głupi! Te gołąbki ze trzydzieści razy były sprzedawane i – wracały do handlarza.&lt;br /&gt;Wśród „atrakcji” kercelakowskich na pierwsze miejsce iść winny – ogórki. Całe stosy ich leżą na deseczkach „po 15 groszy za parę”. Co chwilę, ta lub owa jejmość pieści je miłośnie „w ręcach” i oblewa „sosikiem”, żeby „nie zwiędli”. Taki ogórek, nabyty w przejściu uprzyjemnia przechodniowi czas, np. w czasie kupowania „literatury pięknej” na straganie w sąsiedztwie. Możesz nim także zagryźć „pączka”, smażonego w oleju, lub przegryść „kilonek mocnej”, roznoszonej pod połą „życzliwej marynarki” przez wędrującego „handlarza-restaurację”.&lt;br /&gt;Wogóle?&lt;br /&gt;Na „Kercelaku” niema takiej rzeczy, którejbyś tu nabyć nie mógł. Jeśli nie skuszą cię „perfony” z koszyka niewiasty o fjoletowym nosie, to możesz tu dostać – pawie, oryginalne, prawdziwe, bodaj czy nie „rodzone” w Łazienkach Królewskich... Możesz otrzymać... wędkę „najlepszą na wiślane kiełbie” i „świeżutkie płucka cielęce”, przez pół dnia noszone po targu, na kiju...&lt;br /&gt;W „intermedjach”, gdyś nabył już „frak” i „kapcylinder” (jeśli np. masz zamiar założyć zakład pogrzebowy, lub zostać stangretem ślubnym!), możesz „zważyć się – za jedyne pięć groszy”, lub „sfotografować po cenie przystępnej”. Jeśli zechcesz, a masz chwileczkę czasu, to wypada, zebyś zaszedł do „kawiarni”. Stragany otwarte „od przodu” nęcą tam „samowarem”, jak w Tule, lub w Samarze, a „arbatki” możesz napić się z cukrem „w prykusku”...&lt;br /&gt;Żądni „silnych wrażeń” mogą tam być świadkami – popisów zręczności. To kosztuje zaledwie 10 gr.! Na znak, żeś gotów tę cenę uiścić, wytrawny kuglarz chwyta, co złapie pod ręką, np. stół (odnowiony!) o trzech nogach i stawia go sobie na nosie. Publiczka wali takim „zręcznościom” brawo, aż się stragany trzęsą ze strachu, a panie przekupki zanoszą od radosnego uznania:&lt;br /&gt;- Bo też i zgrabny jest choroba, jak sam anioł!&lt;br /&gt;Takim jest „Kercelak”, ów „wielki targ na wszystko”, na którym ponad szyldy i szyldziki, ponad zachętę do kupna i swoistą reklamę, wybija się rozważne ostrzeżenie:&lt;br /&gt;- Pilnuj się, byś nie kupił – kradzionego!&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Juljan Podolski, “Na Kercelaku” (z cyklu “Targowiska Warszawy”)&lt;/em&gt;&lt;em&gt;, KURJER WARSZAWSKI, 1929 No 208 / 1 sierpnia, str. 8&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-1512559355322398236?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/1512559355322398236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/warszawa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1512559355322398236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1512559355322398236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/warszawa.html' title=''/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sv_dVOeZUwI/AAAAAAAAAmo/YQRG_hnv2N8/s72-c/NaKercelaku_napis.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-7925187715560151316</id><published>2009-11-13T21:27:00.002+01:00</published><updated>2009-12-15T18:30:19.800+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzielnice'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Taksiarz o Kole</title><content type='html'>&lt;p&gt;„Na Żoliborzu było cicho i spokojnie, za to znajdujący się obok Marymont miał wśród swoich mieszkańców grandę nie z tej ziemi. Byli to chłopi-robotnicy budowlani i rybacy. Dalej następowała dzielnica Powązki – siedlisko sztukatorów nagrobkowych i hodowców kwiatów, kóz i gołębi. Niespokojne peryferie to były, wraz z Parysowem, gdzie osiedlali się rymarze. Gorce – to ośrodek badylarzy. &lt;strong&gt;Koło, miejsce wysypu śmieci i innych nieczystości z rzeźni warszawskiej, później zamienione zostało w dzielnicę spółdzielczo-mieszkaniowo-robotniczą. Do wojny jednak słabo się rozbudowywała, ze względu na smród, który ciągle wydobywał się z ziemi. &lt;/strong&gt;Zalesione Bemowo stało się kolonią wojskową. Wola, Ochota, Okęcie i Paluch – były uprzemysłowionymi peryferiami. Spośród tych dzielnic tylko Wola była gęsto zaludniona przez rzesze robotnicze. W trzech pozostałych skupiali się badylarze. Między Ochotą a Okęciem budowała Spółdzielnia WSM – Raków. Służewiec był częściowo badylarski a częściowo rolniczy; do niego przylegała wojskowa kolonia mieszkaniowa przy forcie Dąbrowskiego, sięgająca szosy Wilanowskiej. Następnie Siekierki nad Wisłą i Czerniaków słynne z rozrabiaczy, dla których ułożono piosenkę «Na Czerniakowskiej, Górnej i Woli». Wola nie była już taka łobuzerska, gdyż zasiedlili ją robotnicy. Tylko niektóre jej punkty, jak «Czyste», okolice Wroniej i Karolkowej wraz z placem Kercelego słynęły z burd i nożowniczych rozpraw; w tym rejonie znajdowała się słynna knajpa «Pod Cyckami». Solec i Powiśle to siedliska rybaków ze słynnymi z awantur ulicami Bugajem i Brzozową. Po stronie praskiej Saska Kępa zabudowana była przez nowobogackich, Gocławek z Grochowem i Wawer zasiedlone były przez tramwajarzy, zaś Utrata, Targówek, Zacisze, Bródno, Nowe Bródno i Pelcowizna – przeważnie zamieszkane przez kolejarzy. Centrum Pragi było zamieszkane przez brać robotniczą i drobnych handlarzy. Nie bez powodu nazwano jej główna ulicę – Targową”.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Marian Sękowski. &lt;em&gt;Pamiętnik warszawskiego taksówkarza&lt;/em&gt;. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1978&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-7925187715560151316?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/7925187715560151316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/taksowkarz-o-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7925187715560151316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7925187715560151316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/11/taksowkarz-o-kole.html' title='Taksiarz o Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6848821968680067556</id><published>2009-08-10T19:09:00.004+02:00</published><updated>2009-08-10T19:12:14.068+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Przyjaciół dzielnicy Koło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jaroszewicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dom oświaty i kultury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1936'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Związek stowarzyszeń Przyjaciół Wielkiej Warszawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piłsudski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Dom oświaty i kultury na Kole.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SoBUbDQghxI/AAAAAAAAAmg/c9j-hBunZDE/s1600-h/1936_DomOswiaty_Kolo.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 308px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SoBUbDQghxI/AAAAAAAAAmg/c9j-hBunZDE/s400/1936_DomOswiaty_Kolo.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368383579533379346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6848821968680067556?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6848821968680067556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/08/dom-oswiaty-i-kultury-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6848821968680067556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6848821968680067556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/08/dom-oswiaty-i-kultury-na-kole.html' title='Dom oświaty i kultury na Kole.'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SoBUbDQghxI/AAAAAAAAAmg/c9j-hBunZDE/s72-c/1936_DomOswiaty_Kolo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-4569068932109745742</id><published>2009-08-10T18:28:00.002+02:00</published><updated>2009-08-10T18:33:56.119+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2009'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rewitalizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lampy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chodniki'/><title type='text'>Obozowa - nowe lampy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SoBL34k-7sI/AAAAAAAAAmU/bjRmE9u5iQE/s1600-h/PICT0181.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SoBL34k-7sI/AAAAAAAAAmU/bjRmE9u5iQE/s400/PICT0181.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368374179278024386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;Trwa rewitalizacja Osiedla Żeromskiego po parzystej stronie ulicy Obozowej. Wyłożona została część chodników i wewnętrznych uliczek. Pojawiły sie też nowe lampy ale na razie jeszcze nie zostały podłączone. Zapraszamy do przejrzenia &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/ObozowaRemont2#"&gt;zdjęć&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-4569068932109745742?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/4569068932109745742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/08/obozowa-nowe-lampy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4569068932109745742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4569068932109745742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/08/obozowa-nowe-lampy.html' title='Obozowa - nowe lampy'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SoBL34k-7sI/AAAAAAAAAmU/bjRmE9u5iQE/s72-c/PICT0181.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2913363392424893217</id><published>2009-07-28T20:54:00.003+02:00</published><updated>2009-07-28T21:01:35.948+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2009'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rewitalizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><title type='text'>Ruszyła rewitalizacja Osiedla Żeromskiego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sm9K2Hg9bxI/AAAAAAAAAjk/EiznNeKGFq4/s1600-h/RewitalizacjaNews.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sm9K2Hg9bxI/AAAAAAAAAjk/EiznNeKGFq4/s400/RewitalizacjaNews.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363587974812233490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rozpoczęły się prace związane z rewitalizacją terenów Osiedla Żeromskiego po parzystej stronie ulicy Obozowej. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/ObozowaRewitalizacja"&gt;http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/ObozowaRewitalizacja&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2913363392424893217?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2913363392424893217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/ruszya-rewitalizacja-osiedla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2913363392424893217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2913363392424893217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/ruszya-rewitalizacja-osiedla.html' title='Ruszyła rewitalizacja Osiedla Żeromskiego'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sm9K2Hg9bxI/AAAAAAAAAjk/EiznNeKGFq4/s72-c/RewitalizacjaNews.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-9204329336807536749</id><published>2009-07-06T13:38:00.001+02:00</published><updated>2009-07-07T12:45:04.670+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><title type='text'>O wykaz trasy tramwajów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SlHHOamyYeI/AAAAAAAAAbY/siQbSjJd49E/s1600-h/1935_OWykazTrasyTramwajow.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 215px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SlHHOamyYeI/AAAAAAAAAbY/siQbSjJd49E/s400/1935_OWykazTrasyTramwajow.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355280482394333666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-9204329336807536749?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/9204329336807536749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/o-wykaz-trasy-tramwajow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/9204329336807536749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/9204329336807536749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/o-wykaz-trasy-tramwajow.html' title='O wykaz trasy tramwajów'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SlHHOamyYeI/AAAAAAAAAbY/siQbSjJd49E/s72-c/1935_OWykazTrasyTramwajow.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3346063525200361154</id><published>2009-07-05T13:25:00.001+02:00</published><updated>2009-07-05T13:30:04.357+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='16'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Przedwojenna „16” w zbiorach NAC</title><content type='html'>&lt;div&gt;Pierwszy tramwaj linii „16” na nowej trasie przedłużonej do Koła. Widoczna tablica kierunkowa na tramwaju z napisem „Obozowa”.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/86654/49502618cd3adca726e658354a187bbf/"&gt;http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/86654/49502618cd3adca726e658354a187bbf/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Goście zaproszeni na uroczystość otwarcia przedłużonej na Koło linii „16”. Widoczni m.in.: dyrektor tramwajów miejskich Michał Butkiewicz (w pierwszym rzędzie drugi z prawej), wiceprezydent Warszawy Julian Kulski (w pierwszym rzędzie po lewej)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/86655:1/49502618cd3adca726e658354a187bbf/"&gt;http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/86655:1/49502618cd3adca726e658354a187bbf/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3346063525200361154?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3346063525200361154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/przedwojenna-16-w-zbiorach-nac_05.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3346063525200361154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3346063525200361154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/przedwojenna-16-w-zbiorach-nac_05.html' title='Przedwojenna „16” w zbiorach NAC'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-1741860329789078663</id><published>2009-07-05T12:59:00.003+02:00</published><updated>2009-07-05T13:50:35.524+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='16'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta ludowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Młynarska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Księcia Janusza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1946'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>„16 na Koło” – „F na Sadybę”</title><content type='html'>&lt;div&gt;Od poniedziałku 15 b. m. Warszawa otrzyma dwie nowe linie komunikacyjne.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na trasie Młynarska – Obozowa – Ks. Janusza (Koło) nastąpi uruchomienie linii tramwajowej „16”. Długość linii: 3240 m. Czas jazdy 15 minut w jedną stronę. Odstępy co 13 minut. Pierwszy odjazd z ul. Młynarskiej o godz. 5 min. 42, z ul. Ks. Janusza – o godz. 6.00. Ostatni odjazd z ul. Młynarskiej o godz. 21 min. 30 z Ks. Janusza o godz. 21 min. 50.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W związku z tą nową linią tramwajową ulegnie skasowaniu linia autobusowa „K”. Przewidywane przedłużenie samochodu „K” – na Boernerowo nie nastąpi ze względu na fatalny stan dróg do Boernerowa. Po przeprowadzeniu choćby prowizorycznej naprawy tych dróg przez zarząd gminy autobusy będą dochodziły do Boernerowa. Uruchomienie tramwaju do Boernerowa jest zależne od dostawy słupów na miejsce wyciętych i skradzionych w ilości przeszło 100 sztuk oraz wzmocnienia centralnej podstacji elektrycznej na Woli. Przypuszczalnie przed latem r. b. Boernerowo uzyska połączenie z miastem. [...]&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Gazeta ludowa, 1946, nr 104, str. 3&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-1741860329789078663?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/1741860329789078663/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/16-na-koo-f-na-sadybe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1741860329789078663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1741860329789078663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/16-na-koo-f-na-sadybe.html' title='„16 na Koło” – „F na Sadybę”'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-7689008143415691313</id><published>2009-07-02T08:53:00.004+02:00</published><updated>2009-07-02T09:02:24.121+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grochów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rakowiec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żemis'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedla Robotnicze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1936'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żoliborz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>"Pierścień bastionów robotniczych"</title><content type='html'>&lt;div&gt;[...]&lt;/div&gt;&lt;div&gt;„Jedną z przyczyn niechęci rządów sanacyjnych do budowania zwartych osiedli robotniczych była obawa przed zorganizowaną klasą robotniczą. Uważano, że budowanie osiedli robotniczych jest równoznaczne z otaczaniem Warszawy pierścieniem bastionów robotniczych. Obawa była o tyle uzasadniona, że rzeczywiście w Warszawie istniały lub były w budowie osiedla robotnicze na Żoliborzu, Kole, Rakowcu i Grochowie. Nic więc dziwnego, że nie chciano dopuścić do istnienia organizacji lokatorskich powstających w tych osiedlach.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Strach przed robotnikami skłonił rząd do oddania osiedla pod kuratelę Policji Politycznej tzw. Defy. Opieka ta była bardzo daleko posunięta. Istniał obowiązek przesyłania danych personalnych każdego kandydata na lokatora do komisariatu Policji, od zgody którego uzależnione było jego zamieszkanie na osiedlu. Ten tryb groził zupełnym wyjałowieniem osiedla z elementów postępowych i aktywnych. Skłoniło nas do tego, by polecać znanym nam ludziom, żeby nie oni sami ubiegali się o mieszkania, ale ich «nieskompromitowane» żony lub dorosłe dzieci. Mimo tych wybiegów odrzucano przeszło 5% zgłaszających się kandydatów. Proceder ten oficjalnie nazywał się «niedopuszczeniem do osiedla typów awanturniczych i niemoralnych». Ponadto Komisariat Rządu w m.st. Warszawie wprowadził do osiedla jako lokatorów dziesięciu szpiclów”.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Stanisław Żemis, Warunki mieszkaniowe rodzin robotniczych zamieszkałych w osiedlu Towarzystwa Osiedli Robotniczych na Kole w Warszawie (badanie ankietowe z 1936 roku)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-7689008143415691313?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/7689008143415691313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/pierscien-bastionow-robotniczych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7689008143415691313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7689008143415691313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/07/pierscien-bastionow-robotniczych.html' title='&quot;Pierścień bastionów robotniczych&quot;'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2926394695060452407</id><published>2009-06-28T10:17:00.001+02:00</published><updated>2009-06-28T10:22:44.688+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='policja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='umundurowanie'/><title type='text'>Czapki policji w lecie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SkcoN6wtwBI/AAAAAAAAAIQ/ACzlCW-Phmg/s1600-h/1935_CzapkiPolicji.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SkcoN6wtwBI/AAAAAAAAAIQ/ACzlCW-Phmg/s400/1935_CzapkiPolicji.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352290901730115602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2926394695060452407?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2926394695060452407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/czapki-policji-w-lecie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2926394695060452407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2926394695060452407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/czapki-policji-w-lecie.html' title='Czapki policji w lecie'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SkcoN6wtwBI/AAAAAAAAAIQ/ACzlCW-Phmg/s72-c/1935_CzapkiPolicji.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-7162299768757431724</id><published>2009-06-27T22:25:00.003+02:00</published><updated>2009-06-27T22:29:17.351+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2009'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piknik Podwórkowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs rysunkowy'/><title type='text'>Osiedle Żeromskiego w rysunkach dzieci</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SkaA7homy7I/AAAAAAAAAII/ZaJgAolKlWE/s1600-h/Osiedle_Bartus.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 284px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SkaA7homy7I/AAAAAAAAAII/ZaJgAolKlWE/s400/Osiedle_Bartus.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352106967305735090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Podczas Pikniku Podwórkowego zorganizowaliśmy mały konkurs rysunkowy dla dzieci z Osiedla Żeromskiego. Zapraszamy do obejrzenia galerii prac.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/czasprzeszly/MojeOsiedle#"&gt;http://picasaweb.google.com/czasprzeszly/MojeOsiedle#&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-7162299768757431724?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/7162299768757431724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/osiedle-zeromskiego-w-rysunkach-dzieci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7162299768757431724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7162299768757431724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/osiedle-zeromskiego-w-rysunkach-dzieci.html' title='Osiedle Żeromskiego w rysunkach dzieci'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SkaA7homy7I/AAAAAAAAAII/ZaJgAolKlWE/s72-c/Osiedle_Bartus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-1381634227711994958</id><published>2009-06-22T21:52:00.007+02:00</published><updated>2009-06-22T22:05:54.531+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2009'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piknik Podwórkowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><title type='text'>Piknik Podwórkowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sj_hbF92RnI/AAAAAAAAAGo/P7PTqr9nWUs/s1600-h/PP09_Namiot01.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sj_hbF92RnI/AAAAAAAAAGo/P7PTqr9nWUs/s400/PP09_Namiot01.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350242737913742962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W niedzielę (21.06) zorganizowaliśmy Piknik Podwórkowy dla Mieszkańców Osiedla Żeromskiego. Od godziny 12 witaliśmy, karmiliśmy, organizowaliśmy konkursy, mówiliśmy o pomyśle na lokalne muzeum i o zbieraniu wspomnień w ramach projektu "Osiedle Mówi". Są chętni! Chcą nam opowiedzieć, jak było! Dzwonią, mailują, doradzają. Bardzo dziękujemy za wsparcie i zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z pikniku. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/PiknikPodworkowy2009#"&gt;http://picasaweb.google.pl/czasprzeszly/PiknikPodworkowy2009#&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-1381634227711994958?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/1381634227711994958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/piknik-podworkowy_22.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1381634227711994958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1381634227711994958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/piknik-podworkowy_22.html' title='Piknik Podwórkowy'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sj_hbF92RnI/AAAAAAAAAGo/P7PTqr9nWUs/s72-c/PP09_Namiot01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-8916275065568490262</id><published>2009-06-19T11:50:00.000+02:00</published><updated>2009-06-19T11:51:45.011+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żemis'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1936'/><title type='text'>Troska o czystość i estetykę mieszkań i osiedla</title><content type='html'>&lt;p&gt;Reakcja ludzi mieszkających dotychczas w różnych norach, suterenach i na poddaszach była niewątpliwie bardzo dziwna, gdy znaleźli się w bardzo pięknym i jasnym osiedlu. Masowo zaczęto obrywać na korytarzach kontakty i nakrywki do gniazdek elektrycznych. Ściany pokryte zostały napisami. Śmiecie wyrzucano nie do śmietników, a do piwnic. Tłuczono szyby w piwnicach, a nawet były wypadki obrzucania błotem czystych ścian budynków. Trudno było wytłumaczyć sobie to zjawisko. W każdym razie było ono sygnałem, że należy wypowiedzieć walkę temu postępowaniu przez włączenie sprawy tej do programu pracy wychowawczej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Stanisław Żemis, Warunki mieszkaniowe rodzin robotniczych zamieszkałych w osiedlu Towarzystwa Osiedli Robotniczych na Kole w Warszawie (badanie ankietowe z 1936 roku).&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-8916275065568490262?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/8916275065568490262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/troska-o-czystosc-i-estetyke-mieszkan-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8916275065568490262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8916275065568490262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/troska-o-czystosc-i-estetyke-mieszkan-i.html' title='Troska o czystość i estetykę mieszkań i osiedla'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-1365403746549069343</id><published>2009-06-17T16:17:00.001+02:00</published><updated>2009-06-17T16:25:16.290+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1936'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Osiedli Robotniczych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Stanisław Żemis. Opis Osiedla na Kole</title><content type='html'>&lt;p&gt;Koło znajduje się na północno-zachodnim krańcu Warszawy, na drodze najczęstszych wiatrów, zapewniających tej dzielnicy napływ czystego powietrza z lasów kampinowskich. Osiedle wybudowane jest na terenie suchym, uprzednio uzbrojonym, w sąsiedztwie sporego lasku sosnowego. Całość osiedla pod względem architektonicznym ładnie jest skomponowana. Domy mają tylko trzy kondygnacje (parter, I i II piętro), a odległość między nimi jest duża. Nie ma podwórz, są tylko obszerne dziedzińce obsiane trawą, wysadzone drzewami i krzewami. Co drugi dziedziniec ma placyk do zabaw dla dzieci, piaskownice i wygodne ławki. Zamiast tradycyjnych śmietników wybudowano ażurowe pawiloniki, w których znajdują się zamykane metalowe skrzynki na śmiecie. Ustępów podwórzowych nie ma wcale, gdyż wewnątrz każdego mieszkania znajduje się własny ustęp. Trzepanie pościeli i ubrań też ma swoje specjalne miejsca i administracyjnie określone pory trzepania w ciągu dnia. Koni i krów w osiedlu trzymać nie wolno i zresztą nie ma gdzie. Ujemną stroną osiedla jest cuchnące sąsiedztwo miejskiego zakładu utylizacyjnego, lecz jest nadzieja, że w niedalekiej przyszłości zakład ten zostanie usunięty.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Stanisław Żemis, Warunki mieszkaniowe rodzin robotniczych zamieszkałych w osiedlu Towarzystwa Osiedli Robotniczych na Kole w Warszawie (badanie ankietowe z 1936 roku).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-1365403746549069343?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/1365403746549069343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/stanisaw-zemis-opis-osiedla-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1365403746549069343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/1365403746549069343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/stanisaw-zemis-opis-osiedla-na-kole.html' title='Stanisław Żemis. Opis Osiedla na Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6670461157206107640</id><published>2009-06-15T22:18:00.001+02:00</published><updated>2009-06-15T22:20:25.374+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Przyjaciół dzielnicy Koło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żmichowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Najpilniejsze potrzeby Koła - program minimum</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjaswXeH7rI/AAAAAAAAADU/6adakxVrXns/s1600-h/1935_PotrzebyKola2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 234px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjaswXeH7rI/AAAAAAAAADU/6adakxVrXns/s400/1935_PotrzebyKola2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347651554483105458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6670461157206107640?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6670461157206107640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/najpilniejsze-potrzeby-koa-program.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6670461157206107640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6670461157206107640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/najpilniejsze-potrzeby-koa-program.html' title='Najpilniejsze potrzeby Koła - program minimum'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjaswXeH7rI/AAAAAAAAADU/6adakxVrXns/s72-c/1935_PotrzebyKola2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-535066364553673845</id><published>2009-06-14T21:31:00.004+02:00</published><updated>2009-06-14T21:39:05.138+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2009'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piknik Podwórkowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><title type='text'>Piknik Podwórkowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjVR0lqlHhI/AAAAAAAAADM/_HvdsxQWzFI/s1600-h/zaproszenia_sepia.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 293px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjVR0lqlHhI/AAAAAAAAADM/_HvdsxQWzFI/s400/zaproszenia_sepia.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347270096478084626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;Trwają przygotowania do Pikniku Podwórkowego. Na zdjęciu - finałowe cięcie zaproszeń, które w tygodniu powędrują do mieszkańców Osiedla Żeromskiego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-535066364553673845?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/535066364553673845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/piknik-podworkowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/535066364553673845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/535066364553673845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/piknik-podworkowy.html' title='Piknik Podwórkowy'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjVR0lqlHhI/AAAAAAAAADM/_HvdsxQWzFI/s72-c/zaproszenia_sepia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-3491479746225009539</id><published>2009-06-13T11:06:00.004+02:00</published><updated>2009-06-13T11:19:18.152+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BGK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bank Gospodarstwa Krajowego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wystawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Wystawa BGK - zdjęcia NAC</title><content type='html'>&lt;p&gt;Otwarcie wystawy. Widoczni m.in. prezes Banku Gospodarstwa Krajowego Roman Górecki, generał Jakub Krzemieński, generał Czesław Jarnuszkiewicz, minister rolnictwa i reform rolnych Juliusz Poniatowski, minister przemysłu i handlu Henryk Floyar-Rajchman, minister pracy i opieki społecznej Jerzy Paciorkowski, wiceminister skarbu Adam Koc, wiceprezydent Warszawy Jan Pohoski. 1935/05&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85359/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85359/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Główne wejście na wystawę budowlano-mieszkaniową. 1935/05&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85366:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85366:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wystawa budowlano-mieszkaniowa-fragment ekspozycji. 1935/05&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85361:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85361:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wystawa budowlano-mieszkaniowa-fragment ekspozycji. 1935/05.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85362:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85362:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wystawa budowlano-mieszkaniowa-fragment ekspozycji. 1935/05. [Widoczna plansza "Fundusz Pracy"]&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85363:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85363:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wystawa budowlano-mieszkaniowa-fragment ekspozycji gazowni warszawskiej. 1935/05.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85365:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85365:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wystawa budowlano-mieszkaniowa-fragment ekspozycji, widoczny basen i wieża z blachy cynkowej. 1935/05.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85367:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85367:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wystawa budowlano-mieszkaniowa-fragment ekspozycji. 1935/05.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85369:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/85369:1/f7f12d65496b365857fc5553b4d99087/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-3491479746225009539?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/3491479746225009539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/wystawa-bgk-zdjecia-nac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3491479746225009539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/3491479746225009539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/wystawa-bgk-zdjecia-nac.html' title='Wystawa BGK - zdjęcia NAC'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-4976826063263265449</id><published>2009-06-13T10:45:00.001+02:00</published><updated>2009-06-13T10:54:27.742+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BGK'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bank Gospodarstwa Krajowego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Wystawa mieszkaniowa na Kole</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjNo4lYWJnI/AAAAAAAAAC0/0Wit2Qwndc8/s1600-h/bgk_kolo_plan_b_czysty.gif"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 234px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjNo4lYWJnI/AAAAAAAAAC0/0Wit2Qwndc8/s400/bgk_kolo_plan_b_czysty.gif" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346732503935100530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bank Gospodarstwa Krajowego, mający w swym statucie m.in. zadanie finansowania budownictwa mieszkaniowego, postanowił pokazać, jak należy budować, aby możliwie najlepiej wyzyskać mały domek. Zbyt często bowiem nowopowstające spółdzielnie mieszkaniowe i właściciele podmiejskich  domków i osiedli budowali domy brzydkie, nieekonomiczne, niedostosowane do wymogów, stawianych współczesnemu miastu.&lt;br /&gt;Na przedmieściu Koło w Warszawie, na terenach przeznaczonych pod kolonię mieszkaniową, urządzono wystawę. Zbudowano przeszło dwadzieścia różnej wielkości domów, zaopatrzono je w nowoczesne urządzenia i pokazano, jak zakładać ogródki, schrony przeciwgazowe i.t.p. Dla zademonstrowania, w jaki sposób należy budować i z jakich materiałów, kilka domków jest pozostawionych w trakcie budowy, od chwili założenia fundamentów aż do nakrycia dachem.&lt;br /&gt;Domki są bezsprzecznie ładne, higieniczne, wygodne. Mają tylko jedną wadę, że kosztują po dwadzieścia kilka tysięcy złotych, co oczywiście umieszcza je w... krainie marzeń robotnika czy przeciętnego pracownika umysłowego. Dla niego wciąż jeszcze nie ma mieszkań tanich i zdrowych.&lt;br /&gt;Warto jednak zwiedzić wystawę, choćby dlatego, że można się nauczyć, jak należy meblować dom tanio, ładnie i wygodnie.&lt;br /&gt;Wystawa potrwa około trzech miesięcy. Dojazd do terenów wystawowych jest zupełnie wygodny, gdyż uruchomiono specjalną linię tramwajową „W”, biegnącą od krańcowego przystanku linii „9” do wejścia na wystawę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Robotnik, nr 166, 30 maja 1935&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-4976826063263265449?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/4976826063263265449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/wystawa-mieszkaniowa-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4976826063263265449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4976826063263265449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/wystawa-mieszkaniowa-na-kole.html' title='Wystawa mieszkaniowa na Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjNo4lYWJnI/AAAAAAAAAC0/0Wit2Qwndc8/s72-c/bgk_kolo_plan_b_czysty.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-8724043951267511185</id><published>2009-06-11T21:20:00.002+02:00</published><updated>2009-06-11T21:22:03.617+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cmentarz ewangelicko-augsburski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Młynarska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Wstrzymanie pogrzebu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjFZHn3VfBI/AAAAAAAAACs/y_JCp4HX1FQ/s1600-h/1935_WstrzymanyPogrzeb.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 231px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjFZHn3VfBI/AAAAAAAAACs/y_JCp4HX1FQ/s400/1935_WstrzymanyPogrzeb.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346152220160523282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-8724043951267511185?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/8724043951267511185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/wstrzymanie-pogrzebu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8724043951267511185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/8724043951267511185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/wstrzymanie-pogrzebu.html' title='Wstrzymanie pogrzebu'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SjFZHn3VfBI/AAAAAAAAACs/y_JCp4HX1FQ/s72-c/1935_WstrzymanyPogrzeb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-7369950394746734829</id><published>2009-06-10T08:36:00.001+02:00</published><updated>2009-06-10T08:38:17.530+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ścieki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Przyjaciół dzielnicy Koło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zawiszy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Ścieki na Kole</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Si9Ui1_8WzI/AAAAAAAAACk/1Txic_ZmHVA/s1600-h/1935_SciekiNaKole.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 223px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Si9Ui1_8WzI/AAAAAAAAACk/1Txic_ZmHVA/s400/1935_SciekiNaKole.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345584240299629362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-7369950394746734829?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/7369950394746734829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/scieki-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7369950394746734829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/7369950394746734829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/scieki-na-kole.html' title='Ścieki na Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Si9Ui1_8WzI/AAAAAAAAACk/1Txic_ZmHVA/s72-c/1935_SciekiNaKole.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6317840161824332495</id><published>2009-06-09T08:44:00.000+02:00</published><updated>2009-06-09T08:45:42.242+02:00</updated><title type='text'>Najpilniejsze potrzeby Koła</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Si4FCOo5OYI/AAAAAAAAACc/VARrou-Kbss/s1600-h/1935_PotrzebyKola.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 297px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Si4FCOo5OYI/AAAAAAAAACc/VARrou-Kbss/s400/1935_PotrzebyKola.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345215343582853506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6317840161824332495?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6317840161824332495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/najpilniejsze-potrzeby-koa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6317840161824332495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6317840161824332495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/najpilniejsze-potrzeby-koa.html' title='Najpilniejsze potrzeby Koła'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Si4FCOo5OYI/AAAAAAAAACc/VARrou-Kbss/s72-c/1935_PotrzebyKola.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6075674762279538269</id><published>2009-06-08T08:54:00.002+02:00</published><updated>2009-06-08T08:56:21.382+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='glinianki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wawrzyszewska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Powódź na Kole</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Siy197ZdZUI/AAAAAAAAACU/uK084er-QkU/s1600-h/1935_PowodzNaKole.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 231px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Siy197ZdZUI/AAAAAAAAACU/uK084er-QkU/s400/1935_PowodzNaKole.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344846933303059778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6075674762279538269?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6075674762279538269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/powodz-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6075674762279538269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6075674762279538269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/powodz-na-kole.html' title='Powódź na Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Siy197ZdZUI/AAAAAAAAACU/uK084er-QkU/s72-c/1935_PowodzNaKole.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-4735412027881111306</id><published>2009-06-07T09:35:00.001+02:00</published><updated>2009-06-07T09:41:29.887+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='T.O.R.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biuro Odbudowy Stolicy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stolica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Osiedli Robotniczych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WSM'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1946'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='B.O.S.'/><title type='text'>Odbudowa Osiedla na Kole</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sitt7vHGQpI/AAAAAAAAABc/f9z_1vjTQEg/s1600-h/1946_Stolica_Kolo_zdjecie.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 258px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sitt7vHGQpI/AAAAAAAAABc/f9z_1vjTQEg/s400/1946_Stolica_Kolo_zdjecie.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344486255831171730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W styczniu r. 1945 po opuszczeniu Warszawy przez Niemców okazało się, że w Osiedlu Robotniczym na Kole nie było ani jednego mieszkania, które by się nadawało do użytku.&lt;br /&gt;Na 1.000 mieszkań Osiedla – 311 było kompletnie wypalonych – 300 w połowie uszkodzonych. Pozostałe wymagały także remontu.&lt;br /&gt;Powracający do Warszawy mieszkańcy Osiedla, nie czekając na kredyty – przystąpili odrazu do odbudowy swoich mieszkań – z wielkim zapałaem, sposobami bardziej niż prymitywnymi. Wkrótce potem B.O.S. przyznał pół miliona złotych na odbudowę Osiedla.&lt;br /&gt;W pierwszym etapie prac w r. 1945 – Społeczne Przedsiębiorstwo Budowlane wykonało z kredytów otrzymanych z B.O.S. podstawowe prace zabezpieczające. Jesienią tego roku wszystkie domy zostały pokryte dachami. Ten system prac nie dawał wprawdzie odrazu mieszkań, ale był konieczny. Wypalone budynki pokryte dachami, przedmiot niecierpliwych westchnień stłoczonych nadmiernie mieszkańców Osiedla – stały w zimie r. 1945/46 zabezpieczone przed działaniami atmosferycznymi.&lt;br /&gt;W r. 1946 odbudowę finansowała Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Z nadejściem sezonu budowlanego – S.P.B. Wykończyło i oddało do użytku blok po bloku, w stanie nieraz pół surowym. (Pobielane ściany, raz malowana stolarka, lecz podwójnie szklone okna). W miarę możności każdy lokator we własnym zakresie wykańczał stopniowo swoje mieszkanie.&lt;br /&gt;Obecnie Osiedle jest odbudowane w 99 proc. tak, że w ciągu miesiąca wszelkie prace zostaną zakończone.&lt;br /&gt;Przez cały czas niezwykle ciężką pracę S.P.B. na tym odcinku cechowały: samowystarczalność, pomysłowość i energia.&lt;br /&gt;Przy odbudowie XIII bloku, który Niemcy wysadzili w powietrze, zastosowano wprawdzie prymitywny, ale jedyny sposób ze względu na brak sprzętu – podciąganie stropów za pomocą lewarów samochodowych.&lt;br /&gt;Pierwsze w tym czasie pustaki Akermana osiągnęły wygórowaną cenę, więc rozpoczęto na terenie budowy ręczną, ale własną produkcję „akermanów” trocinowych z dodatkiem piasku i cementu, które w niczym nie ustępują prawdziwym, a nawet przewyższają je pod względem własności izolacyjnych.&lt;br /&gt;Dzisiaj S.P.B. dysponuje na terenie Koła stolarnią, ślusarnią i kuźnią. W stolarni wykonywa stolarkę drzwiową i okienną nie tylko dla Osiedla T.O.R., ale także na zamówienia dla innych przedsiębiorstw. Kuźnia i ślusarnia obsługują jedynie teren budowy. Dostosowuje się tu stare części wszelkich instalacji do potrzeb bieżących, co wpływa na przyspieszenie i potanienie remontu.&lt;br /&gt;W przyszłym sezonie budowlanym Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa projektuje na terenie Koła budowę nowego Osiedla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Stolica, 1946,  nr 9&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-4735412027881111306?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/4735412027881111306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/odbudowa-osiedla-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4735412027881111306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4735412027881111306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/odbudowa-osiedla-na-kole.html' title='Odbudowa Osiedla na Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/Sitt7vHGQpI/AAAAAAAAABc/f9z_1vjTQEg/s72-c/1946_Stolica_Kolo_zdjecie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-4202384167701262184</id><published>2009-06-05T09:28:00.000+02:00</published><updated>2009-06-05T09:53:15.084+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='T.O.R.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Osiedle Żeromskiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodowe Archiwum Cyfrowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1941'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Osiedli Robotniczych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Osiedle T.O.R. na Kole - dwa linki</title><content type='html'>&lt;p&gt;W prototypowym projekcie &lt;em&gt;Zbiory NAC on-line&lt;/em&gt; Narodowego Archiwum Cyfrowego (byłe Archiwum Dokumentacji Mechanicznej) można znaleźć kilka zdjęć z warszawskiego Koła. Poniżej linki do dwóch fotografii z Osiedla Żeromskiego.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Warszawa. Bloki mieszkaniowe na osiedlu Koło - widok zimą [strona nieparzysta ul. Obozowej]. 1942/02&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/21358/ef1c6cc8a7961f6598da3022246961b3/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/21358/ef1c6cc8a7961f6598da3022246961b3/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Warszawa. Blok mieszkalny na osiedlu Koło. Widoczne matki z dziećmi przy piaskownicy [strona parzysta ul. Obozowej].&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/21359/b01cf5c32d1cb7b2758d1fcb18efa303/"&gt;http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/21359/b01cf5c32d1cb7b2758d1fcb18efa303/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-4202384167701262184?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/4202384167701262184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/osiedle-tor-na-kole-dwa-linki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4202384167701262184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4202384167701262184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/osiedle-tor-na-kole-dwa-linki.html' title='Osiedle T.O.R. na Kole - dwa linki'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-4896966938889452750</id><published>2009-06-05T09:12:00.000+02:00</published><updated>2009-06-05T09:14:31.077+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Przyjaciół dzielnicy Koło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zieleniec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obozowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pętlica tramwajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Nowy zieleniec na Kole</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SijFZpvC-6I/AAAAAAAAABM/o26CQIm8kDQ/s1600-h/1935_NowyZieleniec2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 216px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SijFZpvC-6I/AAAAAAAAABM/o26CQIm8kDQ/s400/1935_NowyZieleniec2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343738002365676450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-4896966938889452750?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/4896966938889452750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/nowy-zieleniec-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4896966938889452750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/4896966938889452750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/nowy-zieleniec-na-kole.html' title='Nowy zieleniec na Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SijFZpvC-6I/AAAAAAAAABM/o26CQIm8kDQ/s72-c/1935_NowyZieleniec2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-6626113576193882685</id><published>2009-06-03T20:45:00.000+02:00</published><updated>2009-06-05T09:26:01.152+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='T.O.R.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Minorski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='architektura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Osiedli Robotniczych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bluszcz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1937'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Maszyny... do mieszkania</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SibGD_d6cII/AAAAAAAAABE/CBCVPUCOyc0/s1600-h/MaszynyDoMieszkania.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 297px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SibGD_d6cII/AAAAAAAAABE/CBCVPUCOyc0/s400/MaszynyDoMieszkania.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343175779800477826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SibFOJCwOSI/AAAAAAAAAA8/sNolxmzpteI/s1600-h/2008_ZDachu2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SibFOJCwOSI/AAAAAAAAAA8/sNolxmzpteI/s1600-h/2008_ZDachu2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SibFOJCwOSI/AAAAAAAAAA8/sNolxmzpteI/s400/2008_ZDachu2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343174854657980706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SibFIrK1EgI/AAAAAAAAAA0/Dvbf9qpaX10/s1600-h/2008_ZDachu1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SibFIrK1EgI/AAAAAAAAAA0/Dvbf9qpaX10/s400/2008_ZDachu1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343174760739443202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-6626113576193882685?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/6626113576193882685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/maszyny-do-mieszkania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6626113576193882685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/6626113576193882685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/maszyny-do-mieszkania.html' title='Maszyny... do mieszkania'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SibGD_d6cII/AAAAAAAAABE/CBCVPUCOyc0/s72-c/MaszynyDoMieszkania.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8138701205501729758.post-2912780226716081127</id><published>2009-06-02T15:57:00.000+02:00</published><updated>2009-06-02T17:01:24.117+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zagadki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Przyjaciół dzielnicy Koło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='architektura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1935'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurjer Warszawski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koło'/><title type='text'>Dom ludowy na Kole</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SiU3Fa9VROI/AAAAAAAAAAc/mt7vtZF-Qz8/s1600-h/ArtykulGrafika.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 262px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SiU3Fa9VROI/AAAAAAAAAAc/mt7vtZF-Qz8/s400/ArtykulGrafika.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342737099220403426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tym krótkim artykułem "Kurjera Warszawskiego" z 11 stycznia 1935 r. rozpoczynamy wątek związany z warszawskim Kołem. Notka jest mikroskopijna ale pozostawia przynajmniej kilka nierozwiązanych zagadek: czym było Towarzystwo Przyjaciół dzielnicy Koło? Co kryje się pod sformułowaniem &lt;em&gt;dom ludowy&lt;/em&gt;? Co dzisiaj znajduje się na placu przy ul. Magistrackiej, który przeznaczony był pod budowę wspomnianego domu ludowego? &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8138701205501729758-2912780226716081127?l=czasprzeszly.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/feeds/2912780226716081127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/dom-ludowy-na-kole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2912780226716081127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8138701205501729758/posts/default/2912780226716081127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czasprzeszly.blogspot.com/2009/06/dom-ludowy-na-kole.html' title='Dom ludowy na Kole'/><author><name>Czas Przeszły</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14515474179218197516</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dcay5Dhn1DU/SiU3Fa9VROI/AAAAAAAAAAc/mt7vtZF-Qz8/s72-c/ArtykulGrafika.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
