Każdy internetowy kronikarz, autor najmniej poczytnego i najbardziej niszowego bloga, otrzymuje w którymś momencie karcący komentarz. Luźne użycie sformułowania "żołnierze wyklęci", czy też napisanie w poście "murzyn" może kogoś niespodziewanie urazić. Taki niespodziewanie urażony czytelnik gniewnie poinformuje o obrazie, co z kolei nas może doprowadzić do obrazy odwetowej. Ale czy słusznie? Lepiej sprawdzić i z podręcznikiem w ręku upewnić się, w jakim stopniu nasze uczucia są stosowne. Pomoże nam w tym podręcznik "Kodeks honorowy i zasady pojedynku", z którego mały cytat poniżej:
I w ogóle warto być gentlemanem, choćby w edycji wolskiej. A każdy gentleman powinien przeczytać blog Łukasza Kielbana. O pojedynkach, oficerach, prawdziwych kobietach i prawdziwych mężczyznach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gentleman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gentleman. Pokaż wszystkie posty
27 marca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)
